1. Samar.plSamar.pl
  2. Wywiady i komentarze Wywiady i komentarze
  3. Emisje, cła i chińska konkurencja
Komentarze ekspertów

Emisje, cła i chińska konkurencja

2 min

Jakub Faryś, prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego: Osiągnięcie poziomów emisji, rewizja taryf celnych oraz ekspansja chińskich producentów to główne wyzwania, przed którymi stanie europejski przemysł motoryzacyjny w 2025 roku. Chińskie koncerny, dysponujące znaczącym wsparciem politycznym, mogą przejąć nawet 15 proc. europejskiego rynku w najbliższych latach.
Zobacz także Xiaomi buduje przyczółek w Europie Chiński szok 2.0. Europa cofa się, szukając gruntu pod nogami Regulacyjny zwrot UE: ewolucja, ale nie rewolucja, czyli jest dobrze, ale nie beznadziejnie
false ©PZPM
© PZPM

Absolutnie najważniejsze będzie osiągnięcie wymaganych poziomów emisji i kwestia taryf. Kluczowa jest rewizja, która powinna odbyć się na początku 2025 roku, zamiast planowanego końca 2026. Oczekujemy, że raport Komisji Europejskiej, który może pojawić się około lipca-sierpnia, pokaże, że rejestracje pojazdów elektrycznych są dwukrotnie niższe od zakładanych, a liczba stacji ładowania czterokrotnie mniejsza od oczekiwanej.

Istotnym elementem układanki jest raport Draghiego, który choć bezpośrednio nie dotyczy rynku, a przemysłu, ale zawiera porażające wnioski. To szczególnie znaczące, biorąc pod uwagę, że autor spędził znaczną część kariery w strukturach Komisji Europejskiej.

Ważną rolę może odegrać polska prezydencja w UE. Liczę, że premier zaangażuje się w proces zmian w branży motoryzacyjnej, szczególnie w kontekście przekształcenia inicjatywy rządowej w dokument, który Komisja Europejska potraktuje poważnie.

Kolejnym kluczowym wyzwaniem jest ekspansja chińskich firm w Europie. Planowane cła prawdopodobnie nie powstrzymają ich rozwoju. Producenci z Chin mogą zejść z marży praktycznie do zera, bo ich obecność w Europie to decyzja polityczna. Mają zbudować swoją pozycję za wszelką cenę. Chińskie firmy realizują przemyślaną strategię budowania świadomości marki „chińska motoryzacja". Na początku prawdopodobnie nie będą konkurować w segmencie premium, skupiając się na markach popularnych. Zapowiadają przejęcie 10-15% europejskiego rynku w ciągu kilku lat, co oznacza, że ktoś - europejski lub japoński producent - będzie musiał stracić część swojego udziału w rynku, ponieważ oczekiwanie wzrostu rejestracji w Europie o półtora miliona rocznie jest nierealistyczne. 

Tagi

Udostępnij

Następne publikacje

Diesel pod presją. Czy UE wesprze transport?#2
Przeczytaj

Diesel pod presją. Czy UE wesprze transport?

Marcin Wawrzkiewicz, Country Manager Malcom Finance w Polsce: Rosnące napięcia na rynku paliw coraz mocniej odbijają się na europejskim transporcie. Komisja Europejska ostrzega, że przy obecnych cenach część przewozów drogowych może przestać się opłacać, dlatego państwa UE przygotowują programy wsparcia dla firm transportowych. Dodatkowo Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IEA) prognozuje spadek przerobu ropy w rafineriach i dalsze zmniejszanie światowych zapasów paliw, co może utrzymać wysokie ceny diesla i paliwa lotniczego. Sytuację komplikuje fakt, że oba powstają na tym samym etapie produkcji, więc zwiększenie podaży jednego ogranicza dostępność drugiego.

Dziś liczy się siła przemysłowa i lokalizacja produkcji#3
Przeczytaj

Dziś liczy się siła przemysłowa i lokalizacja produkcji

Tomasz Bęben, prezes Stowarzyszenia Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych (SDCM): Cła Donalda Trumpa na europejskie samochody to już nie tylko kampanijna retoryka, ale realny element nowej polityki gospodarczej USA. Część tych ceł już weszła w życie, a Trump grozi ich dalszym podniesieniem do 25 proc. Nie jest to więc wyłącznie zapowiedź – wojna handlowa między USA i Unią Europejską w sektorze motoryzacyjnym faktycznie trwa.

Powiązane publikacje na podstawie kategorii i tagów