BMW może wkrótce uniknąć unijnych ceł na importowane z Chin elektryczne Mini. Komisja Europejska rozważa wprowadzenie minimalnej ceny importowej, która zastąpi dotychczasowe opłaty celne.BMW, podobnie jak wcześniej Volkswagen, szuka wyjątków od unijnych ceł antydumpingowych nakładanych na elektryczne samochody produkowane w Chinach. Według doniesień „Handelsblatt”, Komisja Europejska mogłaby wkrótce zezwolić BMW na import elektryków po ustalonej minimalnej cenie. Wówczas dodatkowe cła, które koncern obecnie płaci, przestałyby obowiązywać. Rozmowy między BMW a Brukselą mają być „dobre i bardzo zaawansowane”, a obie strony „zainteresowane osiągnięciem porozumienia”.
false

© MINIUnia Europejska wprowadziła w 2024 r. cła na chińskie samochody elektryczne, argumentując to koniecznością wyrównania rzekomych nieuczciwych przewag konkurencyjnych chińskich producentów, których przemysł motoryzacyjny jest silnie subsydiowany przez państwo. W styczniu 2025 r. BMW wniosło skargę przeciwko tym opłatom. Według źródeł branżowych, sprawa powinna zostać rozstrzygnięta do połowy roku, ale firma liczy na porozumienie wcześniej.
W styczniu br. Komisja Europejska opublikowała wytyczne dla producentów, w jaki sposób zastąpić cła minimalnymi cenami importowymi. Procedura obejmuje m.in. podanie wysokości minimalnej ceny, opis kanałów dystrybucji, a w razie potrzeby także zgody na ograniczenia ilościowe.
Dotychczasowe cła dotyczą dwóch modeli Mini: Aceman i Cooper. Całkowity podatek wynosi 30,7%, w tym 10% to podstawowe cło, nakładane od dawna na chińskie auta. Reszta – blisko 21% – mogłaby zostać zastąpiona minimalną ceną.
Mini są jednymi z najchętniej kupowanych elektryków w Niemczech. Według danych niemieckiego urzędu motoryzacyjnego (KBA), w styczniu oba modele znalazły się na ósmym miejscu pod względem rejestracji nowych samochodów. Platforma obu modeli powstała we współpracy z chińskim Great Wall Motors (GWM).
Źródło: Handelsblatt
Oprac. Paweł Janas