1. Samar.plSamar.pl
  2. Wiadomości Wiadomości
  3. Wyścig o każdy gram: kto spełnia normy emisji CO2?
Wiadomości

Wyścig o każdy gram: kto spełnia normy emisji CO2?

Autor: Paweł Janas

Paweł Janas

2 min

Mimo wyraźnego wzrostu sprzedaży aut hybrydowych i elektrycznych w Europie, wielu producentów nie zbliżyło się jeszcze do unijnych limitów emisji CO₂. Nowe przepisy pozwalają na większą elastyczność, ale droga do celu wciąż pozostaje stroma.
Zobacz także AAA AUTO sprzedało rekordowe 111 tysięcy aut Toyota Corolla Cross. Tyle kosztuje japoński, hybrydowy SUV Polski rynek elektryków w 2026: co dalej po rekordzie 2025?

Początek 2025 roku przyniósł przyspieszenie elektryfikacji europejskiego rynku samochodowego, ale dane z pierwszego kwartału pokazują, że to wciąż za mało, by spełnić rygorystyczne normy emisji CO₂ narzucone przez Unię Europejską. Średnie emisje nowych aut osobowych spadły co prawda do 103 g/km, ale do wymaganego poziomu 93,6 g/km nadal sporo brakuje.

false ©AI
© AI

Największy postęp w obniżaniu emisji zanotował Volkswagen – aż o 13 g/km względem 2024 roku – ale firma wciąż przekracza swój docelowy poziom o 12 g/km. Tymczasem Renault, BMW, Kia i Toyota już spełniają wyznaczone limity i jeśli utrzymają obecne tempo, nie muszą obawiać się kar.

W 2024 roku rynkiem rządziły klasyczne hybrydy (HEV), których sprzedaż wzrosła o ponad 250 tys. sztuk. Jednak elektryki, mimo spadku cen i licznych premier, nie zyskały tak szybko na popularności, jak tego oczekiwano. W pierwszych trzech miesiącach 2025 roku ich udział w rynku wzrósł tylko o jeden punkt procentowy względem 2024 roku. Aby osiągnąć pełną zgodność z celami emisji do końca 2027 roku, udział samochodów elektrycznych (BEV) powinien wynieść około 35%.

Zmienione niedawno przepisy unijne rozkładają obowiązek osiągnięcia normy emisji na lata 2025–2027, co daje producentom więcej czasu na działania naprawcze. To reakcja na zbyt gwałtowne skoki regulacyjne – dotychczas cele zmieniały się co pięć lat, bez etapów pośrednich, co nie odzwierciedlało realnej dynamiki rynku.

Mimo tej ulgi, producenci nie mogą sobie pozwolić na zwłokę – każda nadwyżka emisji dziś będzie musiała zostać „odrobiona” poprzez jeszcze niższe wyniki w kolejnych latach. Przykładowo, marka rozpoczynająca 2025 rok z poziomem 107 g/km, musiałaby schodzić o ponad 3 g/km miesięcznie, by osiągnąć wymagane 78 g/km do końca roku – poziom odpowiadający właśnie 35-procentowemu udziałowi BEV w sprzedaży. Wersja złagodzona przepisów pozwala na stopniowy spadek o 0,9 g/km miesięcznie i osiągnięcie tego poziomu dopiero w grudniu 2027.

Eksperci Dataforce podkreślają, że mimo postępów, rynek pozostaje inercyjny.

Kupujący przechodzą na napędy elektryczne zbyt wolno. Gdyby nie wprowadzenie elastyczności w przepisach, branża stanęłaby w obliczu wysokich kar. Benjamin Kibies, analityk Dataforce.

Do sukcesu potrzebna będzie nie tylko dalsza obniżka cen, ale też większe zaufanie klientów do rozwoju elektromobilności – a temu sprzyjać mogą stabilność regulacyjna i przewidywalność polityk klimatycznych.

Źródło: Dataforce

Autor

Tagi

Udostępnij

Następne publikacje

Powiązane publikacje na podstawie kategorii i tagów