W 2025 r. przychody Stellantisa wyniosły 153,5 mld euro i były o 2 proc. niższe niż rok wcześniej – głównie przez niekorzystne kursy walut i spadki cen w I połowie roku. Kluczowy wpływ na wynik miały jednak jednorazowe obciążenia w wysokości 25,4 mld euro, związane z rewizją planów produktowych, łańcucha dostaw aut elektrycznych oraz zmianami w rezerwach gwarancyjnych i restrukturyzacją w Europie. W efekcie koncern odnotował 22,3 mld euro straty netto oraz ujemny wynik operacyjny na poziomie 842 mln euro. Marża operacyjna spadła do -0,5 proc.
Wolne przepływy pieniężne działalności przemysłowej były ujemne i wyniosły 4,5 mld euro na minusie, jednak w porównaniu z 2024 r. oznacza to poprawę. Na koniec grudnia dostępna płynność w działalności przemysłowej sięgała 46 mld euro. Aby wzmocnić bilans, zarząd zdecydował o zawieszeniu dywidendy za 2026 r. oraz autoryzował emisję do 5 mld euro obligacji hybrydowych.
Lepsza druga połowa roku
Druga połowa 2025 r. przyniosła wyraźne odbicie operacyjne. Przychody Stellantisa wzrosły o 10 proc. rok do roku, a ujemne wolne przepływy pieniężne zmniejszyły się o połowę wobec I półrocza. Koncern zwiększył dostawy o 11 proc., do 2,8 mln aut, przy szczególnie mocnym wzroście w Ameryce Północnej. Spółka podkreśla pierwsze efekty poprawy jakości oraz większą dyscyplinę kosztową i handlową.
2026: powrót do wzrostu
Na 2026 r. Stellantis zakłada wzrost przychodów w średnim jednocyfrowym tempie, niską jednocyfrową marżę operacyjną oraz poprawę przepływów pieniężnych rok do roku. Zarząd oczekuje stopniowej poprawy wyników między I a II półroczem oraz powrotu do dodatnich wolnych przepływów w 2027 r.
Rynek zweryfikował strategię
Podsumujmy. Stellantis przyznaje wprost, że słabe wyniki 2025 r. to efekt zbyt optymistycznych założeń dotyczących tempa rozwoju elektromobilności. Firma mocno postawiła na auta elektryczne, licząc na szybszy wzrost popytu, tymczasem rynek nie rósł tak dynamicznie, jak zakładała strategia. Teraz Stellantis zapowiada większy pragmatyzm – równoległy rozwój modeli elektrycznych, hybrydowych i spalinowych oraz ściślejsze dopasowanie oferty do realnych oczekiwań klientów.
Nasze wyniki za cały rok 2025 odzwierciedlają koszty związane z przeszacowaniem tempa transformacji energetycznej oraz koniecznością dostosowania naszej działalności do swobody wyboru przez klientów spośród pełnej gamy technologii elektrycznych, hybrydowych i spalinowych, stwierdził Antonio Filosa, dyrektor generalny koncernu Stellantis