1. Samar.plSamar.pl
  2. Wywiady i komentarze Wywiady i komentarze
  3. Zwrot kosztów szkoleń przez pracownika na rzecz pracodawcy
Komentarze ekspertów

Zwrot kosztów szkoleń przez pracownika na rzecz pracodawcy

3 min

Małgorzata Miller, radca prawny, M. Krotoski Adwokaci i Radcy Prawni, członek Stowarzyszenia Prawników Rynku Motoryzacyjnego: W ostatnim czasie przed sądem rejonowym na południu Polski zapadł wyrok zasądzający od pracownika na rzecz pracodawcy zwrot kosztów szkoleń poniesionych przez firmę w okresie jego zatrudnienia. Jest to wskazówka dla pracodawców, szczególnie w branży motoryzacyjnej, by po ustaniu zatrudnienia żądać od pracowników zwrotu kosztów szkoleń branżowych, które miały miejsce na podstawie zawartej odrębnie umowy o podnoszenie kwalifikacji zawodowej w formie pozaszkolnej.
Zobacz także Chiński szok 2.0. Europa cofa się, szukając gruntu pod nogami Obowiązkowy KSeF a rejestracja pojazdu. Jaki dokument dla wydziału komunikacji? Kontrole AML nabierają tempa

W stanie faktycznym, w jakim orzekał ten sąd, umowa zawierała zapis, że jeżeli po ukończeniu szkolenia w przeciągu 3 lat pracownik rozwiąże stosunek pracy za wypowiedzeniem to będzie zobowiązany do zwrotu wszystkich kosztów poniesionych przez pracodawcę na określone szkolenia, proporcjonalnie do okresu, którego pracownik nie przepracował w ciągu 3 lat od zakończenia ostatniego szkolenia. W umowach tych zawarty był również zapis, który upoważniał pracodawcę w takiej sytuacji do potrącenia kwot poniesionych kosztów szkolenia z należnego pracownikowi wynagrodzenia za pracę. Informacja o kosztach szkoleń zawarta w umowie miała charakter orientacyjny. Pracownik na dzień zawarcia umowy nie wiedział jaki będzie ostateczny koszt szkolenia. To pracownik wypowiedział zawartą umowę o pracę z zachowaniem 3 miesięcznego okresu wypowiedzenia, natomiast w okresie trzech lat poprzedzających rozwiązanie stosunku pracy za wypowiedzeniem pozwany, na podstawie zawartych z pracodawcą umów o podnoszenie kwalifikacji zawodowych, odbył łącznie sześć szkoleń.

false ©

Zgodnie z przepisami Kodeksu pracy, osoba podnosząca kwalifikacje zawodowe, która w ciągu 3 lat rozwiąże stosunek pracy za wypowiedzeniem, ma obowiązek zwrócić koszty poniesione na ten cel przez pracodawcę w zakresie dodatkowych świadczeń. Zwrot ten następuje w wysokości proporcjonalnej do okresu zatrudnienia przypadającego po zakończeniu kształcenia lub w trakcie jego trwania.

Zdaniem Sądu określenie kosztów jako orientacyjnych stanowi logiczne działanie pracodawcy, który na dzień podpisania umowy nie był w stanie precyzyjnie wskazać pełnego kosztu m.in. noclegów i przejazdów. Kwoty te dookreślone mogły zostać jedynie po zakończeniu szkolenia - na podstawie faktur i aktualnych cen rynkowych. Zdaniem Sądu przedłożone przez pracodawcę zestawienie ostatecznych kosztów szkoleń było wiarygodne, a wszelkie różnice w stosunku do orientacyjnego wyliczenia wynikały z rzeczywiście poniesionych kosztów, które na dzień podpisania umowy nie były możliwe do dokładnego określenia. Jednocześnie Sąd stwierdził, że wskazane kwoty nie były wygórowane, mieszcząc się w granicach realnych zmian cen usług, kosztów paliwa oraz innych wydatków związanych z organizacją szkoleń, i nie były w żaden sposób zawyżone.

Mając na uwadze powyższe, Sąd uznał, że strony łączyły ważne umowy o podnoszenie kwalifikacji zawodowych pracownika w formie pozaszkolnej, które zobowiązywały pozwanego do przepracowania co najmniej 3 lat po zakończeniu szkoleń. W konsekwencji, wobec rozwiązania przez pozwanego stosunku pracy, po stronie pracodawcy powstało roszczenie o zapłatę proporcjonalnej części kosztów poniesionych na szkolenia. Tym samym powództwo podlegało uwzględnieniu.

Na wyrok sądu miały wpływ okoliczności sprawy takie, jak zajmowane przez pracownika stanowisko, liczba szkoleń oraz ich zakres merytoryczny, czy były związane z konkretną marką pojazdów, czy pomimo, że odbywały się za pośrednictwem importera pracownik mógł nauczyć się wiedzy ogólnej. Sąd badał świadomość pozwanego oraz zgodną wolę obu Stron na moment zawarcia umowy. Sąd sprawdzał, czy szkolenia podniosły kompetencje i umiejętności tego pracownika. Pracodawca przedłożył jako dowód zakres szkoleń, faktury uiszczone organizatorowi szkoleń, za nocleg w hotelu, za paliwo według km dojazdu i powrotu. Sąd weryfikował także, czy przed dokonaniem potrącenia z wynagrodzenia, pracodawca wystosował do pozwanego wezwanie do zapłaty. Sąd sprawdzał także, czy uczestnictwo w szkoleniach miało charakter przymusowy czy dobrowolny.

Na marginesie warto wspomnieć, że obowiązek ułatwiania przez pracodawcę pracownikom podnoszenia kwalifikacji zawodowych jest podstawową zasadą prawa pracy. Szkolenia pracowników dealerów są niezwykle potrzebne oraz nierzadko wymagane przez importera danej marki. Są także bardzo kosztowne, bowiem wyszkolenie jednego pracownika to koszt nawet rzędu kilkudziesięciu tysięcy złotych. Dlatego nad tematem szkoleń w organizacji dobrze jest pochylić się i uregulować ścieżkę rozwoju pracownika, mając na uwadze fakt, że koszty poniesione na niektóre branżowe szkolenia mogą zostać odzyskane przez pracodawcę w sytuacji odejścia pracownika z jego woli.

Tagi

Udostępnij

Następne publikacje

Diesel pod presją. Czy UE wesprze transport?#2
Przeczytaj

Diesel pod presją. Czy UE wesprze transport?

Marcin Wawrzkiewicz, Country Manager Malcom Finance w Polsce: Rosnące napięcia na rynku paliw coraz mocniej odbijają się na europejskim transporcie. Komisja Europejska ostrzega, że przy obecnych cenach część przewozów drogowych może przestać się opłacać, dlatego państwa UE przygotowują programy wsparcia dla firm transportowych. Dodatkowo Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IEA) prognozuje spadek przerobu ropy w rafineriach i dalsze zmniejszanie światowych zapasów paliw, co może utrzymać wysokie ceny diesla i paliwa lotniczego. Sytuację komplikuje fakt, że oba powstają na tym samym etapie produkcji, więc zwiększenie podaży jednego ogranicza dostępność drugiego.

Dziś liczy się siła przemysłowa i lokalizacja produkcji#3
Przeczytaj

Dziś liczy się siła przemysłowa i lokalizacja produkcji

Tomasz Bęben, prezes Stowarzyszenia Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych (SDCM): Cła Donalda Trumpa na europejskie samochody to już nie tylko kampanijna retoryka, ale realny element nowej polityki gospodarczej USA. Część tych ceł już weszła w życie, a Trump grozi ich dalszym podniesieniem do 25 proc. Nie jest to więc wyłącznie zapowiedź – wojna handlowa między USA i Unią Europejską w sektorze motoryzacyjnym faktycznie trwa.

Powiązane publikacje na podstawie kategorii i tagów