Komisja Europejska nie zgodziła się na przyznanie niemieckiemu koncernowi MAN Trucks około 116 mln zł wsparcia publicznego na rozbudowę zakładu w Małopolsce. Zdaniem Brukseli Polska nie wykazała, że dotacja była konieczna do realizacji inwestycji ani że jej wysokość odpowiadała rzeczywistym potrzebom firmy.false

© MANSprawa dotyczy planowanej pomocy w wysokości około 26 mln euro, którą Polska zamierzała przeznaczyć na zwiększenie możliwości produkcyjnych fabryki MAN Truck w Niepołomicach. Komisja Europejska rozpoczęła szczegółowe postępowanie wyjaśniające w tej sprawie w lipcu 2025 r. Po przeanalizowaniu materiału dowodowego uznała, że wsparcie nie spełnia wymogów unijnych przepisów dotyczących pomocy regionalnej.
Jednym z kluczowych kryteriów jest tzw. efekt zachęty, czyli wykazanie, że pomoc publiczna rzeczywiście wpływa na decyzję przedsiębiorstwa o ulokowaniu inwestycji w określonym miejscu. Według Komisji polskie władze nie przedstawiły wystarczających dowodów, że bez dofinansowania MAN wybrałby inną lokalizację. Nie wykazano również, że planowana kwota ograniczała się do minimum niezbędnego do realizacji projektu.
W ocenie KE oznacza to, że proponowane wsparcie nie spełnia warunków zgodności z unijnymi zasadami pomocy państwa. Polska nie może zatem przekazać koncernowi zaplanowanych środków.
false

© MANMAN planuje wydać w Polsce 1,9 mld zł
Decyzja Komisji dotyczy publicznego dofinansowania, a nie samego projektu rozbudowy zakładu. Wcześniej MAN Truck & Bus zapowiedział, że do końca dekady przeznaczy około 1,9 mld zł na rozwój fabryki w Niepołomicach. Inwestycja ma przygotować ją do wytwarzania nowej generacji ciężarówek wykorzystujących platformę TRATON Modular System (TMS).
Plan zakłada uruchomienie produkcji kabin kierowców wraz z ich wyposażeniem oraz budowę nowej lakierni. Dzięki temu większa część procesu wytwarzania pojazdów będzie realizowana na miejscu – od przygotowania nadwozia, przez lakierowanie, po montaż końcowy. Silniki, akumulatory i osie napędowe mają nadal pochodzić od zewnętrznych dostawców.
Rozbudowa może przynieść do 400 dodatkowych miejsc pracy. Obecnie zakład zatrudnia około 3,5 tys. osób, a jego potencjał produkcyjny wynosi około 300 ciężarówek dziennie.
Plany inwestycyjne koncernu były przedstawiane podczas wizyty wicepremiera i ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza. Rząd deklarował gotowość do wspierania przedsięwzięcia, a rozmowy obejmowały również możliwość rozszerzenia współpracy MAN z polskim sektorem obronnym.
false

© MANPolska jest jednym z ważniejszych rynków niemieckiego producenta. MAN Truck & Bus ma w kraju również fabrykę autobusów w Starachowicach, zatrudnia łącznie około 7 tys. osób i współpracuje z krajowymi dostawcami oraz producentami zabudów.
O komentarz poprosiliśmy przedstawicieli spółki MAN Truck & Bus Polska oraz Ministerstwa Rozwoju i Technologii. Do czasu publikacji tekstu odpowiedzi jeszcze nie nadeszły.
Źródło: Komisja Europejska, MAN Truck & Bus Polska