1. Samar.plSamar.pl
  2. Wiadomości Wiadomości
  3. T&E: Hybrydy plug-in zanieczyszczają środowisko prawie tak samo jak auta benzynowe.
Wiadomości

T&E: Hybrydy plug-in zanieczyszczają środowisko prawie tak samo jak auta benzynowe.

Autor: Paweł Janas

Paweł Janas

4 min

Nawet w trybie elektrycznym hybrydy PHEV nadal spalają paliwo i emitują średnio 68 g CO2/km. Ich ukryte zużycie paliwa kosztuje przeciętnego kierowcę PHEV dodatkowe 500 euro rocznie informuje organizacja Transport & Environment (T&E) powołująca się na dane UE.
Zobacz także Benzyniaki, diesle, wersje z gazem LPG, a może elektryki. Sprawdziliśmy, jakie samochody najczęściej wybierają polscy kierowcy Europa może produkować więcej części do samochodów. Problemem są koszty Cła zmieniły rynek elektryków, ale nie zatrzymały Chin

Przemysł motoryzacyjny UE chce, aby pojazdy hybrydowe typu plug-in były uznawane za neutralne pod względem emisji dwutlenku węgla, ale według najnowszej analizy przeprowadzonej przez Transport & Environment dane z tysięcy pojazdów pokazują, że pojazdy PHEV emitują średnio tylko o 19% mniej CO2 na km niż samochody benzynowe i diesla. Producenci samochodów wywierają presję na prawodawców UE, aby traktowali auta hybrydowe jako pojazdy ekologiczne w ramach „neutralnego technologicznie” podejścia do dekarbonizacji samochodów. Jednak analiza danych dotyczących emisji z 127 000 pojazdów PHEV przeprowadzona przez T&E zdaniem tej organizacji wykazała, że emitują one znacznie więcej niż twierdzono, a dodatkowe zużycie paliwa kosztuje przeciętnego kierowcę dodatkowe 500 euro rocznie.

false ©AI
© AI

Jak podkreślają przedstawiciele T&E, samochody z napędem typu PHEV mają ograniczać emisję i zużycie paliwa dzięki możliwości przełączania się między silnikiem elektrycznym – zasilanym z akumulatora ładowanego z gniazdka – a jednostką benzynową lub wysokoprężną. W praktyce jednak, jak wskazuje T&E, emisja CO₂ z hybryd typu plug-in jest niemal pięciokrotnie wyższa niż wynika to z oficjalnych testów. Rzeczywiste dane znacząco odbiegają od wyników procedury WLTP, w której pojazdy prowadzone są w sposób uznany przez organy regulacyjne za typowy.

W rzeczywistości pojazdy hybrydowe typu plug-in emitują średnio 135 g CO2 na km, zgodnie z analizą danych przeprowadzoną przez T&E na podstawie danych zebranych przez Europejską Agencję Środowiska (EEA) ze 127 000 pojazdów zarejestrowanych w 2023 r. Samochody benzynowe i wysokoprężne emitują średnio 166 g CO2/km.

Przytoczone przez T&E dane EEA mają wskazywać, że nawet podczas jazdy w trybie elektrycznym silniki PHEV zużywają średnio 3 litry benzyny na 100 km. W rezultacie emitują one 68 g CO2/km w trybie elektrycznym – 8,5 razy więcej niż wynika z oficjalnych testów. Wynikać ma to z faktu, że silniki elektryczne w autach z napędem PHEV mają zazwyczaj niewystarczającą moc do osiągania wyższych prędkości lub pokonywania stromych wzniesień i konieczne jest włączenie silnika spalinowego. Według T&E silnik taki dostarcza moc średnio przez prawie jedną trzecią drogi pokonanej w trybie elektrycznym.

Raport Transport & Environment wskazuje, że kierowcy pojazdów PHEV ponoszą rocznie o około 500 euro wyższe koszty paliwa i ładowania, niż wynika to z oficjalnych danych. Powodem jest ukryte zużycie paliwa zarówno w trybie elektrycznym, jak i spalinowym. Hybrydy typu plug-in okazują się więc nie tylko drogie w eksploatacji, lecz także droższe w zakupie od bardziej ekologicznych alternatyw. Według analiz Bloomberg Intelligence średnia cena sprzedaży PHEV w Niemczech, Francji i Wielkiej Brytanii w 2025 roku wyniesie 55 700 euro, czyli o 15 200 euro więcej niż średnia cena samochodu elektrycznego zasilanego akumulatorem.

Hybrydy typu plug-in są jedną z największych porażek w historii motoryzacji. Emitują prawie tyle samo, co samochody benzynowe. Nawet w trybie elektrycznym zanieczyszczają środowisko osiem razy więcej niż wynika to z oficjalnych testów. Neutralność technologiczna nie może oznaczać ignorowania faktu, że nawet po dziesięciu latach PHEV nigdy nie spełniły oczekiwań.powiedział Lucien Mathieu, dyrektor ds. samochodów w T&E

Jak dodają eksperci T&E, emisja z aut z napędem PHEV rośnie również ze względu na trend zmierzający do zwiększania zasięgu silnika elektrycznego w tego typu hybrydach. Chodzi o to, że większe akumulatory sprawiają, że samochody są cięższe, a zatem zużywają więcej paliwa w trybie spalinowym. Te cięższe pojazdy zużywają również więcej energii niż mniejsze auta podczas jazdy na akumulatorze. Według wyliczeń T&E dane wskazują, że hybrydy typu plug-in o zasięgu elektrycznym powyżej 75 km emitują średnio więcej CO2 niż te o zasięgu od 45 do 75 km.

Według danych z 2023 roku największą rozbieżność między oficjalnymi a rzeczywistymi emisjami CO₂ wśród pojazdów PHEV odnotowano w przypadku marki Mercedes-Benz – rzeczywiste emisje są średnio o 494% wyższe od deklarowanych. Model GLE wykazuje największą różnicę spośród wszystkich samochodów sprzedanych w tym roku, przekraczając oficjalny poziom emisji aż o 611%. Pozostali czołowi europejscy producenci osiągają wyniki o około 300% wyższe od wartości podawanych w oficjalnych testach.

Jak podnoszą w T&E, europejski przemysł motoryzacyjny chce uzyskać zgodę na sprzedaż pojazdów PHEV po upływie terminu wyznaczonego przez UE na wprowadzenie samochodów bezemisyjnych w 2035 r. Producenci samochodów domagają się również, aby UE zniosła „współczynniki użytkowe”, które ustaliła w celu skorygowania norm emisji CO2 dla pojazdów hybrydowych typu plug-in. Współczynniki te ustalone na lata 2025 i 2027 stopniowo korygują różnicę między oficjalnymi a rzeczywistymi emisjami, co oznacza, że cele UE w zakresie emisji CO2 dla producentów samochodów stają się bardziej rygorystyczne, zmuszając ich do sprzedaży większej liczby samochodów elektrycznych z napędem akumulatorowym.

Osłabienie przepisów dotyczących hybryd typu plug-in można porównać do wywiercenia dziury w kadłubie europejskiego prawa o emisjach CO₂ z samochodów. Zamiast kierować rynek w stronę przystępnych cenowo pojazdów bezemisyjnych, producenci mogliby zalać go drogimi i szkodliwymi dla środowiska modelami PHEV. Taki scenariusz zagraża stabilności i pewności inwestycji w elektromobilność, których rynek szczególnie potrzebuje.mówi Lucien Mathieu.

Źródło: T&E

Autor

Tagi

Udostępnij

Następne publikacje

Powiązane publikacje na podstawie kategorii i tagów