Mieszkańcy budynków wielorodzinnych wciąż mają pod górkę z ładowaniem samochodów elektrycznych. Poselska interpelacja ujawnia, że rząd nie prowadzi obecnie żadnego specjalnego programu wspierającego budowę osiedlowych stacji ładowania, a nowe dotacje zależą od przyszłych funduszy unijnych. Odpowiedzialność za rozwój infrastruktury w małych i średnich miejscowościach spoczywa dziś głównie na samorządach i prywatnych operatorach.false

© Photo by myenergi on UnsplashMieszkańcy bloków na uboczu elektromobilności?
Posiadanie samochodu elektrycznego jest znacznie łatwiejsze, gdy można ładować go we własnym garażu lub na podjeździe domu jednorodzinnego, najlepiej z wykorzystaniem energii z fotowoltaiki. Sytuacja wygląda znacznie gorzej w przypadku osób mieszkających w blokach czy kamienicach, zwłaszcza w mniejszych i średnich miastach. Zwróciła na to uwagę posłanka Karolina Pawliczak (KO) w interpelacji do Ministerstwa Klimatu i Środowiska, pytając o konkretne wsparcie dla samorządów planujących budowę ogólnodostępnych ładowarek prądu przemiennego (AC) przy osiedlach i parkingach publicznych.
Priorytet dla autobusów, programy dla ładowarek na wyczerpaniu
Z odpowiedzi udzielonej przez sekretarza stanu Krzysztofa Bolestę wynika, że państwowe środki w pierwszej kolejności kierowane są na wymianę taboru komunikacji miejskiej. W ramach dotychczasowych projektów (m.in. z udziałem Krajowego Planu Odbudowy) wsparcie trafiło do 114 miast na zakup autobusów elektrycznych, wodorowych oraz trolejbusów, wraz z towarzyszącą im infrastrukturą.
Jeśli chodzi o ogólnodostępne stacje ładowania dla aut osobowych, dotychczasowy program Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW) o budżecie ponad 760 mln zł znajduje się obecnie w fazie wygaszania. W jego ramach ma powstać ponad 3000 stacji.
Obecnie NFOŚiGW nie prowadzi jednak żadnego nowego naboru wniosków dla samorządów na budowę ogólnodostępnych punktów ładowania. Resort klimatu zadeklarował jedynie, że analizuje możliwość ewentualnego wsparcia infrastruktury przy budynkach użyteczności publicznej oraz dla spółdzielni i wspólnot mieszkaniowych, ale uruchomienie jakichkolwiek nowych programów będzie uzależnione od dostępności budżetu krajowego i środków unijnych.
Zmiana resortów i powołanie nowego zespołu
Odpowiedź ministerstwa ujawnia również podział kompetencyjny w rządzie. Kwestie prawne dotyczące elektromobilności (regulowane ustawą o elektromobilności i paliwach alternatywnych) zostały przeniesione do Ministerstwa Energii. W marcu 2026 r. powołano tam specjalny Zespół do spraw rozwoju elektromobilności, którego zadaniem jest analiza barier prawnych, technicznych i przyłączeniowych oraz przygotowanie propozycji zmian w przepisach.
Co mogą zrobić samorządy?
Resort klimatu wskazuje, że samorządy mają do dyspozycji szereg narzędzi organizacyjnych i planistycznych. Gminy mogą samodzielnie inwentaryzować tereny osiedlowe oraz konsultować dostępną moc z dostawcami energii, co pozwala uniknąć nietrafionych inwestycji. Kluczowe jest również udostępnianie gruntów komunalnych prywatnym operatorom na długoterminowych i stabilnych warunkach, co zachęca biznes do finansowania stacji ze środków własnych. Dodatkowo samorządy mogą pozyskiwać wsparcie w ramach szerszych unijnych projektów transportowych, takich jak programy FEnIKS czy Fundusze Europejskie dla Polski Wschodniej.
Perspektywa po 2028 roku
Ewentualne systemowe wsparcie dla osiedlowych stacji ładowania może pojawić się dopiero w kolejnej perspektywie finansowej Unii Europejskiej na lata 2028–2034. Ministerstwo Klimatu zgłasza potrzeby inwestycyjne w ramach prac nad Planem Partnerstwa Krajowego i Regionalnego, jednak ostateczny kształt i podział tych funduszy pozostaje na razie kwestią otwartą.