Samochody hybrydowe typu plug-in emitują w rzeczywistych warunkach średnio sześć razy więcej dwutlenku węgla, niż wynika z oficjalnych testów. Dane dotyczące aut zarejestrowanych w 2024 r. pokazują, że różnica między wynikami laboratoryjnymi a rzeczywistą emisją ponownie się zwiększyła.false

© AINajnowsze dane Europejskiej Agencji Środowiska (EEA) pokazują, jak duża jest różnica między deklarowaną a rzeczywistą emisją CO₂ samochodów hybrydowych typu plug-in (PHEV). Auta zarejestrowane w 2024 r. emitowały podczas normalnej eksploatacji średnio 145 g CO₂ na kilometr, podczas gdy w oficjalnych testach uzyskiwały wynik zaledwie 24 g/km.
Oznacza to, że rzeczywista emisja była około sześciokrotnie wyższa od deklarowanej. Według organizacji Transport & Environment (T&E), która przeanalizowała dane EEA, różnica ta systematycznie rośnie od 2021 r., kiedy rozpoczęto gromadzenie informacji o rzeczywistych emisjach PHEV.
Coraz większa różnica
Problem nie dotyczy wyłącznie danych z 2024 r. W przypadku samochodów zarejestrowanych rok wcześniej rzeczywista emisja wynosiła średnio 138 g/km, podczas gdy wynik testowy sięgał zaledwie 28 g/km. Oznaczało to emisję rzeczywistą niemal pięciokrotnie wyższą od oficjalnej. W ciągu roku sytuacja dodatkowo się pogorszyła. Rzeczywista emisja PHEV wzrosła o około 5 proc., podczas gdy deklarowana emisja spadła o 15 proc. z 28 do 24 g/km.
Dane pokazują również, że przewaga hybryd plug-in nad samochodami wyposażonymi wyłącznie w silnik spalinowy jest znacznie mniejsza niż sugerują oficjalne wyniki. W 2024 r. PHEV emitowały w rzeczywistych warunkach średnio 145 g CO₂/km, podczas gdy samochody spalinowe osiągały 169 g/km. Różnica wynosiła więc tylko 14 proc. Rok wcześniej było to 17 proc.
220 tysięcy samochodów w analizie
Dane dotyczące rzeczywistego zużycia paliwa i emisji pochodzą z monitoringu około 220 tys. samochodów hybrydowych typu plug-in. Ich wyniki znacząco różnią się od rezultatów uzyskiwanych w warunkach laboratoryjnych, gdzie wszystkie samochody przechodzą według znormalizowanej procedury testowej.
Jednym z problemów jest sposób uwzględniania tego, jak często kierowca korzysta z napędu elektrycznego. Unia Europejska zamierzała skorygować stosowane w tym celu tzw. współczynniki użytkowania (utility factors). Zmiany mają stopniowo ograniczać różnicę między oficjalną a rzeczywistą emisją i sprawić, by wyniki testów lepiej odzwierciedlały codzienną eksploatację.
Spór o przyszłość PHEV
Kwestia ta ma znaczenie również dla unijnej polityki klimatycznej. Hybrydy plug-in stanowią obecnie 9,8 proc. sprzedaży samochodów w UE. W ubiegłym roku Komisja Europejska zaproponowała możliwość dalszej sprzedaży tego typu pojazdów po 2035 r., mimo wcześniejszych planów stopniowego odejścia od samochodów emitujących CO₂.
Producenci samochodów, działając za pośrednictwem swojej organizacji branżowej ACEA, naciskają obecnie na rezygnację z planowanej na 2027 r. aktualizacji zasad obliczania emisji. T&E uważa natomiast, że najnowsze dane są argumentem za utrzymaniem i zaostrzeniem tych regulacji.
Sprawa jest obecnie przedmiotem negocjacji dotyczących unijnych norm emisji CO₂ dla samochodów. Debata w Radzie UE ma odbyć się 12 października, natomiast głosowanie w Parlamencie Europejskim planowane jest na listopad.
Źródło: Transport & Environment