Grupa Renault zamknęła pierwsze sześć miesięcy 2026 roku przychodami na poziomie 30,3 mld euro, czyli o 9,5 proc. więcej niż rok wcześniej. Do dobrego wyniku przyczyniły się zarówno sprzedaż samochodów, jak i działalność finansowa Mobilize Financial Services, a zarząd koncernu podtrzymuje tegoroczne prognozy mimo napiętej sytuacji na rynkach surowcowych i logistycznych.false

Francuski koncern opublikował 30 lipca dane finansowe za pierwszą połowę 2026 roku, z których wynika, że firma utrzymuje tempo wzrostu zapoczątkowane realizacją strategii futuREady. Łączne obroty grupy sięgnęły 30,3 mld euro, z czego sektor motoryzacyjny odpowiadał za 26,8 mld euro (wzrost o 9,3 proc.), a spółka finansowa Mobilize Financial Services za 3,4 mld euro (wzrost o 11 proc.). Po wyeliminowaniu wpływu wahań kursowych dynamika wzrostu byłaby jeszcze wyższa i wyniosłaby ponad 10 proc.
Marża operacyjna grupy wyniosła 1,6 mld euro, co odpowiada 5,2 proc. przychodów. Warto zauważyć, że sam sektor samochodowy zanotował marżę na poziomie 3 proc. obrotów (814 mln euro wobec 985 mln euro rok wcześniej), a więc niższą niż przed rokiem, To efekt m.in. strat kursowych związanych z osłabieniem tureckiej liry, funta i argentyńskiego peso, a także rosnących kosztów wynikających z nowych regulacji i presji cenowej w Europie. Solidny wynik grupy jako całości zawdzięcza więc sporo działalności finansowej – Mobilize Financial Services wygenerowało aż 753 mln euro marży operacyjnej. Zysk netto koncernu zamknął się kwotą 721 mln euro.
Rynek i sprzedaż
Na europejskim rynku marka Renault utrzymała drugą pozycję zarówno w sprzedaży samochodów osobowych i dostawczych, jak i w segmencie elektryków oraz hybryd. Dacia znalazła się w pierwszej dziesiątce najlepiej sprzedających się marek, a jej model Sandero był najchętniej kupowanym samochodem ze wszystkich, niezależnie od kanału sprzedaży. Alpine zanotowało wzrost sprzedaży o ponad 69 proc. rok do roku.
Koncern podkreśla też postępy poza Europą – sprzedaż marki Renault rosła tam drugi rok z rzędu (+2,8 proc.), a szczególnie mocno przybyło rejestracji w Indiach (+61 proc.), Turcji (+15 proc.), Maroku (+14 proc.) i Brazylii (+5 proc.).
Elektryfikacja oferty postępuje szybko: samochody elektryczne, hybrydowe i plug-in stanowiły w Europie 52 proc. sprzedaży grupy (wzrost o 8,2 pkt proc. rok do roku), przy czym same auta elektryczne odpowiadały za blisko 19 proc. wolumenu, a hybrydy – za jedną trzecią.
Na koniec czerwca zapasy grupy wynosiły 546 tys. samochodów, co – jak zapewnia firma – powinno wystarczyć na płynne funkcjonowanie w drugim półroczu, gdy tradycyjnie rośnie liczba rejestracji.
Co dalej?
W drugiej połowie roku do sprzedaży trafią m.in. Renault Niagara na rynkach pozaeuropejskich, nowy Megane E-Tech, Dacia Striker, Dacia Sandero HEV oraz nowa Dacia Spring. Ma też ruszyć produkcja pierwszego europejskiego pojazdu z architekturą Software Defined Vehicle – Trafic Van E-Tech.
Prezes koncernu François Provost ocenił, że strategia futuREady przestała być jedynie planem, a stała się codziennym sposobem funkcjonowania firmy. Jednocześnie zapowiedział zmiany organizacyjne w działach konstrukcyjnych mające skrócić cykl rozwoju nowych modeli do dwóch lat.
Mimo niepewnej sytuacji gospodarczej, w tym potencjalnego wpływu napięć na Bliskim Wschodzie na ceny surowców, energii i transportu, zarząd Renault podtrzymał prognozy na cały 2026 rok: marżę operacyjną grupy na poziomie ok. 5,5 proc. przychodów oraz wolny przepływ gotówki sektora motoryzacyjnego rzędu 1 mld euro.
Źródło: Grupa Renault