Komisja Transportu i Turystyki Parlamentu Europejskiego (TRAN) zbierze się 5 października 2026 r. na posiedzeniu nadzwyczajnym w Strasburgu. W porządku obrad znalazły się kwestie dotyczące polityki klimatycznej i transportowej, choć bez nowych materiałów odnoszących się bezpośrednio do rewizji norm emisji CO₂ dla nowych samochodów. Mimo to temat przyszłych regulacji pozostaje w centrum uwagi branży i państw członkowskich.false

© AIKomisja Transportu i Turystyki Parlamentu Europejskiego (TRAN) spotka się 5 października 2026 r. na posiedzeniu nadzwyczajnym w Strasburgu. Zgodnie z oficjalnym porządkiem obrad, europosłowie zajmą się zestawem dokumentów dotyczącym polityki transportowej i klimatycznej, w tym opiniami związanymi ze zmianami w systemie EU ETS oraz decyzji 2015/1814. Oba akty mają znaczenie dla długoterminowych ram dekarbonizacji transportu w UE.
Choć w zbiorze dokumentów Parlamentu Europejskiego nie pojawiły się nowe materiały dotyczące rewizji rozporządzenia 2019/631 — czyli norm emisji CO₂ dla nowych samochodów — temat ten wciąż budzi duże zainteresowanie. To właśnie wokół tego aktu koncentrują się oczekiwania branży motoryzacyjnej, zwłaszcza po propozycji Komisji Europejskiej z końca 2025 r., która zakładała obniżenie celu redukcji emisji na 2035 r. z 100% do 90%.
W ostatnich miesiącach w debacie publicznej pojawiało się wiele interpretacji dotyczących tego, co mogłoby znaleźć się w pozostałych 10% emisji. Propozycja KE nie wskazywała konkretnych technologii, ale jej ogólny zapis otworzył przestrzeń do spekulacji. Część państw członkowskich i część branży zaczęła sugerować, że w tym „koszyku” mogłyby zmieścić się technologie przejściowe, takie jak hybrydy plug in czy pojazdy z dodatkowym generatorem energii (REEV). To jednak tylko postulaty i oczekiwania — instytucje UE nie przedstawiły dotąd żadnych nowych dokumentów, które precyzowałyby rolę konkretnych napędów po 2035 r.
Dlatego październikowe posiedzenie Komisji Transportu jest bacznie obserwowane. Nie jako moment przesądzający o przyszłych normach emisji, lecz jako kolejny etap rozmów, które mogą wyznaczyć kierunek prac nad regulacjami ważnymi dla europejskiej motoryzacji.