1. Samar.plSamar.pl
  2. Wiadomości Wiadomości
  3. Branżą wzywa Brukselę do zmian. W tle konkurencyjność europejskiej motoryzacji
Wiadomości

Branżą wzywa Brukselę do zmian. W tle konkurencyjność europejskiej motoryzacji

Autor: Paweł Janas

Paweł Janas

2 min

Po szczycie „Antwerp Declaration Summit” producenci samochodów skupieni w ACEA wzywają UE do pilnych korekt kursu w polityce klimatycznej i przemysłowej. Organizacja argumentuje, że obecne regulacje utrudniają transformację sektora i zagrażają jego konkurencyjności – przywołując postulaty znane z wcześniejszych debat z decydentami UE
Zobacz także Dostawcy biją na alarm: Europa traci przemysł motoryzacyjny Jakie napędy wybierali mieszkańcy UE w 2025 roku? CLEPA: Europa zrobiła pierwszy krok, ale bez elastyczności przemysł nie przetrwa

Europejskie Stowarzyszenie Producentów Samochodów (ACEA), podsumowując wnioski ze szczytu „Antwerp Declaration Summit”, ponownie apeluje do unijnych instytucji o „odważne i konkretne działania” na rzecz przemysłu już w 2026 roku. W tle tych wezwań znajduje się zbliżające się spotkanie przywódców UE w Alden Biesen, na którym – według branży – mają zapaść decyzje kluczowe dla przyszłości europejskiej gospodarki.

false ©AI
© AI

ACEA konsekwentnie przekonuje, że bez silnego przemysłu – a w szczególności bez konkurencyjnej motoryzacji – nie da się zbudować „odpornej i bezpiecznej Europy”. Organizacja przypomina, że sektor zapewnia pracę ponad 13 mln osób i pozostaje największym prywatnym inwestorem w badania i rozwój. Ten argument od lat pojawia się w komunikatach branży, zwłaszcza w momentach zaostrzania unijnej polityki klimatycznej.

Motoryzacja jest filarem europejskiego ekosystemu przemysłowego,
podkreśla Sigrid de Vries, dyrektor generalna ACEA, wskazując, że powodzenie dekarbonizacji transportu drogowego zależy od kondycji bazy przemysłowej w Europie. W praktyce oznacza to postulat łagodniejszego podejścia do regulacji, które – zdaniem producentów – ograniczają ich zdolność inwestycyjną.

Ten wątek szczególnie mocno wybrzmiał w wypowiedzi Karin Radström, przewodniczącej ACEA ds. pojazdów użytkowych i prezes Daimler Truck. Zwróciła ona uwagę, że dekarbonizacja transportu ciężkiego jest procesem kapitałochłonnym i wymaga „bardziej umożliwiających” ram regulacyjnych. Wśród przykładów regulacji wymagających uproszczenia branża ponownie wskazuje normę Euro 7, od dawna krytykowaną przez producentów ciężarówek i autobusów.

ACEA argumentuje również, że w 2026 roku Unia Europejska powinna kontynuować tzw. „trójtorowe” podejście do dekarbonizacji, uwzględniające różnice między samochodami osobowymi, dostawczymi oraz ciężkimi pojazdami użytkowymi. W tym kontekście organizacja krytycznie ocenia propozycję Komisji Europejskiej dotyczącą ulg w realizacji celów redukcji emisji CO₂ na 2030 rok dla aut osobowych i dostawczych, uznając ją za niewystarczającą.

Zastrzeżenia ACEA budzi także inicjatywa Clean Corporate Vehicle. Choć producenci przyznają, że dostrzega ona potrzebę tworzenia popytu na pojazdy zeroemisyjne, ich zdaniem brakuje w niej realnych zachęt, które mogłyby przyspieszyć rynkową transformację. Lista barier wskazywanych przez branżę pozostaje przy tym niezmienna: wolne tempo rozbudowy infrastruktury ładowania, ograniczenia sieci elektroenergetycznych, wysokie ceny energii oraz niewystarczające systemy dopłat.

W końcowej części komunikatu ACEA deklaruje pełne zaangażowanie producentów w osiągnięcie neutralności klimatycznej. Jednocześnie wyraźnie sygnalizuje, że tempo tej transformacji – w ocenie branży – powinno być w większym stopniu dostosowane do realiów rynkowych i możliwości inwestycyjnych producentów. To stanowisko wpisuje się w długofalową linię argumentacyjną sektora, który coraz częściej domaga się rewizji unijnej strategii regulacyjnej, obawiając się utraty konkurencyjności wobec producentów spoza Europy.

Źródło: ACEA

Autor

Tagi

Udostępnij

Następne publikacje

Powiązane publikacje na podstawie kategorii i tagów