Spór o ogromne pick-upy z USA może podkopać porozumienie handlowe z Waszyngtonem. Amerykańscy producenci alarmują, że Bruksela blokuje dostęp do rynku poprzez zaostrzenie przepisów bezpieczeństwa.Według Financial Times amerykańscy producenci samochodów oskarżają Unię Europejską o de facto blokowanie dostępu do europejskiego rynku największych pick-upów – takich jak Ford F-150, Chevrolet Silverado czy Ram 1500 – poprzez planowane zaostrzenie przepisów technicznych. Źródłem napięcia są zmiany w systemie dopuszczeń indywidualnych (IVA), który dziś umożliwia import niewielkiej liczby pojazdów spoza standardowych regulacji UE. W 2024 r. w ten sposób sprzedano ok. 7 tys. amerykańskich SUV-ów i pick-upów. Nowe przepisy, które mogą wejść w życie w 2027 roku, mają ograniczyć tę ścieżkę, co według branży praktycznie zamknie rynek dla największych modeli.
false

© Grupa PGDProducenci z USA twierdzą, że działania Brukseli są sprzeczne z duchem porozumienia handlowego UE–USA. Umowa przewiduje obniżenie ceł (po stronie UE do zera), ale – jak argumentują – traci sens, jeśli jednocześnie pojawiają się bariery pozataryfowe w postaci regulacji technicznych.
Z kolei Komisja Europejska uzasadnia zmiany względami bezpieczeństwa. Organizacje takie jak Transport & Environment wskazują, że duże pick-upy zwiększają ryzyko dla pieszych i rowerzystów – m.in. przez bardzo wysoką linię maski.
false

© IBRM SamarSpór ma szerszy kontekst polityczny i handlowy. Administracja Donald Trump naciska na egzekwowanie warunków umowy, a przeciągająca się ratyfikacja po stronie UE dodatkowo podgrzewa napięcia. Według rozmówców FT konflikt o niszowy segment (poniżej 0,1 proc. rynku UE) może jednak nieproporcjonalnie wpłynąć na relacje handlowe między partnerami.
Źródło: Financial Times