1. Samar.plSamar.pl
  2. Wywiady i komentarze Wywiady i komentarze
  3. Nie chcemy być najtańsi. Chcemy być najlepsi
Wywiady

Nie chcemy być najtańsi. Chcemy być najlepsi

Autor: Paweł Janas

Paweł Janas

3 min

Marcin Słomkowski, Jameel Motors, dyrektor marki GAC Motors w Polsce: GAC to marka technologicznie rozwinięta, jakościowo porównywalna z europejskim premium, współpracująca m.in. z Toyotą i Hondą, wygrywająca chińskie rankingi jakości od ośmiu lat. To nie jest przypadkowy wybór. Wchodzimy z ambicjami, ale i z doświadczeniem. Wiemy, czego zabrakło naszym poprzednikom. My nie popełnimy tych samych błędów.
Zobacz także Nie boimy się chińskich pick-upów Jesteśmy marką z Chin, ale inną niż wszystkie Akcyza od MHEV: co z prawomocnymi decyzjami?

Paweł Janas, samar.pl: Dlaczego właśnie marka GAC? Co przekonało Państwa, czy szerzej – Jameel Motors – do wprowadzenia jej na polski rynek?

Marcin Słomkowski, Jameel Motors, dyrektor marki GAC Motors w Polsce: To był dla nas wybór naturalny. Jako Jameel Motors mamy doświadczenie z markami premium na innych rynkach, więc szukaliśmy brandu o podobnym poziomie jakości i technologii. GAC odrobił swoją lekcję – to firma obecna na rynku od ponad 25 lat, bardzo zaawansowana technologicznie. Od ośmiu lat wygrywa kluczowe nagrody jakościowe w Chinach – zarówno te za produkt, jak i za inwestycje. To marka, która współpracuje m.in. z Toyotą i Hondą, ma własny dział badań i rozwoju. Dla nas to jasny sygnał: to stabilny, wiarygodny partner, z którym możemy długofalowo pracować.

false ©Jameel Motors
© Jameel Motors

Jakie modele zobaczymy na start?

Na początek wprowadzamy dwa elektryki: AION V i HYPETEC HT. To auta o zasięgu do 520 km (WLTP) i bardzo szybkim ładowaniu – do 80 proc. w 20 minut. Mówiąc krótko – nadają się do codziennego użytku, także w trasie. Ale zasięg to nie wszystko. Te samochody oferują pełne wyposażenie: fotele z masażem, aromaterapię, zaawansowane systemy bezpieczeństwa. Po 20 latach pracy w BMW mogę powiedzieć, że GAC w wielu aspektach dorównuje temu poziomowi.

Kto jest adresatem oferty? Do kogo chcecie trafić w pierwszej kolejności?

Naszym głównym atutem będzie jakość i technologia – a nie niska cena. Nie chcemy konkurować z markami niskobudżetowymi. Owszem, niektóre auta GAC będą cenowo bliskie samochodom wolumenowym, ale oferują poziom znany z segmentu premium. Chcemy też postawić na jakość obsługi, dostępność aut i nowoczesne formy zakupu. Pracujemy nad bardzo konkretnymi rozwiązaniami, które ułatwią klientom wejście w elektromobilność. Nie wszystkie marki, które pojawiły się w Polsce o to zadbały.

Sieć dealerska i serwisowa – czy wiadomo już, jak będzie wyglądać?

Zaczniemy od największych miast – Warszawy, Krakowa, Poznania, Gdańska. Na start planujemy co najmniej 11 punktów dealerskich, głównie u sprawdzonych, wielomarkowych partnerów. Nie oczekujemy, że ktoś zbuduje salon od zera specjalnie dla nas – to byłoby nierealne. Ale zadbamy o odpowiednią przestrzeń, zgodność z tożsamością firmy i – co kluczowe – wysoki standard obsługi. Chcemy uniknąć „przypadkowości” w wyborze partnerów.

Kiedy ruszy sprzedaż?

Oficjalny start sprzedaży planujemy na trzeci kwartał bieżącego roku, gdzieś pod koniec lata. Wtedy pojawi się możliwość składania zamówień. Ceny ujawnimy mniej więcej w tym samym czasie. Już teraz mogę powiedzieć, że relacja jakości do ceny będzie bardzo atrakcyjna. Do tego dajemy 8-letnią gwarancję producenta – nie jako dodatek, tylko w standardzie.

A co z napędami? Czy w planach są tylko auta elektryczne?

Na początek – tak, ale w ofercie GAC znajdują się także hybrydy i samochody spalinowe, choć te ostatnie tylko benzynowe. Diesel nie wchodzi w grę. Jeszcze w tym roku chcielibyśmy wprowadzić hybrydę plug-in. GAC ma szeroką gamę modeli i systematycznie będziemy ją rozbudowywać także w Polsce.

Z kim porównujecie się na rynku? Do jakich marek chcecie się pozycjonować?

To trudne pytanie. Technologicznie i jakościowo jesteśmy bardzo blisko segmentu premium. Cenowo – bliżej marek popularnych. Takiego połączenia dziś na rynku praktycznie nie ma. To nas wyróżnia. Wśród chińskich marek najbliżej nam do BYD, ale naszą ambicją jest wyróżnienie się nie tylko produktem, ale całą ścieżką klienta – od pierwszego kontaktu po wieloletnią eksploatację i lojalizację.

Jakie są dalsze plany po 2025 roku?

Chcemy wejść mocno także w segment flotowy – z ofertą przeznaczoną specjalnie dla firm i atrakcyjnym finansowaniem. Planujemy rozwój sieci dealerskiej – do kilkudziesięciu punktów w ciągu dwóch lat. Mamy kolejny ciekawy model w przygotowaniu – AION UT. Uważnie obserwowaliśmy działania konkurencji – i wyciągnęliśmy wnioski. Część marek nie zadbała o sieć, finansowanie, ofertę posprzedażną. My zamierzamy to zrobić inaczej. W przemyślany sposób i z długofalową wizją.

Dziękuję za rozmowę

Autor

Tagi

Udostępnij

Następne publikacje

Kia nie uczy się Europy od wczoraj#1
Przeczytaj

Kia nie uczy się Europy od wczoraj

Leszek Sukiennik, dyrektor zarządzający Kia Polska: Sama cena pokazana w katalogu nie obrazuje pełnego kosztu korzystania z samochodu. Co nas odróżnia od producentów z rynków wschodzących? My znamy dużo lepiej klienta europejskiego. Wiemy, jakie są jego oczekiwania. Europejski kierowca chce zmienić temperaturę w aucie jednym przyciskiem – nie przez trzy poziomy menu na ekranie dotykowym. Ergonomia i bezpieczeństwo są dla nas najważniejsze – i to jest ten element, którym się na pewno będziemy różnić.

Zamierzamy rosnąć z kwartału na kwartał#2
Przeczytaj

Zamierzamy rosnąć z kwartału na kwartał

Janusz Ellert, dyrektor marki Xpeng w Polsce, Inchcape Polska: Przez większą część 2025 roku mieliśmy wyłącznie jeden własny salon w Warszawie, dopiero we wrześniu otworzyliśmy drugi w Poznaniu. Te sto rejestracji w ubiegłym roku to był nasz cel na tamten czas. To się już zmieniło. Tylko od stycznia do marca zarejestrowaliśmy więcej samochodów niż przez cały poprzedni rok, a w drugim kwartale znowu nastąpi wyraźny wzrost.

Chińska konkurencja nas mobilizuje#3
Przeczytaj

Chińska konkurencja nas mobilizuje

Grzegorz Buchal, dyrektor generalny Stellantis Gliwice: Rynek samochodów użytkowych jest bardzo konkurencyjny, podobnie jak rynek samochodów osobowych. Różnica polega jednak na tym, że auta dostawcze można znacznie bardziej personalizować, a liczba konkurentów jest ograniczona. Główni gracze to w zdecydowanej większości marki europejskie. Oczywiście, także tutaj zaczynają się pojawiać dynamicznie rozwijające się marki chińskie. Jesteśmy tego w pełni świadomi i intensywnie pracujemy nad tym, by oferować najlepsze rozwiązania produktowe i usługowe. Nie boimy się konkurencji — odpowiadamy na nią jakością, skalą i doświadczeniem.

Powiązane publikacje na podstawie kategorii i tagów