Analiza raportów historii pojazdów pokazuje, że aż 84 proc. odnotowanych szkód stanowią uszkodzenia o stosunkowo niewielkim zakresie, których koszt naprawy nie przekracza 20 proc. wartości auta. Jednocześnie 3,7 proc. przypadków dotyczy szkód poważnych, przekraczających połowę wartości pojazdu. To właśnie takie samochody budzą największe obawy ekspertów pod względem bezpieczeństwa oraz jakości wykonanych napraw.
W opinii ekspertów istotnym problemem pozostają transgraniczny handel używanymi samochodami. Pojazdy uszkodzone w jednym kraju trafiają często na aukcje, są naprawiane niskim kosztem, a następnie sprzedawane w innym państwie, gdzie dostęp do pełnej historii auta bywa utrudniony.
Kupujący, którzy nie weryfikują historii pojazdu mogą nieświadomie nabyć samochód po bardzo poważnym wypadku - taki, który w innym przypadku nie powinien wrócić do normalnej eksploatacji podkreśla Daniel Artisiuk, Country Manager carVertical w Polsce
Według danych przytoczonych w analizie, problem dotyczy wielu krajów europejskich. Wysoki udział poważnie uszkodzonych pojazdów odnotowano m.in. we Włoszech (7,8 proc.) oraz w Niemczech (7,7 proc.). Pokazuje to, że stan techniczny auta zależy przede wszystkim od jego historii eksploatacji i jakości przeprowadzonych napraw, a nie wyłącznie od kraju pochodzenia.
Przedstawiciele Stowarzyszenia Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych (SDCM) podkreślają, że sprawdzenie historii pojazdu powinno być dziś podstawowym elementem zakupu samochodu używanego. Raporty historii pojazdu pozwalają wykryć m.in. cofnięty licznik, wcześniejsze szkody czy niejasne pochodzenie auta. Eksperci zaznaczają jednak, że nawet najbardziej szczegółowy raport nie zastąpi profesjonalnych oględzin technicznych wykonanych w warsztacie.