Zadłużenie firm zajmujących się transportem drogowym towarów przekroczyło 1,32 mld zł – wynika z danych Krajowego Rejestru Długów. Problem dotyczy już blisko 24 tys. przedsiębiorstw. Przewoźnikom coraz trudniej odzyskać równowagę finansową, ponieważ rosnące koszty działalności nakładają się na opóźnienia w płatnościach od klientów.false

© EFLPolski transport drogowy towarów zmaga się z trudną sytuacją finansową. Według danych Krajowego Rejestru Długów (KRD) zaległe zobowiązania przedsiębiorstw z tego sektora wynoszą obecnie 1,32 mld zł. W porównaniu z październikiem ubiegłego roku oznacza to wzrost o 26 mln zł. Na liście dłużników znajduje się 23 738 firm, o 716 więcej niż przed rokiem.
Co istotne, wartość zadłużenia rośnie wolniej niż liczba przedsiębiorstw mających problemy z regulowaniem zobowiązań. W ciągu 12 miesięcy liczba dłużników zwiększyła się o 3,1 proc., a łączna kwota zaległości o 2 proc. Przeciętne zadłużenie jednej firmy wynosi 55,7 tys. zł i jest o około 600 zł niższe niż rok wcześniej. Nie oznacza to jednak poprawy kondycji całego sektora – problemy finansowe obejmują coraz większą grupę przewoźników.
Wyższe stawki nie rekompensują wszystkich kosztów
Jednym z głównych wyzwań pozostaje wzrost kosztów prowadzenia działalności, głównie cen paliwa. Z danych Międzynarodowej Unii Transportu Drogowego (IRU) wynika, że w drugim kwartale 2026 roku europejskie stawki za przewozy realizowane na podstawie pojedynczych zleceń wzrosły o około 11 proc. w porównaniu z poprzednim kwartałem. W przypadku kontraktów długoterminowych podwyżka wyniosła około 6 proc. W tym samym okresie diesel w Unii Europejskiej podrożał średnio o 12 proc.
Dla firm pracujących na podstawie wielomiesięcznych umów oznacza to szczególne trudności. Nie każdy kontrakt przewiduje automatyczne dostosowanie wynagrodzenia do zmian cen paliwa, a uzgodnienie nowych stawek z kontrahentem wymaga czasu. W efekcie przewoźnik może przez pewien okres realizować zlecenia na warunkach, które nie zapewniają pokrycia aktualnych wydatków.
O ostrożności przedsiębiorców świadczą również wyniki badania dotyczącego planów rozwojowych branży, przywołane przez ekspertkę Rzetelnej Firmy Alicję Łacinę. Aż 48 proc. ankietowanych nie zamierzało podejmować żadnych działań związanych z rozwojem działalności. Zamiast inwestować w tabor czy zwiększać zatrudnienie, firmy koncentrują się na ograniczaniu wydatków i utrzymaniu dotychczasowej skali operacji.
Kurczy się także liczba polskich przedsiębiorstw posiadających uprawnienia do wykonywania międzynarodowego transportu drogowego. Według Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego pod koniec lipca 2026 roku było ich 43 280, o 644 mniej niż na koniec 2025 roku.
Opóźnione faktury pogłębiają problemy
Sytuację przewoźników dodatkowo komplikuje sposób rozliczania usług. Koszty paliwa, wynagrodzeń kierowców, leasingu i utrzymania pojazdów trzeba ponosić na bieżąco, podczas gdy zapłata za wykonany transport często dociera z opóźnieniem.
Skala zjawiska jest duża. Z badania firmy Keralla Research przeprowadzonego we wrześniu roku 2026 na zlecenie spółki Bibby Financial Services wynika, że 92 proc. przedsiębiorstw transportowych otrzymuje płatności po ustalonym terminie. Mediana wartości przeterminowanych faktur wzrosła w przeciągu roku z 75,5 tys. do 90 tys. zł.
Jak wskazuje Adam Łącki, prezes Krajowego Rejestru Długów, opóźnienia w płatnościach mogą uruchamiać łańcuch kolejnych zaległości. Przedsiębiorstwo, które nie otrzymuje pieniędzy od swoich klientów, zaczyna mieć trudności z regulowaniem własnych zobowiązań. W konsekwencji problemy jednego kontrahenta przenoszą się na następne firmy.
Przykładem skali takich zaległości są dwa przypadki przytoczone przez KRD. Przewoźnik z Zielonej Góry ma zobowiązania wobec 52 wierzycieli, obejmujące 106 niezapłaconych należności o łącznej wartości przekraczającej 900 tys. zł. Z kolei przedsiębiorstwo z powiatu kluczborskiego jest winne kontrahentom prawie 637 tys. zł, rozłożone na 157 zobowiązań wobec 51 wierzycieli.
Najwięcej pieniędzy branża jest winna finansistom i dostawcom paliwa
Struktura wierzycieli pokazuje, jak silnie problemy finansowe przewoźników oddziałują na inne sektory gospodarki. Największa część zaległości przypada na instytucje finansowe i ubezpieczeniowe, w tym podmioty zajmujące się obsługą wierzytelności. Zobowiązania wobec tej grupy wynoszą 884,6 mln zł.
Drugą istotną kategorią są firmy związane z rynkiem paliwowym, w tym dostawcy paliw i operatorzy kart flotowych. Przewoźnicy zalegają im łącznie 241,2 mln zł. Na obie grupy przypada zatem ponad 1,12 mld zł, czyli około 85 proc. wszystkich zobowiązań sektora.
Jednocześnie firmy transportowe same mają znaczące należności do odzyskania. Z danych KRD wynika, że ich kontrahenci zalegają z zapłatą łącznie 170 mln zł. Chodzi o 9 292 dłużników. Największą grupę stanowią przedsiębiorstwa handlowe, których zobowiązania wobec przewoźników wynoszą 54,4 mln zł. Kolejne miejsca zajmują firmy transportowe i magazynowe (46,6 mln zł), przemysłowe (24,5 mln zł) oraz budowlane (17,4 mln zł).
Dane te pokazują, że problemy z płynnością finansową nie ograniczają się do samych przewoźników. Transport, będący ważnym ogniwem łańcuchów dostaw, jest jednocześnie uzależniony od terminowości rozliczeń z wieloma branżami. Kiedy odbiorcy usług nie płacą na czas, skutki odczuwają nie tylko firmy przewozowe, lecz także ich dostawcy i pozostali kontrahenci.
Źródło: KRD