Ośrodek Studiów Wschodnich opublikował w grudniu 2025 roku raport Pauliny Uznańskiej „Smartfony na kółkach. Inteligentne samochody z Chin a cyberbezpieczeństwo Europy", który kompleksowo analizuje zagrożenia związane z rosnącą obecnością chińskich pojazdów na europejskim rynku i przedstawia niepokojące wnioski dotyczące ryzyk dla bezpieczeństwa cyfrowego UE.Raport OSW zwraca uwagę na gwałtowny wzrost obecności chińskich aut na polskim i europejskim rynku. W naszym kraju udział chińskich pojazdów osobowych w sprzedaży osiągnął poziom około 7 procent po pierwszych dziewięciu miesiącach 2025 roku, a w samym październiku przekroczył już 10 procent. Końcówka roku w Polsce przyniosła dalsze przyspieszenie tego trendu. Według danych IBRM Samar udział chińskich osobówek w polskim rynku w grudniu sięgnął już 14,5 proc, a w całym ubiegłym roku - 8,2 proc. Co istotne, zaawansowane technologicznie samochody będą stopniowo coraz bardziej dominować w ofercie kierowanej do państw europejskich, w tym do Polski. To sprawia, że kwestia bezpieczeństwa tych aut staje się zdaniem autorki raportu OSW paląca i nie może być dłużej ignorowana przez europejskich regulatorów.
false

© Photo by Wu Yi on UnsplashNajbardziej znamiennym odkryciem raportu jest to, że to właśnie chińskie instytucje państwowe identyfikują inteligentne samochody jako fundamentalne zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego. Autorka zwraca uwagę, że pekinskie władze podkreślają niebezpieczeństwo ujawnienia informacji niejawnych, gromadzenia danych dotyczących kluczowej infrastruktury oraz obiektów wojskowych, a także wywozu poza granice wrażliwych danych o funkcjonowaniu systemu gospodarczego i społecznego. Wśród najpoważniejszych zagrożeń chińscy urzędnicy wymieniają narażenie na ataki hakerskie, włączając w to możliwość zdalnego przejęcia sterowania pojazdami lub ingerencji w pracę ich sensorów, co mogłoby skutkować poważnymi wypadkami drogowymi.
Inteligentne pojazdy wyposażone są w zaawansowane technologie łączności, które umożliwiają geolokalizację, skanowanie otoczenia, komunikację z infrastrukturą i zdalne usługi w czasie rzeczywistym. Dzięki radarom, czujnikom, kamerom o wysokiej rozdzielczości oraz precyzyjnym systemom nawigacyjnym mogą ekspansywnie zbierać dane zarówno z otoczenia pojazdu, jak i z jego wnętrza. Chińscy regulatorzy wskazują, że pojazdy te mogą gromadzić wrażliwe dane dotyczące infrastruktury krytycznej, nagrywać rozmowy oraz zbierać dane biometryczne kierowcy i pasażerów. Co szczególnie niepokojące, organy państwowe ChRL podkreślają ryzyko wycieku za granicę wiedzy pochodzącej z analizy zbiorów danych z milionów samochodów, umożliwiającej określenie natężenia ruchu wokół jednostek wojskowych, szacowanie poziomu aktywności gospodarczej czy masowe skanowanie i rozpoznawanie twarzy przechodniów.
false

© AIChiny odpowiadają na te wyzwania poprzez rozbudowany pakiet regulacji, który – zgodnie z raportem – obejmuje m.in. zakaz przekazywania za granicę danych uznanych za istotne z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa oraz wrażliwych informacji osobowych gromadzonych przez pojazdy poruszające się po chińskich drogach. Władze w Pekinie rekomendują także wyposażanie inteligentnych samochodów w specjalny tryb pozwalający na dezaktywację zbierania danych z otoczenia – coś na kształt „trybu samolotowego”, aktywowanego jednym kliknięciem. Dodatkowo producenci zagraniczni muszą liczyć się z tym, że możliwość poruszania się ich pojazdów w wybranych regionach Chin może zostać uzależniona od przejścia rygorystycznej procedury certyfikacyjnej.
Dobrym przykładem chińskiego podejścia do bezpieczeństwa inteligentnych pojazdów jest sytuacja amerykańskiej Tesli. Jak wynika z raportu OSW, samochody tej marki sprzedawane w Chinach do niedawna podlegały nieformalnym restrykcjom dotyczącym poruszania się i parkowania w pobliżu obiektów rządowych, lotnisk, autostrad oraz miejsc planowanych wydarzeń z udziałem najwyższych rangą przedstawicieli Komunistycznej Partii Chin, w tym przewodniczącego Xi Jinpinga. Produkowane w Szanghaju od 2019 roku pojazdy Tesli uzyskały pełną certyfikację dopiero w 2024 roku, po przejściu serii chińskich testów związanych z bezpieczeństwem danych. Działania te wpisują się w szerszą politykę regulacyjną Pekinu, której celem jest zapewnienie, że inteligentne samochody będą eksploatowane na terytorium Chin w sposób zgodny z interesem państwowym określanym przez KPCh.
false

© Aboodi Vesakaran UnsplashRaport podkreśla również strategiczne znaczenie rozwoju inteligentnych pojazdów w Chinach. Władze w Pekinie dążą do ścisłej integracji technologii stosowanych w inteligentnych samochodach z rozwiązaniami o możliwym zastosowaniu wojskowym, w tym z systemem nawigacji satelitarnej BeiDou. Jak zaznacza autorka raportu, z chińskiej perspektywy technologie te nie są postrzegane wyłącznie jako cywilne, lecz także jako narzędzia wzmacniające zdolności militarne państwa. Takie podejście wpisuje się w forsowaną przez Xi Jinpinga koncepcję zacierania granic między sektorem cywilnym i wojskowym, której celem jest budowa jednej z najbardziej zaawansowanych technologicznie armii na świecie.
Najistotniejsze ostrzeżenie zawarte w raporcie dotyczy wniosku, że choć obecnie chińskie regulacje w obszarze inteligentnych samochodów mają głównie charakter defensywny, w przyszłości Pekin może wykorzystać te technologie również do celów ofensywnych. Sugerują to zarówno zakres i logika krajowych przepisów dotyczących tych pojazdów, jak i rozwinięte zdolności Chin w cyberprzestrzeni, rozbudowany aparat wywiadowczy oraz zapisy w dokumentach strategicznych – w tym państwowe wytyczne dotyczące łączenia technologii cywilnych i wojskowych w kontekście rozwoju inteligentnych aut. W konsekwencji raport wskazuje na konieczność prowadzenia szczegółowych kontroli inteligentnych pojazdów pod kątem potencjalnego mapowania infrastruktury krytycznej za pomocą licznych sensorów, gromadzenia danych wrażliwych oraz ryzyka cyberataków.
Uznańska wskazuje, że potencjalne ryzyka związane z inteligentnymi pojazdami mają szczególne znaczenie dla bezpieczeństwa Polski oraz państw ze wschodniej części NATO, zwłaszcza w kontekście zacieśniającej się współpracy Chin i Rosji oraz możliwości transferu do Moskwy danych zbieranych na europejskich drogach. Chińskie przepisy – w tym artykuł 7 Ustawy o wywiadzie narodowym – dają władzom ChRL podstawę prawną do żądania od krajowych producentów aut udostępnienia informacji zgromadzonych poza granicami państwa. W efekcie dane pozyskiwane w Europie przez inteligentne auta chińskich marek mogą zostać wykorzystane zarówno do celów wywiadowczych, takich jak monitorowanie osób, analiza łańcuchów dostaw czy modelowanie wzorców ruchu, jak i do szkolenia systemów AI – również w obszarze zastosowań wojskowych.
false

© Mika Baumeister on UnsplashRaport OSW stwierdza jednoznacznie, że na poziomie Unii Europejskiej wciąż brakuje spójnych i kompleksowych regulacji określających zasady funkcjonowania inteligentnych samochodów. Jako technologia o przełomowym charakterze wymagają one precyzyjnych, skutecznych i możliwych do egzekwowania ram prawnych, które ograniczałyby ryzyko niekontrolowanego przekazywania wrażliwych danych poza UE oraz minimalizowały zagrożenia związane z cyberatakami. Autorka raportu zauważa jednocześnie, że chińskie rozwiązania regulacyjne – mimo odmiennych uwarunkowań politycznych – mogą stanowić użyteczny punkt odniesienia przy identyfikowaniu potencjalnych ryzyk oraz projektowaniu mechanizmów służących ich ograniczaniu w Europie.
Uznańska zwraca uwagę na pewien paradoks: odwoływanie się do chińskich regulacji jako zbioru sprawdzonych rozwiązań mogłoby wzmocnić argumentację wobec władz ChRL w przypadku decyzji o wprowadzeniu bardziej restrykcyjnych zasad dotyczących chińskich inteligentnych samochodów. Jednocześnie ostrzejsze wymogi – takie jak obowiązek przechowywania danych na terytorium Polski lub Unii Europejskiej oraz korzystania z lokalnej infrastruktury IT – mogłyby pełnić funkcję narzędzia polityki przemysłowej, skłaniając chińskie przedsiębiorstwa do lokowania w UE bardziej zaawansowanych segmentów działalności i generowania wartości dodanej na miejscu.
Raport OSW analizuje także różnice w podejściu poszczególnych państw do chińskich producentów samochodów. Stany Zjednoczone oraz Kanada zdecydowały się na radykalne kroki, wprowadzając pełne, stuprocentowe cła na chińskie auta elektryczne, przy czym USA dodatkowo objęły nowe pojazdy – od rocznika modelowego 2027 – zakazem stosowania chińskich i rosyjskich komponentów teleinformatycznych oraz oprogramowania. Na tym tle polityka Unii Europejskiej jest znacznie łagodniejsza i opiera się na cłach w przedziale 17–35 procent, uzupełnionych o 10-procentową wspólną taryfę celną. Część chińskich koncernów motoryzacyjnych dostosowuje się do tych warunków, ograniczając skutki unijnych restrykcji poprzez zwiększenie eksportu hybryd typu plug-in oraz samochodów spalinowych, które nie podlegają dodatkowym opłatom. Warto przy tym zauważyć, że zaawansowane systemy cyfrowe coraz częściej stanowią standard nie tylko w autach elektrycznych, ale również w pojazdach z tradycyjnymi układami napędowymi.
W podsumowaniu raport przedstawia wyraźne rekomendacje dla Unii Europejskiej. Uznańska proponuje wprowadzenie przepisów nakładających na producentów samochodów – w szczególności tych z krajów spoza grona sojuszników UE – obowiązek przejścia dodatkowej certyfikacji bezpieczeństwa. Takie rozwiązanie pozwoliłoby nie tylko podnieść poziom bezpieczeństwa na europejskim rynku, lecz także sprzyjałoby transferowi wiedzy technologicznej oraz generowaniu większej wartości dodanej w regionie. W sytuacji, gdy ustanowienie wspólnych unijnych regulacji byłoby trudne do osiągnięcia, autorka sugeruje rozważenie stworzenia koalicji państw chętnych do ich samodzielnego wdrożenia.
Raport „Smartfony na kółkach" Ośrodka Studiów Wschodnich stanowi ważny głos w debacie o przyszłości bezpieczeństwa cyfrowego Europy. Dokumentuje on, że kwestia inteligentnych samochodów z Chin to nie tylko zagadnienie handlowe czy technologiczne, ale przede wszystkim fundamentalne wyzwanie dla bezpieczeństwa narodowego państw europejskich. Wzrost liczby tych pojazdów na naszych drogach sprawia, że działania regulacyjne stają się pilne, a koszt polityczny opóźnień będzie rósł wraz z każdym kolejnym sprzedanym samochodem.
Wnioski z raportu OSW nie pozostały bez echa w polskich strukturach obronnych. Jak niedawno informowały media, Ministerstwo Obrony Narodowej pracuje nad zakazem wjazdu chińskich samochodów na tereny jednostek wojskowych. Niektórzy żołnierze posiadający prywatne auta chińskich marek już mieli doświadczyć odmowy wpuszczenia ich do baz wojskowych. Szef Sztabu Generalnego gen. Wiesław Kukuła ma wkrótce wydać rozkaz zakazujący zarówno wjazdu, jak i parkowania takich aut w pobliżu obiektów wojskowych. Planowane są też restrykcje dotyczące łączenia służbowych urządzeń z systemami multimedialnymi chińskich aut. Pekin zareagował krytyką, zarzucając Polsce nadużywanie argumentu bezpieczeństwa narodowego. To ironiczne, gdyż same Chiny od 2021 roku stosują identyczne ograniczenia wobec samochodów marki Tesla na swoim terytorium, powołując się na te same obawy szpiegowskie.
Opracowanie: Paweł Janas