1. Samar.plSamar.pl
  2. Wiadomości Wiadomości
  3. UE chce 70 proc. lokalnego wkładu w autach elektrycznych
Wiadomości

UE chce 70 proc. lokalnego wkładu w autach elektrycznych

2 min

Komisja Europejska planuje powiązać dopłaty do samochodów elektrycznych z obowiązkiem wysokiego udziału komponentów produkowanych w UE. Projekt ma chronić europejski przemysł motoryzacyjny, ale mocno dzieli branżę.
Zobacz także Chiny wymuszają fizyczne przyciski w samochodach od 2026 roku Hyundai Staria Hybrid. Pośpiesz się jeżeli chcesz go kupić (film) Po dopłatach czas na kreatywność. Jak sprzedawać elektryki bez programu „NaszEauto”?

Samochody elektryczne sprzedawane z dopłatami publicznymi w Unii Europejskiej miałyby zawierać co najmniej 70 proc. komponentów pochodzących z UE – informuje Financial Times. Propozycja ma zostać przedstawiona 25 lutego w ramach Industrial Accelerator Act, przygotowywanego przez Komisję Europejską.

false ©Photo by Guillaume Périgois on Unsplash
© Photo by Guillaume Périgois on Unsplash

Zgodnie z projektem, pojazdy elektryczne, hybrydowe i wodorowe objęte systemami wsparcia lub użytkowane przez instytucje publiczne musiałyby być montowane w UE. Co najmniej 70 proc. ich komponentów (liczonych według wartości, z wyłączeniem baterii) musiałoby pochodzić z Unii, a część kluczowych elementów baterii również musiałaby mieć europejskie pochodzenie.

Bruksela zapowiadała takie działania już w 2025 r., łącząc je z pakietem ratunkowym dla sektora motoryzacyjnego oraz wsparciem dla europejskiego łańcucha dostaw baterii, m.in. poprzez fundusz „battery booster” o wartości 1,8 mld euro.

Propozycja wywołuje jednak wyraźne podziały. Dostawcy i organizacje branżowe ostrzegają, że bez pilnych działań Europa może stracić nawet 350 tys. miejsc pracy w wyniku transformacji napędów i przenoszenia produkcji poza UE. Ich zdaniem lokalne wymogi powinny co najmniej utrzymać obecny poziom, skoro już dziś 75–80 proc. wartości aut montowanych w UE pochodzi z regionu.

Część producentów obawia się natomiast retorsji ze strony Chin. Przeciwne regulacjom są m.in. BMW i Mercedes-Benz, silnie obecne na rynku chińskim. Poparcie dla lokalnego wkładu deklaruje natomiast Renault, choć jego kierownictwo sugerowało niższy próg – około 60 proc.

Źródło: Financial Times, Automotive News Europe.

Oprac. Paweł Janas

Tagi

Udostępnij

Następne publikacje

Szef Sztabu Generalnego WP zakazuje wjazdu na tereny wojskowe chińskich samochodów#2
Przeczytaj

Szef Sztabu Generalnego WP zakazuje wjazdu na tereny wojskowe chińskich samochodów

Szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego podjął decyzję o wprowadzeniu zakazu wjazdu na tereny chronionych obiektów wojskowych samochodów wyprodukowanych w Chinach. Decyzja to efekt przeprowadzonej analizy ryzyka związanej z rosnącą integracją zaawansowanych systemów cyfrowych w nowoczesnych pojazdach oraz potencjalną możliwością niekontrolowanego pozyskiwania i wykorzystywania danych przez te systemy.

Cofnięte liczniki, fałszywe historie, auta po szkodach. Patologie rynku używek nie znikają#3
Przeczytaj

Cofnięte liczniki, fałszywe historie, auta po szkodach. Patologie rynku używek nie znikają

Rynek samochodów używanych w Polsce wciąż zmaga się z poważnymi patologiami, a cofanie liczników pozostaje jednym z największych problemów. Jak wynika z danych zaprezentowanych przez AutoDNA, skala manipulacji przebiegami idzie w dziesiatki tysięcy pojazdów i miliardy „znikających” kilometrów. „Transparentność rynku rośnie, ale wciąż mamy do czynienia z systemowymi nadużyciami” – podkreślał podczas konferencji 17 lutego Mariusz Sawuła, prezes AutoDNA, prezentując raport dotyczący rynku aut używanych w 2025 roku.

Powiązane publikacje na podstawie kategorii i tagów