1. Samar.plSamar.pl
  2. Wiadomości Wiadomości
  3. Ford pod presją za współpracę z Chinami
Wiadomości

Ford pod presją za współpracę z Chinami

Autor: Paweł Janas

Paweł Janas

2 min

Administracja Donalda Trumpa ostro krytykuje Forda za współpracę z chińskimi firmami, wskazując na ryzyko dla bezpieczeństwa narodowego. Szczególne zastrzeżenia dotyczą technologii baterii CATL oraz utrzymywania produkcji niektórych modeli w Chinach.
Zobacz także Volkswagen wdraża Plan na Przyszłość 2030. Kolejne zwolnienia, mniej modeli, a może zamknięcia fabryk Chiny chcą zmienić rynek motoryzacyjny. Nie chodzi już tylko o sprzedaż nowych aut Hyundai szykuje ofensywę. Ponad 100 nowych i zmodernizowanych modeli do 2030 r.
false ©Ford
© Ford

Jak informuje agencja Reuters, amerykańska administracja zaostrza stanowisko wobec współpracy tamtejszych producentów samochodów z chińskim przemysłem motoryzacyjnym. Jednym z głównych adresatów krytyki stał się Ford. Sekretarz transportu USA Sean Duffy wezwał prezesa koncernu Jima Farleya do ograniczenia współpracy z chińskimi firmami, w tym CATL, Geely i BYD.

Największe zastrzeżenia dotyczą fabryki baterii w Marshall w stanie Michigan. Ford wykorzystuje w niej technologię chińskiego producenta CATL na podstawie umowy licencyjnej. Duffy zwrócił uwagę, że firma znajduje się na liście przedsiębiorstw wskazywanych przez Pentagon jako powiązane z chińskim sektorem wojskowym. Zdaniem administracji uzależnianie amerykańskiej produkcji od chińskiej technologii stanowi potencjalne zagrożenie dla bezpieczeństwa kraju.

Ford odpiera te zarzuty. Koncern podkreśla, że zakład w Michigan należy do niego, a działalność i zatrudnienie pracowników pozostają pod kontrolą amerykańskiej firmy. Ford przekonuje również, że w przeciwieństwie do producentów importujących chińskie akumulatory inwestuje w ich wytwarzanie na terenie USA.

Spór dotyczy także produkcji samochodów

Administracja Trumpa krytykuje również decyzję Forda o pozostawieniu produkcji modelu Lincoln Nautilus w Chinach. Przeniesienie jej do Stanów Zjednoczonych ma nastąpić dopiero w 2030 roku. Według Duffy'ego oznacza to utrzymywanie zależności od chińskich zakładów przez kolejne lata.

Kolejnym punktem spornym jest stosunek Forda do chińskich producentów. Jim Farley podczas styczniowego salonu samochodowego w Detroit opowiadał się za ułatwieniem tworzenia przez chińskie firmy wspólnych przedsięwzięć produkcyjnych w USA. Taka koncepcja jest obecnie coraz trudniejsza do pogodzenia z polityką Waszyngtonu.

Presja na Forda wpisuje się w szerszą debatę w Stanach Zjednoczonych dotyczącą ograniczenia obecności chińskich producentów na amerykańskim rynku. Kongres rozważa zaostrzenie przepisów dotyczących sprzedaży chińskich samochodów w USA. Najwięksi producenci działający w Stanach Zjednoczonych naciskają przy tym na przyjęcie regulacji jeszcze przed końcem tego roku i sprzeciwiają się przyznawaniu chińskim firmom, w tym BYD, wyjątków od planowanych ograniczeń.

Spór ma również wymiar międzynarodowy. W lipcu współpracę Forda z Geely krytykował John Moolenaar, przewodniczący komisji Izby Reprezentantów zajmującej się relacjami z Chinami. Jego zdaniem partnerstwo amerykańskiego koncernu z chińską firmą może dodatkowo wzmacniać konkurencyjność chińskiego przemysłu motoryzacyjnego, także na rynkach europejskich.

Ford określił najnowsze zarzuty sekretarza transportu jako próbę zwrócenia na siebie uwagi. Sprawa pokazuje jednak, że dla amerykańskich producentów współpraca z chińskimi firmami staje się nie tylko kwestią biznesową, ale także elementem rosnącego napięcia gospodarczego i strategicznego między Waszyngtonem a Pekinem.

Źródło; Reuters.

Autor

Tagi

Udostępnij

Następne publikacje

Powiązane publikacje na podstawie kategorii i tagów