1. Samar.plSamar.pl
  2. Wywiady i komentarze Wywiady i komentarze
  3. Neutralność technologiczna nie rozwiąże problemów motoryzacji
Komentarze ekspertów

Neutralność technologiczna nie rozwiąże problemów motoryzacji

4 min

Lucien Mathieu, dyrektor ds. samochodów w sekretariacie T&E w Brukseli: Europejski przemysł motoryzacyjny ma realną szansę stać się konkurencyjnym graczem na światowym rynku elektryków – ale tylko jeśli UE będzie trzymać się celu wyznaczonego na 2035 rok.
Zobacz także Jakość ważniejsza niż liczba ładowarek Dziś liczy się siła przemysłowa i lokalizacja produkcji Ładowanie EV a VAT: dostawa energii w centrum uwagi

16 grudnia Unia Europejska ogłosi decyzję, która może przesądzić o przyszłości europejskiej branży motoryzacyjnej. Chodzi o przegląd regulacji dotyczących emisji CO₂ z samochodów i o cel pełnej elektryfikacji do 2035 roku. To właśnie wtedy dowiemy się, czy Europa chce realnie konkurować z Chinami i USA, czy raczej pogodzić się z tym, że przyszłość motoryzacji będzie tworzona gdzie indziej.

Przemysł samochodowy i sprzyjający mu politycy rzucają na tę bitwę wszystkie siły. Domagają się tak zwanej „neutralności technologicznej”, czyli prawa do sprzedaży aut spalinowych także po 2035 roku. Problem w tym, że w świecie, w którym prawie każdy widzi, że przyszłość należy do aut elektrycznych, takie podejście jest krótkowzroczne. Może ono mocno osłabić konkurencyjność Europy w kolejnych latach.

false ©T&E
© T&E

Prawdziwe korzenie kryzysu

Branża motoryzacyjna świetnie radzi sobie z obwinianiem regulatorów i celu na 2035 rok za wszystkie swoje problemy. Tyle że w rzeczywistości obecny kryzys nie ma z tą datą nic wspólnego. Dziś w Europie sprzedaje się o trzy miliony samochodów mniej niż w 2019 roku. Powód? Producenci świadomie postawili na wyższe marże zamiast na większą sprzedaż. Między 2018 a 2024 rokiem średnia cena auta klasy popularnej wzrosła aż o 40 procent — z 22 tys. euro do 30.7 tys. euro. Wiele koncernów motoryzacyjnych zanotowało w tym czasie rekordowe zyski.

Ale strategia “marża, a nie ilość” dzisiaj się mści. Coraz mniej Europejczyków stać na nowe auto. A w Chinach europejskie marki tracą udziały w rnku i marże w zawrotnym tempie, przegrywając z lokalną, bardzo agresywną konkurencją na rynku elektryków.

Jaka jest magiczna recepta branży? Dopuścić biopaliwa i hybrydy plug-in po 2035 roku. Może to przynieść chwilę ulgi, ale strategicznie to poważny błąd, który prowadzi europejską motoryzację w ślepą uliczkę.

Są trzy powody, dla których „neutralność technologiczna” w prawie dotyczącym emisji CO₂ z samochodów to bardzo ryzykowny pomysł:

1.    Cele to kompas dla inwestycji: Jasne, stabilne cele napędzają inwestycje i dają firmom poczucie pewności. Osłabienie ambicji na 2035 rok postawi pod znakiem zapytania setki miliardów euro już zainwestowane w łańcuch wartości elektromobilności: baterie, sieci ładowania, energetyczną elektronikę i komponenty. Ponad 200 prezesów i liderów branży napisało do Komisji Europejskiej, apelując, by nie zmieniać tych celów.

2.    Neutralność technologiczna wcale nie oznacza, że będzie taniej: Samochody elektryczne już dziś są najtańsze w użytkowaniu — a w szybkim tempie stają się też najtańsze w zakupie. Za hasłem „neutralności technologicznej” kryją się dla kierowców znacznie droższe opcje. Hybrydy plug-in kosztują średnio około 55 tys. euro. Francuski think tank IDDRI wylicza, że różnica kosztów w porównaniu do auta benzynowego dla drugiego czy trzeciego nabywcy jest tak duża, jakby paliwo zdrożało 0,92 euro na litrze. Paliwa syntetyczne będą kosztować 6–8 euro za litr. Zaawansowane biopaliwa — z racji ograniczonej podaży — również pozostaną bardzo drogie.

3.    Świat przechodzi na elektryki — z Europą czy bez Europy: Globalny wyścig o elektryfikację już trwa. Sprzedaż aut elektrycznych w Chinach oraz w szybko rozwijających się krajach, takich jak Tajlandia czy Wietnam, rośnie w imponującym tempie. Dziś te kraje wyprzedzają Europę pod względem udziału elektryków w rynku. A nawet u nas, na własnym podwórku, zmiana przyspiesza. Tylko w trzecim kwartale 2025 roku aż 10 europejskich państw (w tym Polska) ustanowiło nowe rekordy sprzedaży aut elektrycznych.

Europa na rozdrożu

Jeśli utrzymamy ambitne cele, europejska motoryzacja ma realną szansę konkurować na świecie i przekształcić się w silnego, globalnego gracza ery elektryków. Jeśli jednak je osłabimy i pozwolimy producentom wciąż kurczowo trzymać się technologii spalinowej, branża trwale zostanie w tyle.

Zwlekanie z elektryfikacją w niczym nie pomoże

Europejska motoryzacja zbyt późno zorientowała się, jak bardzo zaspała wobec Chin. A część branży ryzykuje dziś powtórzenie tego samego błędu, brnąc jeszcze głębiej w ślepą uliczkę silników spalinowych. Przyszłość jest jasna: elektryczna. Każdy miesiąc i każdy rok europejskiego wahania pozwala Chinom powiększać swoją przewagę. One nie zwolnią tempa elektryfikacji tylko dlatego, że Europa chce przedłużyć życie technologii spalinowej. A sami Europejczycy nie będą w nieskończoność kupować gorszego rozwiązania. Jeśli UE teraz się cofnie, może przegapić największą przemianę przemysłową tego pokolenia. Oznacza to rezygnację z ambicji przodowania jednej z kluczowych technologii XXI wieku i utratę korzyści — przemysłowych, ekonomicznych i społecznych — jakie niesie ze sobą elektryfikacja.

To moment, żeby trzymać kurs

Wszystkie dyskusje o biopaliwach, e-paliwach, hybrydach czy „wydajnych” silnikach spalinowych nie dadzą Europie czasu, by konkurować z Chinami. To r”ozpraszacze”, które mogą zamienić UE w muzeum samochodów. Zamiast tego dajmy naszej branży prawdziwą szansę, by dogonić technologię przyszłości.

Tagi

Udostępnij

Następne publikacje

NSA: stała rejestracja auta w Polsce zamyka drogę do zwrotu akcyzy#1
Przeczytaj

NSA: stała rejestracja auta w Polsce zamyka drogę do zwrotu akcyzy

Maciej Kordalewski, doradca podatkowy, partner w KPI TAX: Ze stanowiskiem NSA trudno mi się zgodzić. Sąd przyjął, że wpis pojazdu do ewidencji na stałe jest równoznaczny z jego konsumpcją w Polsce i tym samym definitywnie odbiera prawo do odzyskania akcyzy, nawet jeśli auto trafiło potem do nabywcy w innym państwie UE. (...) Tyle że akcyza to podatek od konsumpcji, a nie od czynności urzędowej. Fabrycznie nowy samochód, który stał na placu jako towar, nie pokonał ani kilometra po polskich drogach i od początku był kupiony z myślą o odbiorcy zagranicznym, w żadnym ekonomicznym sensie nie został tu zużyty.

Samochód patrzy na kierowcę. Motoryzacja wkracza w nową erę bezpieczeństwa#2
Przeczytaj

Samochód patrzy na kierowcę. Motoryzacja wkracza w nową erę bezpieczeństwa

Tomasz Bęben, prezes zarządu Stowarzyszenia Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych: Jeszcze kilkanaście lat temu samochód potrafił jedynie uruchomić poduszkę powietrzną w chwili zderzenia. Dziś rozpoznaje znaki drogowe, utrzymuje pas ruchu, sam zahamuje przed przeszkodą, a od niedawna potrafi także ocenić, czy kierowca patrzy na drogę. To kolejny etap technologicznej rewolucji, której celem nie jest już wyłącznie ograniczanie skutków wypadków, ale przede wszystkim zapobieganie im.

Zapłata składki ubezpieczeniowej przez dealera za klienta#3
Przeczytaj

Zapłata składki ubezpieczeniowej przez dealera za klienta

Małgorzata Miller, radca prawny, M. Krotoski Adwokaci i Radcy Prawni, członek Stowarzyszenia Prawników Rynku Motoryzacyjnego: racownik dealera powinien mieć wszystkie ustalenia z klientem – a tym bardziej z klientem niezdecydowanym – potwierdzone w formie zachowanej korespondencji elektronicznej. Po drugie, bez zgody klienta nie można za niego odnowić polisy ubezpieczeniowej samochodu. To na kliencie spoczywają obowiązki ubezpieczenia samochodu wynikające z umowy leasingu. Dealer nie może w ten sposób wyręczać swoich klientów, ponieważ szkoda w majątku zostaje wtedy po jego stronie, a klient – mimo że korzysta z ubezpieczonego samochodu – ostatecznie nie czuje się zobowiązany do zwrotu kosztów.

Powiązane publikacje na podstawie kategorii i tagów