1. Samar.plSamar.pl
  2. Wywiady i komentarze Wywiady i komentarze
  3. Nowe limity kosztów dla firmowych aut od 2026 roku. Co się zmieni?
Komentarze ekspertów

Nowe limity kosztów dla firmowych aut od 2026 roku. Co się zmieni?

3 min

Maciej Krotoski, adwokat, partner zarządzający Krotoski Adwokaci i Radcy Prawni: Najwięcej zamieszania pojawia się wokół leasingu operacyjnego, który jest dziś najpopularniejszym sposobem finansowania aut firmowych. Niestety, umowy leasingu operacyjnego nie zostały objęte przepisami przejściowymi. Oznacza to, że nawet jeśli przedsiębiorca podpisze umowę jeszcze w 2025 roku, to od 1 stycznia 2026 roku raty leasingowe będą musiały być rozliczane według nowych, niższych limitów.
Zobacz także Motoryzacja 2026: podatki, elektryki i nowe wyzwania Wiele wyzwań mimo niewielu nowych przepisów Leasing trzyma tempo, wynajem przyspiesza

Od 2026 roku przedsiębiorcy korzystający z samochodów firmowych będą musieli przygotować się na istotne zmiany w zasadach rozliczania kosztów podatkowych. Polska, w ślad za wymogami Unii Europejskiej, dąży do ograniczenia emisji CO₂ w transporcie, a jednym z narzędzi motywujących do wyboru bardziej ekologicznych pojazdów mają być właśnie nowe limity odliczeń. Do tej pory sytuacja była stosunkowo przejrzysta: auta spalinowe – w tym benzynowe, wysokoprężne i klasyczne hybrydy – objęte były limitem 150 tysięcy złotych, natomiast samochody elektryczne mogły korzystać z wyższego progu wynoszącego 225 tysięcy złotych.

false ©Krotoski Adwokaci i Radcy Prawni
© Krotoski Adwokaci i Radcy Prawni

Nowe przepisy odchodzą jednak od prostego podziału na pojazdy spalinowe i elektryczne. Limity kosztów, które firma będzie mogła ująć w podatkach, mają zależeć od poziomu emisji CO₂ konkretnego modelu. Od 2026 roku pełne odliczenia zachowają jedynie auta elektryczne i wodorowe, których emisja wynosi 0 g CO₂/km. W ich przypadku limit nadal będzie wynosił 225 tysięcy złotych. Samochody niskoemisyjne – czyli takie, które emitują mniej niż 50 g CO₂/km – otrzymają limit w wysokości 150 tysięcy złotych. Zdecydowanie najmniej korzystnie wypadną pojazdy spalające paliwa tradycyjne lub klasyczne hybrydy, których emisja przekracza 50 g CO₂/km. Dla nich limit zostanie obniżony do 100 tysięcy złotych. Oznacza to istotne ograniczenie możliwości wliczania w koszty zarówno odpisów amortyzacyjnych, jak i opłat leasingowych.

Zmiany będą dotyczyć zasadniczo wszystkich przedsiębiorców, niezależnie od tego, czy kupują samochód za gotówkę, czy korzystają z leasingu, najmu lub dzierżawy. Wyjątkiem pozostaną jedynie firmy trudniące się profesjonalnie wynajmem lub sprzedażą samochodów. Ustawodawca przewidział co prawda ochronę praw nabytych, ale dotyczy ona wyłącznie aut, które stanowią środki trwałe przedsiębiorstwa. Oznacza to, że dla samochodów będących własnością firmy – lub używanych w ramach leasingu finansowego – można zachować dotychczasowe, korzystniejsze zasady, o ile pojazd zostanie wprowadzony do ewidencji środków trwałych najpóźniej do końca 2025 roku.

W praktyce najwięcej zamieszania pojawia się wokół leasingu operacyjnego, który jest dziś najpopularniejszym sposobem finansowania aut firmowych. Niestety, umowy leasingu operacyjnego nie zostały objęte przepisami przejściowymi. Oznacza to, że nawet jeśli przedsiębiorca podpisze umowę jeszcze w 2025 roku, to od 1 stycznia 2026 roku raty leasingowe będą musiały być rozliczane według nowych, niższych limitów. Wyjątek dotyczy jedynie opłaty wstępnej i rat zapłaconych jeszcze w 2025 roku – one mogą być ujęte w kosztach na dotychczasowych zasadach. Z początkiem 2026 roku każdy przedsiębiorca korzystający z leasingu operacyjnego będzie musiał obliczyć nową proporcję, która określi, jaka część raty leasingowej stanowi koszt podatkowy.

Nic dziwnego, że firmy już teraz szukają sposobów, aby choć częściowo uchronić się przed skutkami nowych regulacji. Jedną z popularnych strategii jest zwiększenie opłaty wstępnej za leasing operacyjny – niekiedy nawet do 45 procent wartości pojazdu – tak aby jak największa część kosztów została poniesiona jeszcze przed końcem 2025 roku. Jest to szczególnie korzystne w przypadku firm używających samochodu wyłącznie do celów działalności gospodarczej. Inni przedsiębiorcy rozważają natomiast wybór leasingu finansowego zamiast operacyjnego, co pozwoli zachować obecne zasady przez cały okres użytkowania auta. Takie rozwiązanie ma jednak swoje minusy: opłata wstępna nie trafia w koszty od razu, lecz jest rozliczana poprzez odpisy amortyzacyjne, a przedsiębiorca traci część korzyści podatkowych charakterystycznych dla leasingu operacyjnego. Co więcej, nawet leasing finansowy nie pomoże, jeśli samochód zostanie przekazany do użytkowania dopiero w 2026 roku – w takim przypadku i tak będą obowiązywać nowe limity.

W efekcie niemal wszyscy przedsiębiorcy korzystający z aut spalinowych – zwłaszcza w leasingu operacyjnym – muszą liczyć się z tym, że od przyszłego roku odliczą w kosztach podatkowych znacznie mniej niż dotychczas. Przepisy te najmocniej uderzą w użytkowników samochodów benzynowych, diesli i klasycznych hybryd, a premiować będą firmy decydujące się na pojazdy elektryczne lub niskoemisyjne. Zmiany te wpisują się w unijną politykę klimatyczną, choć dla wielu przedsiębiorców oznaczają konieczność przemyślenia dotychczasowych modeli finansowania floty.


Tagi

Udostępnij

Następne publikacje

Powiązane publikacje na podstawie kategorii i tagów