Grupa Volkswagen rozpoczyna największą w swojej historii restrukturyzację. Jak podała agencja Reuters, rada nadzorcza koncernu zatwierdziła plan transformacji, który zakłada likwidację kolejnych 50 tys. etatów na całym świecie. To podwojenie skali zwolnień już wcześniej zapowiedzianych w ramach programu cięcia kosztów.
Plan ma pomóc firmie poradzić sobie z rosnącą presją konkurencyjną ze strony producentów z Chin, wysokimi taryfami na rynkach eksportowych (głównie chodzi o cła Trumpa) oraz nadmiernymi mocami produkcyjnymi w Europie. Volkswagen przyznaje, że część jego fabryk — w Emden, Zwickau, Hanowerze i Neckarsulm — może stracić przydział nowych modeli po 2031 roku. Koncern analizuje alternatywne wykorzystanie tych zakładów.
To silny sygnał dla przyszłości Grupy Volkswagen. Bierzemy odpowiedzialność za całą naszą załogę, partnerów i miejsca pracy na świecie,powiedział prezes Oliver Blume, cytowany przez Reutersa. Jednocześnie firma zapowiada uproszczenie struktury korporacyjnej oraz ograniczenie wpływu rady nadzorczej na kluczowe decyzje operacyjne.
Agencja podkreśla, że restrukturyzacja jest efektem wielotygodniowych negocjacji między zarządem, związkami zawodowymi i władzami Dolnej Saksonii — jednym z głównych udziałowców koncernu. Mimo zatwierdzenia planu, rozmowy o przyszłości fabryk mają potrwać jeszcze wiele miesięcy.