1. Samar.plSamar.pl
  2. Wywiady i komentarze Wywiady i komentarze
  3. Mój Elektryk 2.0 – niewykorzystana szansa?
Komentarze ekspertów

Mój Elektryk 2.0 – niewykorzystana szansa?

1 min

Paweł Tuzinek, prezes Związku Dealerów Samochodów: Jeśli program Mój Elektryk 2.0 pozostanie w obecnym kształcie, istnieje poważne ryzyko, że alokowane środki nie zostaną wykorzystane, co narazi Polskę na straty wizerunkowe i realne problemy z funduszami KPO.
Zobacz także Ładowanie EV a VAT: dostawa energii w centrum uwagi Motoryzacja 2026: podatki, elektryki i nowe wyzwania Leasing trzyma tempo, wynajem przyspiesza
false ©ZDS
© ZDS

Program „Mój Elektryk” funkcjonował od 2021 roku i był kluczowym elementem wsparcia elektromobilności w Polsce, szczególnie w kontekście leasingu. Niestety, 1 września 2024 roku ścieżka leasingowa została zawieszona z powodu wyczerpania alokowanych środków, czyli 818 milionów złotych. Pozostałe 96 milionów złotych ma zostać wypłacone do końca roku. W międzyczasie uruchamiany jest nowy program – „Mój Elektryk 2.0”, który budzi mieszane odczucia.

Najważniejsze wady programu:

  1. Brak wsparcia dla osób prawnych Obecnie program skierowany jest wyłącznie do osób fizycznych, w tym prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą, co wyklucza kluczowego beneficjenta rynku elektryków – floty firmowe, które odpowiadają za 70% zakupów nowych pojazdów w Polsce. Wprowadzenie dopłat dla osób prawnych wymagałoby jednak zmian w warunkach funcjonowania Krajowego Planu Odbudowy, co wydłuża proces.
  2. Ograniczony zakres pojazdów Limit cenowy na poziomie 225 000 zł jest przestarzały – został ustalony w 2021 roku, podczas gdy średnia cena transakcyjna samochodu elektrycznego w Polsce wynosi około 280 tys. zł. Obecny próg eliminuje z programu większość pojazdów dostępnych na rynku.
  3. Wyłączenie samochodów używanych Elektromobilność wymaga większej dostępności pojazdów używanych. Klienci obawiają się spadku wartości starszych modeli, dlatego dopłaty do pojazdów używanych (z ograniczeniem wieku do 4 lat i odpowiednią trwałością baterii) mogłyby stymulować rynek wtórny.
  4. Wąska definicja „samochodu nowego” Program wprowadza niejasności w definicji nowego pojazdu. Brakuje w nim miejsca dla samochodów demonstracyjnych i samorejestracji – kluczowego elementu procesu sprzedaży w branży. ZDS proponuje, by dopłaty obejmowały pojazdy z przebiegiem do 6000 km i nie starsze niż 6 miesięcy, zgodnie z przepisami VAT.

Perspektywy i obawy

Z uwagi na wyłączenie leasinguz programu  i ograniczenie grupy docelowej, program może nie wygenerować wystarczającego popytu, a środki (przewidziane do spożytkowania do połowy 2026 roku) mogą pozostać niewykorzystane. Skutkowałoby to nie tylko stratami wizerunkowymi, ale także utratą środków z KPO, które mogłyby przyspieszyć rozwój elektromobilności w Polsce.

Wierzę, że uwagi zgłaszane przez branżę – w tym Związek Dealerów Samochodów – zostaną uwzględnione, a program zostanie dostosowany do realiów rynku, by uniknąć tych negatywnych konsekwencji.

Komentarz jest częścią prezentacji Pawła Tuzinka na konferencji poświęconej kondycji polskiej branży dealerskiej. Konferencja odbyła się 12 grudnia 2024 r. w Warszawie.

Tagi

Udostępnij

Następne publikacje

Nowe przepisy mogą wzmocnić pozycję dealerów w relacjach z importerami#1
Przeczytaj

Nowe przepisy mogą wzmocnić pozycję dealerów w relacjach z importerami

Maciej Krotoski, adwokat, partner Krotoski Adwokaci i Radcy Prawni: Jeżeli projektowane przepisy wejdą w życie, dealerzy mogą zyskać dodatkowy instrument ochrony w relacjach z importerami i innymi silniejszymi kontrahentami. Nie oznacza to oczywiście, że każda trudna lub niekorzystna decyzja importera będzie automatycznie bezprawna. Każdy przypadek będzie wymagał indywidualnej oceny. Istotne będzie m.in. to, czy dealer był rzeczywiście zależny od importera, czy istniała znacząca dysproporcja ekonomiczna oraz czy konkretne działanie można uznać za nadużycie przewagi kontraktowej.

Diesel pod presją. Czy UE wesprze transport?#3
Przeczytaj

Diesel pod presją. Czy UE wesprze transport?

Marcin Wawrzkiewicz, Country Manager Malcom Finance w Polsce: Rosnące napięcia na rynku paliw coraz mocniej odbijają się na europejskim transporcie. Komisja Europejska ostrzega, że przy obecnych cenach część przewozów drogowych może przestać się opłacać, dlatego państwa UE przygotowują programy wsparcia dla firm transportowych. Dodatkowo Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IEA) prognozuje spadek przerobu ropy w rafineriach i dalsze zmniejszanie światowych zapasów paliw, co może utrzymać wysokie ceny diesla i paliwa lotniczego. Sytuację komplikuje fakt, że oba powstają na tym samym etapie produkcji, więc zwiększenie podaży jednego ogranicza dostępność drugiego.

Powiązane publikacje na podstawie kategorii i tagów