Formalnie każdy właściciel ma miesiąc na zarejestrowanie pojazdu, ale w realnym świecie często pojawiają się przeszkody, których przepisy nie przewidują. Co zrobić, gdy samochód wymaga naprawy, brakuje dokumentów albo czas nagli – i jakie konsekwencje mogą się wówczas pojawić?Temat obowiązku rejestracji pojazdu w ciągu 30 dni od jego nabycia ponownie trafił na sejmową agendę. W skierowanej do Ministerstwa Infrastruktury interpelacji nr 14700 grupa posłów zwróciła uwagę na sytuacje, w których właściciel – z przyczyn od siebie niezależnych – nie jest w stanie dopełnić formalności w ustawowym terminie. Chodzi m.in. o przypadki, gdy pojazd wymaga naprawy technicznej uniemożliwiającej poruszanie się nim, przeprowadzenia badań technicznych lub gdy brakuje dokumentów, co często dotyczy aut sprowadzanych z zagranicy. Posłowie pytali, czy resort rozważa wprowadzenie możliwości zawiadomienia urzędu o takich okolicznościach oraz administracyjnego umorzenia kary w uzasadnionych przypadkach.
false

© AI30 dni dla właściciela, 90 dla przedsiębiorcy
Stanisław Bukowiec, sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury, w odpowiedzi na interpelację przypomniał, że zgodnie z art. 73aa ustawy – Prawo o ruchu drogowym właściciel auta ma 30 dni na złożenie wniosku o rejestrację pojazdu. Termin ten liczony jest od dnia nabycia auta, jego sprowadzenia z innego państwa UE albo dopuszczenia do obrotu przez KAS w przypadku importu spoza Unii. Dla przedsiębiorców prowadzących obrót pojazdami termin wynosi 90 dni. Sankcje za niedopełnienie tego obowiązku określa art. 140mb tej ustawy.
Resort podkreśla jednak, że jeżeli właściciel złoży wniosek w terminie, ale nie dołączy wszystkich wymaganych dokumentów, organ rejestrujący wzywa do usunięcia braków na podstawie przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego. Termin na ich uzupełnienie może zostać wydłużony – np. o czas potrzebny na naprawę pojazdu i uzyskanie pozytywnego wyniku badania technicznego. Jak zaznacza resort infrastruktury, możliwe jest także zawieszenie postępowania na wniosek strony, o ile nie sprzeciwiają się temu inne strony i nie zagraża to interesowi społecznemu.
W odpowiedzi na interpelację przedstawiciel MI zwraca także uwagę, że na stronie Ministerstwa opublikowano specjalną informację dotyczącą stosowania przepisów w odniesieniu do pojazdów uszkodzonych lub bez ważnych badań technicznych. Dokument ten przekazano także wszystkim organom rejestrującym.
Zmian nie będzie
Kluczowa odpowiedź resortu brzmi jednak jednoznacznie: obecnie nie są planowane zmiany w ustawie polegające na wprowadzeniu odrębnej procedury zawiadamiania o przyczynach uniemożliwiających złożenie wniosku o rejestrację. W ocenie ministerstwa obowiązujące przepisy są wystarczające.
Resort odniósł się ponadto do pytania o skalę nakładanych kar od 1 stycznia 2024 r. Okazuje się, że Ministerstwo Infrastruktury nie ma takich danych. Postępowania w sprawie nałożenia kary oraz wydawanie decyzji administracyjnych należą bowiem do kompetencji starostów, a dane o liczbie wydanych decyzji znajdują się wyłącznie w poszczególnych powiatach. W praktyce oznacza to, że nie ma centralnej statystyki pokazującej, jak często właściciele pojazdów są karani za przekroczenie 30-dniowego terminu.
Na razie więc kierowcy, którzy kupią niesprawne auto lub czekają na komplet dokumentów, muszą działać w ramach obecnych przepisów – składać wniosek w terminie i liczyć na elastyczność organu w zakresie uzupełniania braków.