Po miesiącach niepewności projekt Izery wraca do gry. Jak nieoficjalnie dowiedział się IBRM Samar, Ministerstwo Aktywów Państwowych podpisało wstępne porozumienie inwestycyjne z tureckim konsorcjum Togg (Türkiye’nin Otomobili Girişim Grubu). Nasze źródło informuje, że inwestycja ma opiewać na około 4,8 mld euro i obejmować zarówno finansowanie fabryki w Jaworznie, jak i rozwój platformy technologicznej dla przyszłych modeli.
Projekt Izera od początku miał solidne fundamenty. Potrzebował jedynie silnego partnera technologiczno-finansowego. Dziś możemy powiedzieć: ten partner został znaleziony,przekazał nam przedstawiciel resortu. Oficjalnie jednak ministerstwo odmówiło nam komentarza w tej sprawie.
Jak również nieoficjalnie ustalono, w finansowanie mają zaangażować się ponadto fundusze powiązane z tureckim rynkiem kapitałowym, w tym Turkey Wealth Fund oraz wybrane podmioty współpracujące z Europejskim Bankiem Odbudowy i Rozwoju
Nasi rozmówcy w ElectroMobility Poland (także tylko off the record) potwierdzają, że rozmowy trwały od kilku miesięcy.
To przełomowy moment. Zabezpieczyliśmy finansowanie i dostęp do sprawdzonej technologii. Izera stanie się realnym projektem przemysłowym,poinformowała nas osoba znająca kulisy przełomowego porozumienia.
Nowy harmonogram zakłada, że budowa fabryki w Jaworznie ruszy jeszcze w tym roku, a produkcja seryjna rozpocznie się w 2028 roku. Co więcej, rozważana jest także produkcja modelu opracowanego wspólnie z partnerem tureckim. Według źródeł zbliżonych do projektu, Izera ma być pozycjonowana jako „przystępny cenowo samochód elektryczny dla Europy Środkowo-Wschodniej”, a jej docelowa cena ma zaczynać się od około 25 tys. euro.
Nasi rozmówcy w resorcie podkreślają, że projekt wpisuje się w szerszą strategię reindustrializacji i transformacji energetycznej Polski. - To inwestycja nie tylko w motoryzację, ale w cały ekosystem nowoczesnego przemysłu - dodają.
Na razie nie ujawniono szczegółów dotyczących struktury właścicielskiej po wejściu inwestora.
****
Zmieniające się otoczenie regulacyjne w Europie sprawia, że dla producentów spoza UE obecność produkcyjna na terenie Wspólnoty staje się coraz bardziej opłacalna. Unia odchodzi od podejścia opartego wyłącznie na wolnym rynku na rzecz koncepcji „economic security”, której celem jest jednoczesna ochrona przemysłu i przyspieszenie transformacji w kierunku elektromobilności. W praktyce oznacza to rosnące znaczenie lokalnej produkcji, łańcuchów dostaw oraz kryteriów „Made in EU” w dostępie do wsparcia publicznego i rynku flotowego.
W tym kontekście producenci z krajów takich jak Turcja, silnie powiązana z europejskim przemysłem motoryzacyjnym poprzez Unię Celną UE–Turcja, mogą być szczególnie zainteresowani inwestycjami wewnątrz Wspólnoty. Dla takich firm jak Togg oznaczałoby to możliwość utrzymania konkurencyjności na rynku, który coraz mocniej premiuje lokalizację produkcji i zgodność z unijną polityką przemysłową.
Dodatkowo zaostrzające się podejście UE do importu pojazdów elektrycznych – w tym działania wobec producentów z Chin – pokazuje, że dostęp do europejskiego rynku staje się coraz bardziej uzależniony od spełnienia kryteriów regulacyjnych i przemysłowych. W efekcie inwestycje produkcyjne w UE mogą być postrzegane nie jako wyjątek, lecz jako element długoterminowej strategii wejścia i utrzymania się na jednym z kluczowych rynków elektromobilności.