1. Samar.plSamar.pl
  2. Wywiady i komentarze Wywiady i komentarze
  3. Rynek pojazdów przyspiesza inaczej niż myśleliśmy
Komentarze ekspertów

Rynek pojazdów przyspiesza inaczej niż myśleliśmy

4 min

Macin Nieplowicz, główny ekonomista EFL i Związku Polskiego Leasingu: W 2026 r. sfinansujemy w Polsce rekordową liczbę pojazdów lekkich – ponad 723 tys., czyli więcej niż w legendarnym 1999 roku. Jednocześnie rynek transportu ciężkiego żyje dwiema sprzecznymi historiami naraz: mniejsze firmy transportowe bankrutują i brakuje kierowców, a duzi gracze inwestują w tabor jak nigdy dotąd.
Zobacz także Diesel pod presją. Czy UE wesprze transport? Ormuz, ropa i efekt domina Obowiązkowy KSeF a rejestracja pojazdu. Jaki dokument dla wydziału komunikacji?
false ©EFL
© EFL

Polska gospodarka rośnie od dobrych dwóch dekad w tempie, które jeszcze do niedawna sięgało 6–7 proc. rocznie, choć w ostatnich dwóch-trzech latach ustabilizowało się na poziomie ok. 3,5 proc. – i tak jest to jeden z najwyższych wyników w Europie, zwłaszcza wśród istotnych gospodarek kontynentu. To tempo bezpośrednio napędza rynek leasingu, choć jego dynamika wyraźnie się unormowała: tam, gdzie kiedyś notowaliśmy regularne wzrosty rzędu 18–19 proc., dziś mówimy o około 9 proc. To wciąż dużo, a za tą liczbą kryje się ciekawy mechanizm – liczba zawieranych transakcji leasingowych i pożyczkowych rośnie o ponad 10 proc., co pokazuje, że popyt na finansowanie inwestycji pozostaje wysoki. Jednocześnie średnia wartość pojedynczej transakcji spada o mniej więcej 0,7 proc., głównie w segmencie pojazdów lekkich. To efekt swoistej deflacji producenckiej, napędzanej przede wszystkim rosnącą konkurencją ze strony marek chińskich, która realnie obniża ceny na rynku.

Największą część rynku wciąż stanowią pojazdy lekkie. Z naszych szacunków wynika, że w tym roku sfinansujemy w Polsce łącznie około 723 tys. takich pojazdów, czyli o 8,3 proc. więcej niż rok wcześniej. To oznacza pobicie długo niepokonanego rekordu z 1999 roku, kiedy zarejestrowano ok. 696 tys. aut – wynik, który przez ćwierć wieku funkcjonował niemal jako mit branżowy. Stoi za tym prosta zależność: ponad 60 proc. polskiej gospodarki to wydatki konsumpcyjne, a auta lekkie są dziś niezbędnym elementem obsługi tej konsumpcji – zarówno jako narzędzie pracy dla firm usługowych, jak i część wydatków samych gospodarstw domowych kupujących samochody osobowe. Rosnąca gospodarka napędza popyt na auta, a rosnący park pojazdów napędza z kolei aktywność gospodarczą – i ten mechanizm będzie się moim zdaniem utrzymywał jeszcze przez najbliższe dwa-trzy lata. Nie odważę się dziś wskazać dokładnej daty, ale symboliczna granica miliona sfinansowanych pojazdów lekkich w skali roku, o której branża mówi od dobrych dwóch dekad, systematycznie się przybliża. Wartościowo finansowanie pojazdów lekkich w pierwszym półroczu było wyraźnie wyższe niż jeszcze kilka lat temu, co dobrze pokazuje, jak duże znaczenie rynek leasingu zyskał jako źródło finansowania zakupu aut w Polsce.

Zupełnie inaczej wygląda sytuacja w segmencie pojazdów ciężkich – to dziś rynek dwóch prędkości, na którym równolegle prawdziwe są dwie pozornie sprzeczne historie. Z jednej strony branża transportowa mierzy się z realnymi problemami: sporo mniejszych firm przewozowych zbankrutowało, rynek się konsoliduje, a mniejsze podmioty znikają. Do tego dochodzi niedobór kierowców – w polskich firmach transportowych pracuje dziś o 50–60 tys. kierowców z Ukrainy mniej niż jeszcze trzy lata temu, co realnie zmniejsza dostępną podaż mocy przewozowych. To pierwsza, trudna prawda o tym rynku. Druga prawda to liczby dotyczące finansowania: ciągniki siodłowe, typowe ciężarówki i autobusy notują dynamikę finansowania rzędu 30 proc. rok do roku. Gdy na rynku zrobiło się miejsce po mniejszych, upadających firmach, więksi gracze zaczęli intensywnie inwestować we flotę, przejmując udziały i modernizując tabor. Obie te historie są prawdziwe jednocześnie i dobrze opisują dzisiejszą kondycję transportu ciężkiego w Polsce.

Na wynik pierwszego półrocza wpłynął dodatkowo czynnik regulacyjny – zaostrzenie norm emisji spalin i wyższe opłaty za emisję sprawiły, że część przewoźników rejestrowała pojazdy jeszcze przed wejściem nowych, mniej korzystnych stawek, chcąc załapać się na łagodniejsze warunki. W drugim półroczu spodziewam się więc pewnego uspokojenia tej dynamiki. Fundamenty pozostają jednak solidne – rośnie eksport, rosną stawki frachtowe, a to wszystko będzie w kolejnych miesiącach dalej podtrzymywać popyt na finansowanie transportu ciężkiego. W skali całego roku firmy leasingowe oczekują, że segment pojazdów ciężkich urośnie o około 13 proc. Z kolei finansowanie pojazdów lekkich wzrośnie podobnie jak w pierwszym półroczu, czyli o około 7 proc.

Patrząc na cały rok, przy gospodarce rosnącej o mniej więcej 3,6 proc. i inwestycjach zwiększających się w tempie 9–10 proc., spodziewam się, że rynek leasingu będzie rósł w tempie zbliżonym do inwestycji, a być może odrobinę wolniejszym. To pewna zmiana w porównaniu z wcześniejszymi latami, gdy leasing regularnie rozwijał się szybciej niż inwestycje w Polsce. Druga połowa roku powinna pod względem dynamiki przypominać pierwszą – bez gwałtownych przyspieszeń, ale też bez istotnego wyhamowania popytu na finansowanie zarówno aut osobowych, jak i pojazdów ciężkich. Natomiast istotnie powinno przyspieszyć finansowanie maszyn i urządzeń.

Źródło: Konferencja Związku Polskiego Leasingu, 6 sierpnia 2026

Tagi

Udostępnij

Następne publikacje

Nowe limity płatności gotówkowych. Co zmieni się dla branży motoryzacyjnej?#3
Przeczytaj

Nowe limity płatności gotówkowych. Co zmieni się dla branży motoryzacyjnej?

Anna Ziemnicka-Milej, adwokat, partner w Gekko Taxens: Dziś, zgodnie z polskimi przepisami AML, przyjęcie płatności gotówkowej o równowartości co najmniej 10 tys. euro nie jest zakazane, ale wiąże się z dodatkowymi obowiązkami po stronie przedsiębiorcy. Zgodnie z unijnym rozporządzeniem, które od 10 lipca 2027 r. ma obowiązywać we wszystkich krajach członkowskich, konieczność stosowania określonych środków należytej staranności zajdzie już w przypadku transakcji gotówkowych o wartości co najmniej 3 tys. euro, a dokonywanie płatności gotówkowych za towary lub usługi powyżej 10 tys. euro będzie całkowicie zakazane. Zmiany te będą miały więc istotne znaczenie również dla branży motoryzacyjnej.

Powiązane publikacje na podstawie kategorii i tagów