1. Samar.plSamar.pl
  2. Wiadomości Wiadomości
  3. Udokumentowana historia auta jest ważniejsza, niż przebieg. Badanie
Wiadomości

Udokumentowana historia auta jest ważniejsza, niż przebieg. Badanie

5 min

Dla większości osób kupujących samochód z drugiej ręki udokumentowana historia serwisowa jest ważniejsza niż liczba przejechanych kilometrów. Aż 82 proc. kierowców wybrałoby auto z wyższym przebiegiem, jeśli jego historia serwisowa jest potwierdzona. Jednocześnie 37 proc. badanych po zakupie używanego samochodu musiało zmierzyć się z nieplanowanymi naprawami. Średni koszt takich wydatków wyniósł około 5400 zł.
Zobacz także Cofnięty licznik w używanym aucie? Polacy nie wiedzą, co zrobić AAA Auto: Rynek aut używanych stabilny Chiny chcą zmienić rynek motoryzacyjny. Nie chodzi już tylko o sprzedaż nowych aut
false ©Automarket.pl
© Automarket.pl

Takie wnioski wynikają z raportu Badanie rynku samochodów używanych i rola raportu historii pojazdu, który został przygotowany na zlecenie Automarket.pl

Przebieg to nie wszystko. Liczy się historia samochodu

Wysoki przebieg przez lata był jednym z podstawowych powodów do negocjowania ceny używanego samochodu. Z badania Automarket.pl wynika jednak, że dla kupujących coraz ważniejsza jest możliwość sprawdzenia, co rzeczywiście działo się z autem w przeszłości. Dla 79 proc. ankietowanych historia serwisowa jest jednym z najważniejszych kryteriów wyboru samochodu. Co więcej, 82 proc. badanych uważa, że lepszym wyborem może być samochód z większym przebiegiem, ale udokumentowaną historią serwisową, niż auto z mniejszą liczbą kilometrów, którego przeszłości nie można zweryfikować. Znaczenie dokumentacji widać również w podejściu do wartości pojazdu. Zdaniem 78 proc. respondentów kompletna historia, uwzględniająca także informacje o szkodach, zwiększa wartość używanego samochodu. Z kolei 70 proc. kierowców deklaruje, że byłoby gotowych zapłacić więcej za auto z pełną dokumentacją techniczną.

Historia pojazdu ma w wielu przypadkach decydujące znaczenie dla kupującego. Jeżeli dwa używane auta mają zbliżony przebieg i cenę, to niemal zawsze atrakcyjniejsze okaże się to, którego dokumentację serwisową i szkodową można sprawdzić. To konkretne informacje o tym, czy i kiedy wykonywano przeglądy, co w aucie wymieniano i jakich wydatków spodziewać się w najbliższym czasie. Za tę wiedzę zdecydowana większość kierowców jest skłonna dodatkowo zapłacić. Według naszego badania tę gotowość deklaruje 70 proc. osób. Sprzedawcy nie powinni tego lekceważyć – historia serwisowa stała się poważnym argumentem, którym można przekonać klienta do zakupu. mówi Arkadiusz Zaremba, dyrektor Biura Strategii i Automarketu w PKO Leasing.

Nieudokumentowany przebieg odstrasza bardziej niż brak serwisu

Badani wskazali również, jakie braki w ogłoszeniach najbardziej zniechęcają ich do zakupu. Na pierwszym miejscu znalazł się mało wiarygodny lub nieudokumentowany przebieg – taki problem zniechęca do zakupu 40 proc. kierowców. Niewiadome pochodzenie samochodu jest powodem rezygnacji dla 39 proc. respondentów, natomiast brak historii serwisowej – dla 30 proc. Problem nie jest wyłącznie teoretyczny. 21 proc. badanych podczas poszukiwania samochodu trafiło na auto bez udokumentowanej historii serwisowej, 19 proc. na samochód z nieudokumentowanym przebiegiem, a 18 proc. na pojazd o nieznanej historii eksploatacji. Z kolei 22 proc. respondentów zetknęło się z ogłoszeniem, którego zdjęcia nie odpowiadały rzeczywistemu stanowi samochodu.

Historia pojazdu może przyspieszyć zakup

Dostęp do zweryfikowanych informacji jeszcze przed kontaktem ze sprzedawcą może znacząco skrócić proces poszukiwania samochodu. Według 70 proc. badanych historia dostępna już na etapie przeglądania ogłoszenia przyspiesza decyzję zakupową. 64 proc. kierowców uważa, że dzięki takim informacjom może ograniczyć liczbę ofert, które musi przejrzeć. Z kolei 62 proc. twierdzi, że zweryfikowana historia zmniejsza potrzebę zlecania dodatkowej kontroli auta ekspertowi. Informacje zawarte w ogłoszeniu mogą też zwiększać zainteresowanie konkretnym samochodem. 76 proc. ankietowanych deklaruje większą skłonność do kontaktu ze sprzedającym, jeśli podstawowe dane dotyczące historii pojazdu są dostępne od razu. 56 proc. badanych byłoby natomiast skłonnych zapłacić więcej za samochód, którego historia została zweryfikowana już na poziomie ogłoszenia.

Kierowcy oczekują, że numer VIN, datę pierwszej rejestracji, kraj pochodzenia i informację o ewentualnej szkodzie zobaczą od razu w ofercie, a nie dopiero po kilku telefonach i zakupie osobnego raportu. Im wcześniej te dane są dostępne, tym mniej czasu zajmuje transakcja. Kupujący przegląda mniej ogłoszeń i rzadziej wysyła auto na dodatkową ekspertyzę, bo odpowiedzi na część swoich pytań dostaje od ręki. Sprzedający z kolei częściej trafia na klienta, który nie musi zbierać podstawowych informacji o aucie, bo już je poznał i jest wstępnie zainteresowany.dodaje Mateusz Bratuszewski, ekspert ds. oferty B2C w Departamencie Strategii i Automarketu.

Co trzeci kierowca nie sprawdza historii auta

Mimo rosnącego znaczenia historii pojazdu nie wszyscy kupujący decydują się na jej weryfikację. Przeszłość samochodu przed zakupem sprawdza 62 proc. kierowców. Najczęściej korzystają oni z płatnych raportów dostępnych online – wskazało je 43 proc. badanych – oraz z bezpłatnego serwisu historia.gov.pl, z którego korzystało 40 proc. respondentów. Jednocześnie 71 proc. kierowców uważa, że przeszłość większości używanych samochodów jest trudna do sprawdzenia. Tylko 45 proc. osób, które dokonywały takiej weryfikacji, wysoko lub bardzo wysoko ocenia transparentność informacji dostępnych na rynku. Problemem są także własne kompetencje. 49 proc. badanych nie czuje się pewnie podczas samodzielnej oceny stanu technicznego używanego auta.

Kierowcy chcą kupować świadomie, ale nie zawsze mają do tego narzędzia. Prawie połowa nie ufa własnej ocenie technicznej auta, a jedna trzecia kupujących nie widziała potrzeby sprawdzenia historii pojazdu – najczęściej dlatego, że zaufali sprzedawcy albo uznali, że wiedzą wystarczająco dużo.zauważa Arkadiusz Zaremba z PKO Leasing

Ukryte wady kosztują tysiące złotych

Konsekwencje niewystarczającej weryfikacji mogą okazać się bardzo kosztowne. 37 proc. kierowców, którzy w ciągu ostatnich 24 miesięcy kupili używane auto, musiało po transakcji ponieść niezaplanowane wydatki na naprawy usterek, których wcześniej nie byli świadomi. Średni wydatek na  taką naprawę wyniósł około 5400 zł. Z wcześniejszych danych pochodzących z tego samego badania wynika, że więcej niż połowa osób, które były zmuszone by ponieść takie wydatki, zapłaciła ponad 3 tys. zł, zaś 16 proc. wydało więcej niż 10 tys. zł. Nic dziwnego zatem, że 80 proc. respondentów uważa wady ukryte i nieprzewidziane koszty napraw za problem powszechnie występujący na rynku aut używanych.

Polacy nie skreślają samochodów po szkodach

Raport pokazuje jednocześnie, że sama informacja o szkodzie nie musi automatycznie oznaczać dyskwalifikacji samochodu. Aż 90 proc. kierowców oczekuje obowiązkowego udostępniania informacji o szkodach przy sprzedaży auta. Jednocześnie 85 proc. badanych rozważyłoby zakup samochodu, który wcześniej uczestniczył w zdarzeniu, jeśli został on profesjonalnie naprawiony, a naprawa jest odpowiednio udokumentowana. To kolejny sygnał, że dla kupujących ważniejsza od samego faktu wystąpienia szkody jest możliwość poznania jej historii i sposobu usunięcia jej skutków.

Kupujący chcą przede wszystkim wiedzieć, co kupują

Wyniki badania Automarket.pl wskazują na wyraźną zmianę podejścia do zakupu samochodu używanego. Liczba kilometrów nadal ma znaczenie, ale nie jest już dla wielu kierowców wystarczającym wyznacznikiem jakości auta. Coraz większą rolę odgrywa możliwość sprawdzenia jego przeszłości – serwisowej, eksploatacyjnej i szkodowej. Dla sprzedających oznacza to z kolei, że transparentność może stać się jednym z ważniejszych argumentów sprzedażowych. Kupujący są nie tylko zainteresowani historią auta, ale również deklarują gotowość, by za wiarygodne informacje zapłacić więcej.

Raport „Badanie rynku samochodów używanych i rola raportu historii pojazdu” został przygotowany przez agencję Minds & Roses na zlecenie Automarket.pl. Badanie przeprowadzono w maju 2026 r. metodą CAWI na próbie 900 kierowców w wieku 35–50 lat, którzy w ciągu ostatnich 24 miesięcy kupili używany samochód osobowy.

oprac/ PM, źródło: Automarket.pl

Tagi

Udostępnij

Następne publikacje

Grupa Volkswagen Polska: 450 punktów serwisowych w ponad 200 lokalizacjach#1
Przeczytaj

Grupa Volkswagen Polska: 450 punktów serwisowych w ponad 200 lokalizacjach

W pierwszym półroczu 2026 roku Volkswagen Group Polska dostarczył polskim klientom ponad 82 800 nowych samochodów. W tym samym czasie na rynek trafiło też blisko 100 tysięcy używanych samochodów Grupy. W sumie po polskich drogach porusza się 2,3 miliona pojazdów Grupy Volkswagen w wieku do 15 lat, kilkaset tysięcy z nich serwisowanych jest w autoryzowanych warsztatach. Przy tak dużej liczbie aut Grupy na polskich drogach niezbędna jest efektywna opieka posprzedażowa.

Polacy kupują auta w ciemno. Nawet Ferrari za 1,5 mln zł nie wymagało jazdy testowej#2
Przeczytaj

Polacy kupują auta w ciemno. Nawet Ferrari za 1,5 mln zł nie wymagało jazdy testowej

Wizyta w salonie, oglądanie samochodu na żywo i jazda testowa przestają być obowiązkowym etapem zakupu auta. Z badania przeprowadzonego na zlecenie Superauto.pl wynika, że coraz więcej Polaków podejmuje decyzję na podstawie informacji znalezionych w internecie, a następnie finalizuje transakcję całkowicie zdalnie. Skala tego zjawiska jest zaskakująca – bez jazdy testowej kupiono nawet Ferrari 296 GTB za ponad 1,5 mln zł.

Powiązane publikacje na podstawie kategorii i tagów