1. Samar.plSamar.pl
  2. Wywiady i komentarze Wywiady i komentarze
  3. Trudna droga transportu przyszłości
Komentarze ekspertów

Trudna droga transportu przyszłości

2 min

Maciej Wroński, prezes Związku Pracodawców Transport i Logistyka Polska: Transformacja energetyczna sektora transportowego to nie tylko zmiana technologii, ale kompleksowe wyzwanie ekonomiczne, infrastrukturalne i mentalne, które wymaga znacznie więcej niż tylko dobrych intencji i politycznych deklaracji.
Zobacz także Ładowanie EV a VAT: dostawa energii w centrum uwagi Paliwa w 2026 roku: relatywnie niskie ceny na starcie Leasing trzyma tempo, wynajem przyspiesza

Sektor transportowy w Europie stoi przed bezprecedensowym wyzwaniem transformacji energetycznej, które daleko wykracza poza proste zastąpienie jednego rodzaju napędu innym. Optymistyczne narracje o elektryfikacji i wodorze zderzają się z twardymi ekonomicznymi realiami, które każą spojrzeć na ten proces znacznie bardziej krytycznie i pragmatycznie.

false ©IBRM Samar
© IBRM Samar

Ekonomiczne tsunami transformacji

Skala inwestycji potrzebnych do realizacji ambitnych celów emisyjnych jest wręcz oszałamiająca - mowa o kwocie 1,5 biliona euro w skali europejskiej. Tymczasem realne finansowanie jest wielokrotnie niższe. Całkowity roczny dochód transportu drogowego wynosi około 190 miliardów złotych, przy marginesie zysku zaledwie 2-3%. W takiej sytuacji oczekiwanie, że sektor sam sfinansuje rewolucyjną transformację graniczy z absurdem. Kluczowe instytucje finansowe już wycofują się z tego rynku. Banki likwidują działy zajmujące się transportem drogowym, postrzegając go jako sektor wysoce ryzykowny. Budżet państwa, balansujący między przychodami a wydatkami, również nie jest w stanie udźwignąć tak kolosalnych kosztów.

Technologiczne złudzenia

Technologie, które miały być remedium na problemy emisyjne, same rodzą kolejne wyzwania. Wodór, często przedstawiany jako cudowne rozwiązanie, w rzeczywistości jest technologią science fiction. Infrastruktura wodorowa wymaga zupełnie nowych rozwiązań logistycznych - specjalnych cystern, systemu przechowywania i dystrybucji, które generują olbrzymie dodatkowe koszty.

Elektryfikacja sprawdza się jedynie w bardzo ograniczonym zakresie. Doskonale funkcjonuje w transporcie miejskim i krótkich dystansach - do 150 kilometrów, w szczególności w dystrybucji i transporcie regionalnym. Jednak dla przewozów długodystansowych pozostaje nierealna. Unia Europejska nie może nawet uzgodnić podstawowych kwestii, takich jak zwiększenie dopuszczalnej masy zestawu, aby zrekompensować utratę ładowności w pojazdach elektrycznych.

Alternatywne ścieżki

Realną opcją dla gwałtownej elektryfikacji mogą być paliwa alternatywne - biodiesel oraz przyszłościowe paliwa syntetyczne (e-paliwa). Ich przewaga polega na tym, że nie wymagają rewolucyjnej zmiany całej infrastruktury transportowej.

Lekcja pokory

Historia technologii uczy pokory wobec śmiałych prognoz. Jeszcze w XIX wieku przewidywano, że transport konny doprowadzi Paryż do całkowitego zanieczyszczenia. Tymczasem pojawiły się silniki parowe, a następnie spalinowe, zmieniając rzeczywistość w sposób, którego nikt nie przewidział.

Konkluzja

Transformacja energetyczna w transporcie dokona się, ale najprawdopodobniej innymi drogami niż obecnie zakładają eksperci i politycy. Kluczem będzie elastyczność, pragmatyzm i zdolność do adaptacji, a nie sztywne trzymanie się jednego, z góry narzuconego scenariusza. Sektor transportowy udowodnił już wielokrotnie swoją zdolność do ewolucji. Tym razem również sobie poradzi - choć droga może być zupełnie inna, niż nam się obecnie wydaje.

Źródło: Konferencja prasowa DKV Mobility z 25 marca 2025 r. 

Tagi

Udostępnij

Następne publikacje

Diesel pod presją. Czy UE wesprze transport?#2
Przeczytaj

Diesel pod presją. Czy UE wesprze transport?

Marcin Wawrzkiewicz, Country Manager Malcom Finance w Polsce: Rosnące napięcia na rynku paliw coraz mocniej odbijają się na europejskim transporcie. Komisja Europejska ostrzega, że przy obecnych cenach część przewozów drogowych może przestać się opłacać, dlatego państwa UE przygotowują programy wsparcia dla firm transportowych. Dodatkowo Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IEA) prognozuje spadek przerobu ropy w rafineriach i dalsze zmniejszanie światowych zapasów paliw, co może utrzymać wysokie ceny diesla i paliwa lotniczego. Sytuację komplikuje fakt, że oba powstają na tym samym etapie produkcji, więc zwiększenie podaży jednego ogranicza dostępność drugiego.

Dziś liczy się siła przemysłowa i lokalizacja produkcji#3
Przeczytaj

Dziś liczy się siła przemysłowa i lokalizacja produkcji

Tomasz Bęben, prezes Stowarzyszenia Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych (SDCM): Cła Donalda Trumpa na europejskie samochody to już nie tylko kampanijna retoryka, ale realny element nowej polityki gospodarczej USA. Część tych ceł już weszła w życie, a Trump grozi ich dalszym podniesieniem do 25 proc. Nie jest to więc wyłącznie zapowiedź – wojna handlowa między USA i Unią Europejską w sektorze motoryzacyjnym faktycznie trwa.

Powiązane publikacje na podstawie kategorii i tagów