Volvo Cars do końca 2030 roku chce wprowadzić na rynek 13 nowych modeli, w tym samochody elektryczne i hybrydy trzeciej generacji. Szwedzki producent zamierza jednocześnie mocniej różnicować ofertę zależnie od rynku, zwiększyć wykorzystanie wspólnych rozwiązań z Geely i obniżyć koszty rozwoju nowych samochodów.false

© VolvoVolvo Cars przedstawia plan, który ma pomóc firmie zwiększyć sprzedaż i w dłuższej perspektywie osiągnąć marżę operacyjną EBIT przekraczającą 8 proc. To istotna zmiana, ponieważ w 2025 roku wskaźnik ten wyniósł 3,5 proc.
Najbardziej widocznym elementem nowej strategii będzie ofensywa produktowa. Do końca dekady Volvo zamierza wprowadzić na rynek 13 całkowicie nowych samochodów: siedem przeznaczonych na rynki zachodnie i sześć opracowanych specjalnie z myślą o Chinach. Oferta ma obejmować zarówno samochody w pełni elektryczne, jak i hybrydy trzeciej generacji. Producent chce w ten sposób dotrzeć także do klientów, którzy nie są jeszcze gotowi na przejście na napęd wyłącznie elektryczny.
Jednocześnie Volvo odchodzi od założenia, że jeden model powinien odpowiadać w podobny sposób na potrzeby wszystkich rynków. Firma zamierza rozwijać ofertę z większym uwzględnieniem specyfiki Europy, USA i Chin. Ma to również ograniczyć koszty w warunkach rosnących barier handlowych, różnic technologicznych i coraz bardziej odmiennych preferencji klientów.
false

© VolvoW przypadku samochodów przeznaczonych na rynki zachodnie Volvo wykorzysta istniejące już rozwiązania platform SPA2 i SPA3 oraz własną platformę komputerową HuginCore. Dzięki temu nakłady na rozwój technologii i przygotowanie produkcji kolejnych modeli mają być niższe niż przy wprowadzaniu pierwszych samochodów opartych na nowych platformach. Firma wskazuje tu m.in. na EX60 jako przykład projektu wymagającego większych nakładów.
Inaczej wyglądać będzie rozwój samochodów dla Chin. Volvo chce szerzej wykorzystać współpracę z Geely, obejmującą wspólne platformy, rozwiązania programowe, części oraz łańcuch dostaw. Ma to pozwolić na szybsze i tańsze przygotowywanie modeli dostosowanych do chińskiego rynku.
Współpraca z Geely ma przynieść oszczędności również w zakupach. Volvo Cars zakłada, że do 2030 roku około 30 proc. części będzie wspólnych, podczas gdy obecnie jest to około 10 proc. Według szacunków producenta powinno to obniżyć koszty materiałowe o około 5 proc., a dodatkowe oszczędności mają wynikać m.in. z uproszczenia procesów zakupowych.
Zmienić ma się także sposób sprzedaży samochodów. Volvo zapowiada prostsze i bardziej przejrzyste zasady, ograniczenie liczby wariantów ofertowych oraz wersje samochodów dostępne w krótszym terminie. Producent chce ponadto rozwijać usługi związane z samochodem, w tym aktualizacje oprogramowania przez internet oraz kompleksową ofertę opieki nad pojazdem.
false

© VolvoW efekcie Volvo chce nie tylko zwiększyć liczbę sprzedawanych samochodów, ale również poszerzyć grupę potencjalnych klientów. Firma deklaruje chęć podwojenia udziału w rynku, czemu ma służyć zarówno rozszerzenie gamy, jak i wejście do nowych segmentów.
Nowa strategia ma więc połączyć trzy elementy: większą liczbę modeli, dostosowanie ich do konkretnych rynków oraz ograniczenie kosztów ich opracowania i produkcji. Volvo zakłada, że pozwoli to jednocześnie zwiększyć skalę działalności i poprawić rentowność.
Źródło: Volvo Cars