1. Samar.plSamar.pl
  2. Wywiady i komentarze Wywiady i komentarze
  3. Samochód to nie tylko środek transportu, ale część systemu energetycznego
Komentarze ekspertów

Samochód to nie tylko środek transportu, ale część systemu energetycznego

3 min

Agnieszka Engelbrecht, ekspert ds. zrównoważonej mobilności, Nivette Fleet Management: Elektromobilność nie powinna być postrzegana wyłącznie jako sposób na ograniczenie emisji spalin. To element znacznie szerszego i bardziej ambitnego systemu, który w przyszłości może zapewnić niezależność energetyczną, wyższą jakość powietrza i lepszą efektywność zarządzania energią. Dopiero połączenie elektromobilności z AI, IoT oraz technologią V2G otwiera drogę do prawdziwie inteligentnego, zintegrowanego transportu i energetyki.
Zobacz także Ładowanie EV a VAT: dostawa energii w centrum uwagi Motoryzacja 2026: podatki, elektryki i nowe wyzwania Wiele wyzwań mimo niewielu nowych przepisów

Elektromobilność rozumiem jako fragment większego systemu, który integruje nowoczesne technologie w celu osiągnięcia samowystarczalności energetycznej i minimalizacji negatywnego wpływu na środowisko. Mówimy tu nie tylko o elektrycznych samochodach, ale o całościowym podejściu do mobilności i energii, gdzie główną rolę odgrywają sztuczna inteligencja, Internet Rzeczy (IoT) oraz technologia dwukierunkowej wymiany energii Vehicle-To-Grid (V2G). Te komponenty już dziś wspierają zarządzanie flotami w firmach, ale z powodzeniem mogą znaleźć zastosowanie również w nowoczesnych domach.

false ©NFM
© NFM

Pojęcie elektromobilności obejmuje szeroki zakres zagadnień – od pojazdów elektrycznych, przez infrastrukturę ładowania, po systemy zarządzania energią. Dotyczy to nie tylko samochodów osobowych, ale także ciężarówek, autobusów, rowerów czy skuterów. Celem jest nie tylko zmniejszenie emisji CO₂ i hałasu, ale także uniezależnienie się od paliw kopalnych i dywersyfikacja źródeł energii. Kluczowe jest to, że elektryczne pojazdy w czasie jazdy nie emitują spalin ani pyłów, co ma realny wpływ na jakość powietrza – szczególnie w miastach.

Zrównoważona mobilność to jednak coś więcej niż zastąpienie silników spalinowych bateriami. To zintegrowany system, w którym pojazdy elektryczne współpracują z infrastrukturą energetyczną, a technologie takie jak AI, IoT i V2G stanowią jego „układ nerwowy”. Ich synergia umożliwia dynamiczne reagowanie na zmieniające się potrzeby użytkowników i systemów energetycznych.

Sztuczna inteligencja i Internet Rzeczy odgrywają kluczową rolę w optymalizacji tras i zarządzaniu flotą. Dzięki nim możliwe jest nie tylko planowanie tras z uwzględnieniem lokalizacji ładowarek czy warunków drogowych, ale również analiza stylu jazdy czy kondycji technicznej pojazdu. AI błyskawicznie przetwarza dane z wielu źródeł – zarówno z Internetu, jak i systemów telematycznych – i dostarcza użytkownikowi konkretne rekomendacje. IoT z kolei umożliwia ciągłe monitorowanie stanu pojazdu oraz inteligentne zarządzanie ładowaniem – na przykład wybierając moment, gdy energia jest najtańsza. Tego typu rozwiązania przekładają się na konkretne oszczędności – realne jest osiągnięcie kosztu przejechania 100 kilometrów poniżej 7 złotych.

Technologia Vehicle-To-Grid wnosi do tej układanki możliwość dwukierunkowego przepływu energii – samochód elektryczny może pobierać prąd z sieci, ale też go oddawać w momentach zwiększonego zapotrzebowania. W kontekście rosnącej produkcji energii z OZE, takie rozwiązanie stabilizuje sieć elektroenergetyczną i ogranicza ryzyko przeciążeń. Samochód przestaje być tylko środkiem transportu – staje się mobilnym magazynem energii, który może wesprzeć dom, firmę czy lokalną sieć w momentach kryzysowych.

W praktyce technologia V2G oznacza, że pojazd musi być wyposażony w odpowiedni przekształtnik i obsługiwać określone standardy komunikacyjne – takie jak CHAdeMO czy CCS z ISO 15118. Również ładowarki muszą być przystosowane do dwukierunkowej pracy. To wymaga inwestycji i dostosowania infrastruktury, ale kierunek rozwoju jest jasny – zmierzamy do systemów, które będą zarządzać energią nie tylko na poziomie pojedynczego pojazdu, ale całego domu czy osiedla.

Widać to szczególnie w rozwoju technologii takich jak Vehicle-to-Home (V2H) i Vehicle-to-Load (V2L), które umożliwiają wykorzystanie energii z samochodu do zasilania urządzeń domowych lub sprzętów na zewnątrz. To rozwiązania, które już dziś są dostępne na rynku i zyskują na znaczeniu w kontekście samowystarczalności energetycznej. W przyszłości pojawią się jeszcze bardziej zaawansowane systemy zarządzania energią w domu (EMS), które będą integrować dane z fotowoltaiki, licznika, urządzeń domowych, magazynów energii i pojazdów elektrycznych, optymalizując przepływ energii w czasie rzeczywistym.

Dzięki takim rozwiązaniom zyskujemy realną szansę na ograniczenie kosztów energii, a nawet jej sprzedaż do sieci w okresach nadwyżek. To całkowicie nowy model myślenia o mobilności i energetyce – oparty na współpracy, elastyczności i inteligentnym zarządzaniu.

Patrząc jeszcze dalej, przyszłość może należeć do technologii V2X (Vehicle-to-Everything), która rozszerza ideę komunikacji nie tylko z siecią, ale też z innymi pojazdami, infrastrukturą miejską i użytkownikami. To koncepcja, która otwiera drogę do prawdziwie zintegrowanej, zrównoważonej mobilności – takiej, która będzie odpowiadać na potrzeby zarówno użytkowników, jak i środowiska.

Tagi

Udostępnij

Następne publikacje

Dziś liczy się siła przemysłowa i lokalizacja produkcji#1
Przeczytaj

Dziś liczy się siła przemysłowa i lokalizacja produkcji

Tomasz Bęben, prezes Stowarzyszenia Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych (SDCM): Cła Donalda Trumpa na europejskie samochody to już nie tylko kampanijna retoryka, ale realny element nowej polityki gospodarczej USA. Część tych ceł już weszła w życie, a Trump grozi ich dalszym podniesieniem do 25 proc. Nie jest to więc wyłącznie zapowiedź – wojna handlowa między USA i Unią Europejską w sektorze motoryzacyjnym faktycznie trwa.

Chiński szok 2.0. Europa cofa się, szukając gruntu pod nogami#3
Przeczytaj

Chiński szok 2.0. Europa cofa się, szukając gruntu pod nogami

Jakub Jakóbowski, wicedyrektor Ośrodka Studiów Wschodnich: Cła na chińskie elektryki w obecnej formule nie rozwiązują problemu. To działanie krótkoterminowe — zaledwie spowolnienie ich wejścia, które nie dotyka prawdziwych przyczyn utraty konkurencyjności. Chiny realizują podejście industry-driven: najpierw definiują cele przemysłowe, budują skalę i kompetencje, a regulacje są narzędziem wspierającym tę strategię. Europa funkcjonuje w modelu policy-driven, gdzie to regulacje wyznaczają kierunek — często bez rozpoznania realiów rynkowych — a przemysł próbuje się do nich dostosować.

Powiązane publikacje na podstawie kategorii i tagów