Parlament Europejski i Rada opublikowały rozporządzenie ELVR, które na nowo porządkuje zasady dotyczące pojazdów wycofanych z eksploatacji. Dla branży motoryzacyjnej najważniejsza zmiana dotyczy statusu prawnego części nadających się do regeneracji – nie będą one automatycznie klasyfikowane jako odpady, co ma ułatwić ich legalny obrót między firmami.false

© SDCMUnia Europejska zakończyła prace nad nowym rozporządzeniem regulującym postępowanie z pojazdami wycofanymi z eksploatacji. Dokument, oznaczony skrótem ELVR, ukazał się w Dzienniku Urzędowym UE 24 lipca 2026 roku i zastąpi dotychczasowe dyrektywy z 2000 i 2005 roku. Nowość polega na tym, że jeden akt prawny obejmuje teraz cały cykl życia samochodu – od projektowania, przez wykorzystanie materiałów z recyklingu, po demontaż i dalsze zagospodarowanie części.
Kluczowa dla firm zajmujących się częściami zamiennymi jest zmiana podejścia do komponentów nadających się do ponownego użycia lub regeneracji. Zgodnie z artykułem 30 rozporządzenia, takie elementy – pochodzące zarówno z pojazdów wycofanych z eksploatacji, jak i z bieżących napraw – nie będą automatycznie uznawane za odpady, o ile ich przydatność zostanie odpowiednio potwierdzona. Nie oznacza to jednak całkowitej dowolności: przepisy wymagają profesjonalnej oceny stanu takiej części, jej oczyszczenia i ewentualnych testów, a organy nadzoru będą mogły żądać dokumentacji potwierdzającej, że dany element rzeczywiście kwalifikuje się do dalszego wykorzystania.
Regeneracja różni się od klasycznego recyklingu tym, że nie sprowadza części z powrotem do postaci surowca, lecz pozwala zachować sam produkt. Zużyty komponent – na przykład alternator, rozrusznik, turbosprężarka czy zacisk hamulcowy – jest demontowany, czyszczony, naprawiany i testowany, po czym może ponownie trafić do sprzedaży jako pełnowartościowa część. Dzięki temu ogranicza się zużycie surowców i energii potrzebnych do wytworzenia nowego elementu, a jednocześnie zwiększa się dostępność części, zwłaszcza do starszych samochodów.
Przedstawiciele Stowarzyszenia Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych (SDCM) podkreślają, że nowe przepisy po raz pierwszy tak wyraźnie stawiają regenerację i ponowne wykorzystanie części w centrum unijnej polityki motoryzacyjnej, traktując zachowanie samego produktu jako rozwiązanie o większej wartości niż samo odzyskiwanie materiałów. Zwracają jednak uwagę, że o realnym znaczeniu przepisów zadecyduje sposób, w jaki będą je stosować krajowe urzędy.
Problem, na który wskazuje branża, dotyczy tzw. rdzeni, czyli zużytych części stanowiących surowiec wejściowy do procesu regeneracji. Mimo że mają one określoną wartość gospodarczą i konkretne przeznaczenie, zdarzało się, że organy kwalifikowały je jako odpady. Skutkowało to dodatkowymi obowiązkami związanymi z transportem, ewidencją czy zezwoleniami, co w niektórych przypadkach utrudniało, a nawet blokowało dostawy do zakładów regeneracyjnych. Nowe rozporządzenie ma ograniczyć tę niepewność, choć samo w sobie nie rozwiąże wszystkich sporów – potrzebne będą jeszcze spójne kryteria oceny i jednolita praktyka stosowania prawa.
ELVR nakłada również nowe obowiązki na producentów pojazdów. Nowe modele mają być projektowane tak, by nie utrudniać demontażu części przeznaczonych do wymiany, ponownego użycia czy regeneracji. Producenci będą musieli udostępniać warsztatom i firmom zajmującym się recyklingiem informacje potrzebne do bezpiecznego usuwania i wymiany komponentów, w tym dane dotyczące cyfrowego kodowania części, jeśli utrudnia ono ich naprawę lub ponowne zastosowanie. W przyszłości pojazdy mają być też objęte cyfrowym paszportem cyrkularności, zawierającym informacje o materiałach, sposobie demontażu i dostępnych częściach zamiennych.
Nowe przepisy zaczną być stosowane od 1 września 2028 roku, przy czym część obowiązków będzie wprowadzana etapowo w kolejnych latach. Dla Polski, gdzie sektor regeneracji części jest mocno rozwinięty i stanowi część europejskich łańcuchów dostaw, rozporządzenie może oznaczać większą stabilność prawną i szansę na dalszy rozwój tego segmentu rynku – pod warunkiem, że walka z nielegalnym demontażem nie ograniczy przy okazji legalnego obrotu wartościowymi częściami.
Źródło: SDCM
Oprac. Paweł Janas