1. Samar.plSamar.pl
  2. Wiadomości Wiadomości
  3. Elektryfikacja Europy nabiera tempa. Polska wciąż ma sporo do nadrobienia
Wiadomości

Elektryfikacja Europy nabiera tempa. Polska wciąż ma sporo do nadrobienia

Autor: Paweł Janas

Paweł Janas

4 min

Rozwój elektromobilności w Europie coraz mniej zależy od dostępności samochodów elektrycznych, a coraz bardziej od podatków, regulacji, kosztów użytkowania i infrastruktury. Z raportu Ayvens European Mobility Guide 2026 wynika, że różnice między poszczególnymi rynkami pozostają jednak bardzo duże. Polska należy do grupy „rynków wschodzących”.
Zobacz także Renault Kangoo i Renault Grand Kangoo. Wybierz optymalną wersję Leapmotor C10. Zawsze w zelektryfikowanej formie (film) Nowości MAN-a na IAA Transportation 2026
false ©Dariusz Balcerzyk
© Dariusz Balcerzyk

Europejski rynek samochodów elektrycznych wszedł w kolejną fazę rozwoju. Jak wynika z tegorocznej edycji Ayvens European Mobility Guide, oferta modeli elektrycznych jest już na tyle szeroka, że ich dostępność przestała być istotną barierą dla elektryfikacji. O tempie zmian coraz częściej decydują natomiast systemy podatkowe, przepisy, koszty użytkowania oraz stan infrastruktury ładowania.

W zestawieniu obejmującym 30 europejskich państw najwyżej oceniono Norwegię, która uzyskała 93 punkty na 100 możliwych. Kolejne miejsca zajęły Belgia z wynikiem 78 punktów oraz Holandia – 74 punkty. Wysokie pozycje tych krajów wiążą się m.in. z rozwiniętą infrastrukturą ładowania oraz rozwiązaniami podatkowymi sprzyjającymi samochodom elektrycznym.

Raport pokazuje jednocześnie, że rozwój elektromobilności w Europie jest mocno zróżnicowany. Irlandia, która otrzymała 59 punktów, dzięki ulgom podatkowym i wsparciu zakupu domowych ładowarek zbliża się do grupy bardziej dojrzałych rynków. Wolniej rozwijają się natomiast niektóre państwa południowej Europy. Włochy uzyskały 54 punkty, a Hiszpania 53.

Jednym z problemów pozostaje infrastruktura. We Włoszech na 1000 mieszkańców przypada około jeden publiczny punkt ładowania, a w Hiszpanii – 0,9. We Francji wskaźnik ten wynosi już 2,3 punktu. Jeszcze większe różnice widać w Europie Środkowo-Wschodniej. W Bułgarii na 1000 mieszkańców przypada 0,5 publicznego punktu ładowania, w Rumunii 0,2, a w Serbii zaledwie 0,1.

W skali całego kontynentu sieć szybko się jednak rozrasta. Pod koniec 2025 roku w Europie działało ponad 1,2 mln publicznych punktów ładowania. Ich rozmieszczenie pozostaje przy tym bardzo nierównomierne, co nadal może wpływać na decyzje kierowców i firm rozważających zakup samochodu elektrycznego.

Podatki coraz ważniejsze dla flot

Zdaniem autorów raportu jednym z najważniejszych czynników wpływających na tempo elektryfikacji stały się obecnie rozwiązania podatkowe i regulacyjne. W wielu krajach preferencje dla samochodów elektrycznych są stopniowo ograniczane, podczas gdy przepisy dotyczące pojazdów spalinowych stają się bardziej restrykcyjne.

Przykładem jest Holandia, gdzie w 2026 roku utrzymano 5-procentową ulgę podatkową dla pracowników korzystających z samochodów elektrycznych. W 2027 roku ma ona zostać zmniejszona do 4 proc., a rok później całkowicie zniknąć. Dla firm oznacza to konieczność uwzględniania nie tylko ceny samochodu, lecz także zmian w jego opodatkowaniu podczas planowania polityki flotowej.

Istotnym elementem pozostaje również całkowity koszt użytkowania samochodu (TCO). Według raportu firmy Ayvens samochody BEV są już pod tym względem konkurencyjne wobec aut spalinowych w 14 z 30 analizowanych państw. To niewielka poprawa względem poprzedniej edycji raportu, w której przewaga kosztowa BEV występowała w 13 krajach.

Jednym z najbardziej korzystnych przykładów jest Portugalia. Koszt użytkowania samochodu elektrycznego oszacowano tam na 0,25 euro za kilometr, podczas gdy w przypadku auta spalinowego jest to 0,39 euro. Wyliczenia dotyczą 48 miesięcy użytkowania i przebiegu 120 tys. km.

W części Europy Środkowej i Wschodniej sytuacja jest odwrotna. W Czechach i Rumunii różnica na korzyść samochodów spalinowych wynosi 0,05 euro/km, a w Bułgarii 0,06 euro/km.

Polska rośnie, ale pozostaje „rynkiem wschodzącym”

Polska uzyskała w raporcie 33 punkty na 100 i została zaliczona do grupy „rynków wschodzących”. W 2025 roku samochody BEV odpowiadały za 7,2 proc. rejestracji nowych aut osobowych w Polsce, podczas gdy średnia dla Unii Europejskiej wyniosła 17,4 proc. Jednocześnie polski rynek odnotował bardzo wysoką dynamikę – liczba rejestracji samochodów w pełni elektrycznych wzrosła w ciągu roku o 161 proc.

Szybki wzrost nie oznacza jednak, że samochody elektryczne są już w Polsce konkurencyjne pod każdym względem. Według danych Ayvens ich całkowity koszt użytkowania wynosi średnio 0,32 euro/km, podczas gdy dla samochodów spalinowych jest to 0,25 euro/km.

Barierą pozostaje również infrastruktura ładowania. Polska sieć systematycznie się rozwija, szczególnie w segmencie szybkich i ultraszybkich ładowarek, ale pod względem dostępności nadal odstaje od najbardziej rozwiniętych rynków europejskich.

Tegoroczna edycja Mobility Guide opiera ocenę poszczególnych państw na pięciu obszarach: upowszechnieniu samochodów elektrycznych, infrastrukturze ładowania, opodatkowaniu i regulacjach, całkowitym koszcie użytkowania BEV w porównaniu z samochodami spalinowymi oraz źródłach energii wykorzystywanej do ładowania.

Z raportu wynika więc, że sama dostępność samochodów elektrycznych przestaje być problemem. O dalszym tempie elektryfikacji będą w coraz większym stopniu decydować warunki, w jakich kierowcy i firmy mogą z tych samochodów korzystać – przede wszystkim koszty, podatki, przepisy oraz dostęp do ładowania.

Źródło: Ayvens


Autor

Tagi

Udostępnij

Następne publikacje

Powiązane publikacje na podstawie kategorii i tagów