Auta używane regularnie serwisowane w ASO osiągają wyższe ceny na rynku wtórnym niż podobne egzemplarze naprawiane poza siecią producenta. Najnowsze dane ZDS i AutoDNA pokazują, że średnia różnica wynosi już 14,39 proc. Rośnie również liczba modeli, w przypadku których udokumentowana historia serwisowa wyraźnie podnosi wartość pojazdu.false

© AudiRaport przygotowany przez Związek Dealerów Samochodów (ZDS) oraz AutoDNA wskazuje, że kupujący samochody używane zwracają uwagę nie tylko na przebieg, rocznik czy wyposażenie. Coraz istotniejszym elementem przy podejmowaniu decyzji staje się również historia obsługi technicznej. Z analizy wynika, że pojazdy serwisowane w autoryzowanych stacjach obsługi (ASO) mogą być warte znacznie więcej niż auta bez takiej dokumentacji.
W raporcie „Wybieram ASO”, obejmującym dane z II i III kwartału 2026 roku, oszacowano, że średnia cena samochodów z historią serwisową w ASO była o 14,39 proc. wyższa niż w przypadku porównywalnych pojazdów obsługiwanych poza autoryzowaną siecią. W ciągu roku przewaga ta zwiększyła się o 0,96 punktu procentowego. W niektórych przypadkach różnice są jeszcze większe. Zestawienia wskazują, że samochody serwisowane w ASO mogą osiągać ceny wyższe nawet o ponad 20 proc. w porównaniu z podobnymi egzemplarzami naprawianymi w niezależnych warsztatach.
false

© IBRM SamarZnaczenie historii serwisowej nie ogranicza się do wybranych samochodów. Z raportu ZDS i AutoDNA wynika, że szybko przybywa modeli i roczników, w których obsługa w autoryzowanym serwisie wiąże się z ponad 10-procentową przewagą cenową. Jeszcze rok wcześniej takich przypadków odnotowano 222. W najnowszym zestawieniu jest ich już 340, co oznacza wzrost o ponad połowę. Dla właścicieli planujących sprzedaż samochodu może to mieć konkretne znaczenie finansowe. W zależności od wartości pojazdu i skali różnicy cenowej udokumentowane wizyty w ASO mogą przełożyć się na uzyskanie kilku, kilkunastu, a w niektórych przypadkach nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych więcej. Nie oznacza to oczywiście, że sama historia serwisowa przesądza o cenie konkretnego egzemplarza. Stan techniczny, przebieg, wyposażenie i ogólna kondycja samochodu nadal mają znaczenie. Dane pokazują jednak, że dokumentacja napraw i przeglądów może być istotnym atutem podczas sprzedaży.
Zainteresowanie samochodami z historią w ASO potwierdzają również wyniki badania przywołanego w raporcie. Według firmy Mind&Roses 57 proc. Polaków, którzy wybierają samochód używany, preferuje pojazdy serwisowane w autoryzowanych stacjach obsługi. Jednym z powodów jest większa przewidywalność obsługi technicznej. ASO prowadzą naprawy zgodnie z procedurami producenta, a podczas prac wykorzystują oryginalne części zamienne i materiały. Korzystają też z wiedzy dotyczącej konkretnych modeli oraz doświadczeń związanych z usuwaniem typowych usterek.
Takie zaplecze może ułatwiać diagnozowanie problemów i ograniczać ryzyko ponownych wizyt związanych z nieskuteczną naprawą. Dla kupującego używany samochód udokumentowana historia serwisowa stanowi natomiast dodatkowe źródło informacji o sposobie eksploatacji pojazdu. Warto jednak pamiętać, że wpisy w książce serwisowej lub elektronicznej historii obsługi nie zastępują niezależnej kontroli technicznej przed zakupem. Nawet samochód regularnie odwiedzający ASO powinien zostać dokładnie sprawdzony.
false

© IBRM SamarRaport ZDS i AutoDNA pokazuje także zmiany w strukturze polskiego rynku samochodów używanych. Do końca września 2026 roku odnotowano 2 085 582 przerejestrowania samochodów osobowych związane ze zmianą właściciela. Rok wcześniej było ich 2 084 058, a więc skala obrotu pozostała niemal identyczna. Zmienia się natomiast pochodzenie sprzedawanych pojazdów. Liczba transakcji dotyczących samochodów zarejestrowanych w Polsce od nowości wzrosła o 2,42 proc., osiągając 873 344. Jednocześnie liczba przerejestrowań aut sprowadzonych wcześniej z zagranicy zmniejszyła się o 1,55 proc., do 1 212 238. W efekcie udział samochodów z krajową historią rejestracyjną zwiększył się z 40,9 do 41,9 proc. Auta sprowadzone nadal odpowiadają za większość takich transakcji, ale przewaga tej grupy stopniowo maleje.
Zmiany widoczne są również w danych dotyczących rejestracji pojazdów. Do końca września 2026 roku po raz pierwszy zarejestrowano w Polsce 612 115 samochodów importowanych. To o 6,47 proc. mniej niż w analogicznym okresie poprzedniego roku. Jednocześnie liczba rejestracji fabrycznie nowych samochodów wzrosła o 9,90 proc., do 472 587 egzemplarzy.Jeżeli te tendencje utrzymają się w kolejnych latach, na rynku wtórnym może stopniowo przybywać młodszych samochodów, które od początku były użytkowane w Polsce. Ich atutem może być łatwiejsza do zweryfikowania historia, choć krajowe pochodzenie samo w sobie nie gwarantuje dobrego stanu technicznego.
oprac. PM, źródło: ZDS