1. Samar.plSamar.pl
  2. Wywiady i komentarze Wywiady i komentarze
  3. Budujemy markę na lata
Wywiady

Budujemy markę na lata

4 min

Maciej Michalak, dyrektor sprzedaży w JAC Polska: Model T8 wpisał się idealnie w potrzeby rynku, a my po cichu liczymy, że w niedalekiej przyszłości staniemy na pierwszym stopniu podium. Budujemy markę w sposób trwały – poprzez rozbudowę magazynu części, rozwój jakościowej sieci dealerskiej oraz szeroką gamę modeli.
Zobacz także Jesteśmy marką z Chin, ale inną niż wszystkie Lepas celuje w styl i emocje Exlantix nie goni wyników

Paweł Janas, IBRM Samar: JAC zadebiutował w Polsce w kwietniu ubiegłego roku. Co uznałby Pan za największy, dotychczasowy sukces marki?

Maciej Michalak, dyrektor sprzedaży w JAC Polska: Największym sukcesem było zbudowanie solidnych fundamentów. Mam na myśli cztery filary: dział sprzedaży i marketingu, dział serwisu, logistykę części oraz finansowanie. Bez tego nie ma mowy o trwałej obecności. Od początku postawiliśmy na magazyn części – obecnie zapewnia on pokrycie „od ręki” na poziomie 85% dla modeli znajdujących się w sprzedaży. dziś jesteśmy w stanie pokryć „od ręki” około 85 proc. zapotrzebowania dla dealerów. To buduje zaufanie. Równolegle rozpoczęliśmy pierwszą kampanię telewizyjną – model T8 pojawił się na antenie najważniejszych stacji w Polsce. Zależy nam, by klienci wiedzieli, że jesteśmy marką, która chce zostać w Polsce na lata.

W styczniu bieżącego roku pickup JAC zajął drugie miejsce w swoim segmencie. Co przesądziło o tym wyniku – tylko cena?

Cena była ważna, ale nie kluczowa. Najważniejsze było właściwe rozpoznanie rynku. Model T8 to auto wielozadaniowe – trafia zarówno do firm budowlanych, leśników, jak i klientów indywidualnych. Wpisaliśmy się w realne potrzeby rynku. Aby odpowiedzieć na popyt szybko musieliśmy zamawiać kolejne partie aut – transportem kolejowym i morskim. Wyprzedziliśmy takich graczy jak Volkswagen czy Toyota. Został nam jeszcze lider segmentu – Ford Ranger – i po cichu liczymy, że w niedalekiej przyszłości będziemy na pierwszym miejscu.

false ©JAC Polska
© JAC Polska

Zapowiadacie debiut rynkowy drugiego modelu pickupa...

Tak, obok T8 wprowadzimy model T9. Oba będą oferowane równolegle. T8 pozostanie autem do ciężkiej pracy i adresowany jest do innej części klientów niż T9, który jest bardziej lifestyle’owy, lepiej wyposażony i skierowany jest do klientów oczekujących wyższego komfortu.

Kto dziś kupuje auta marki JAC w Polsce – klienci indywidualni czy floty?

To zależy od modelu. Pickup T8 ma zróżnicowaną strukturę odbiorców. Z kolei sedan J7 – po korekcie ceny – stał się naszym motorem napędowym w sprzedaży flotowej. Chcemy dotrzeć do klientów, którzy dotąd wybierali Toyotę Corollę czy Skodę Octavię. Sedan w Polsce nie jest najmodniejszym segmentem, ale wciąż jest doceniany przez floty. I właśnie tam widzimy dla J7 duże możliwości.

Który Wasz model ma dziś największy potencjał w Polsce?

T8 i T9 będą bardzo mocnymi graczami. Duże nadzieje wiążemy też z J7. Nie zapominamy też o dużym, rodzinnym SUV-ie JS8. W najbliższym czasie wprowadzimy również mniejszy model JS6, w tym w wersji plug-in, który może namieszać w tym segmencie rynku. Docelowo chcemy mieć około dziewięciu modeli w ofercie.

false ©JAC Polska
© JAC Polska

Jak rozwija się sieć dealerska JAC?

Obecnie mamy 19 punktów. Docelowo – czyli do 2027 roku - chcemy dojść do około 25. Stawiamy na jakość, nie liczbę placówek. Sieć ma być stabilna i skoncentrowana na potrzebach klientów. Część dealerów to podmioty wielomarkowe – akceptujemy ten model, to dziś naturalny kierunek rynku. Mamy też partnerów, którzy postawili na JAC jako główną markę. Każdy dealer zapewnia serwis mechaniczny. W zakresie blacharsko-lakierniczym możliwe są rozwiązania partnerskie, ale zaplecze musi być zapewnione.

Rynek szybko wypełnia się markami z Chin. Jak chcecie się wyróżnić?

Przede wszystkim modelem biznesowym. Od początku budujemy magazyn części w Bielsku-Białej i zaplecze logistyczne. Druga rzecz to szerokie portfolio modeli – obecnie pięć. Szósty jest w drodze. Niewiele marek chińskich oferuje tak szeroką gamę. Nie boimy się konkurencji – ani z Chin, ani z Europy czy Japonii. W pickupach i autach dostawczych ścigamy się z markami europejskimi. W osobowych – będziemy rywalizować także z innymi producentami chińskimi.

false ©JAC Motors
© JAC Motors

A jak przedstawiają się możliwości finansowania zakupu?

Współpracujemy z BNP Paribas w ramach programu „JAC&GO”, obejmującego leasing i kredyt dla firm oraz klientów indywidualnych. Nad ofertą wynajmu długoterminowego jeszcze pracujemy – kluczowa jest tutaj kwestia wartości rezydualnej. Jeśli chcemy rozwijać sprzedaż flotową, musimy budować stabilność marki i przewidywalność produktu w czasie.

Ile aut chcecie sprzedać w Polsce w 2026 roku?

Zakładamy sprzedaż około 3,5 tys. samochodów. Oczywiście z cichą nadzieją, że wynik będzie wyższy.

Jaki rodzaj napędu będzie dominował w ofercie JAC?

W modelu JS6 pojawi się wersja plug-in. W niedalekiej przyszłości wprowadzimy także miejski model elektryczny E30X. Elektryfikacja będzie się rozwijać, choć jej tempo zależy m.in. od systemu dopłat. Nawet jeśli ich nie będzie, chcemy przygotować na tyle konkurencyjną ofertę, by nasz elektryk był atrakcyjny dla klientów.

false ©JAC Motors
© JAC Motors

Jakie są największe wyzwania dla marki na najbliższy rok. Jakie Pan ma osobiste cele?

Dalszy rozwój sieci dealerskiej, wprowadzanie modeli do sprzedaży flotowej i budowanie świadomości marki. Chcemy uświadamiać klientom, że JAC jest poważnym graczem na polskim rynku. Ja osobiście chciałbym, abyśmy na koniec roku mogli powiedzieć, że zrealizowaliśmy nie tylko wspomniany wcześniej plan 3,5 tysiąca sprzedanych samochodów, ale przebiliśmy tę liczbę i będziemy mieli na koniec roku „4” z przodu. Trzeba planować ambitnie.

Dziękuję za rozmowę

Tagi

Udostępnij

Następne publikacje

Zamierzamy rosnąć z kwartału na kwartał#1
Przeczytaj

Zamierzamy rosnąć z kwartału na kwartał

Janusz Ellert, dyrektor marki Xpeng w Polsce, Inchcape Polska: Przez większą część 2025 roku mieliśmy wyłącznie jeden własny salon w Warszawie, dopiero we wrześniu otworzyliśmy drugi w Poznaniu. Te sto rejestracji w ubiegłym roku to był nasz cel na tamten czas. To się już zmieniło. Tylko od stycznia do marca zarejestrowaliśmy więcej samochodów niż przez cały poprzedni rok, a w drugim kwartale znowu nastąpi wyraźny wzrost.

Chińska konkurencja nas mobilizuje#2
Przeczytaj

Chińska konkurencja nas mobilizuje

Grzegorz Buchal, dyrektor generalny Stellantis Gliwice: Rynek samochodów użytkowych jest bardzo konkurencyjny, podobnie jak rynek samochodów osobowych. Różnica polega jednak na tym, że auta dostawcze można znacznie bardziej personalizować, a liczba konkurentów jest ograniczona. Główni gracze to w zdecydowanej większości marki europejskie. Oczywiście, także tutaj zaczynają się pojawiać dynamicznie rozwijające się marki chińskie. Jesteśmy tego w pełni świadomi i intensywnie pracujemy nad tym, by oferować najlepsze rozwiązania produktowe i usługowe. Nie boimy się konkurencji — odpowiadamy na nią jakością, skalą i doświadczeniem.

Nie boimy się chińskich pick-upów#3
Przeczytaj

Nie boimy się chińskich pick-upów

Sławomir Szałkowski, szef sprzedaży regionalnej w KW Auto - Dodge & RAM: Nie odczuwamy oddechu chińskich marek na plecach. Owszem, widzimy dużo pick-upów, ale to zupełnie inna półka cenowa, to zupełnie inny klient, to są zupełnie inne możliwości samochodu. Dopóki Chińczycy nie będą mieli auta porównywalnego z RAM-em 1500 pod względem możliwości, osiągów, wyposażenia, silnika, to myślę, że możemy jeszcze spać spokojnie.

Powiązane publikacje na podstawie kategorii i tagów