Great Wall Motor zapowiada szeroki powrót na europejski rynek i planuje wprowadzić co najmniej 10 nowych modeli w ciągu dwóch lat. Chiński producent, który wcześniej nie zdołał mocno zaistnieć w Europie, chce uruchomić sprzedaż w 13 krajach, a do Polski wejść w lipcu. Great Wall Motor to kolejna chińska marka, która intensyfikuje ekspansję na europejskim rynku, ale tym razem chce podejść do niego znacznie szerzej niż podczas pierwszej próby. Reuters podaje, że firma startowała w Europie z mocno elektryczną ofertą podczas salonu w Monachium w 2021 roku, jednak nie zdobyła tam odpowiedniej pozycji. Teraz planuje sprzedaż w 13 europejskich krajach w ciągu najbliższych 12 miesięcy.
false

© GWMKluczowa zmiana w strategii GWM polega na odejściu od jednego napędu. Reuters wskazuje, że w nowej ofensywie marka postawi na szersze portfolio: samochody elektryczne, hybrydy i auta spalinowe. Pierwszym modelem ma być Ora 5, mały miejski samochód oferowany w trzech wariantach napędu. Później do oferty mają dojść także SUV Jolion Max oraz terenowy H7.
Dla polskiego rynku ważne jest to, że GWM planuje start sprzedaży w Polsce w lipcu, po wcześniejszym wejściu do Włoch i Hiszpanii w czerwcu. To oznacza, że kolejna chińska marka otwiera w Polsce nowy etap ekspansji, wykorzystując rosnący apetyt europejskich klientów na samochody z Chin.
Reuters zwraca uwagę, że GWM wraca na rynek w trudniejszym otoczeniu niż kilka lat temu. W 2024 roku sprzedaż firmy w Europie spadła o 25,4 proc., a w 2025 roku o niemal 30 proc. i wyniosła zaledwie 3500 aut. Jednocześnie konkurencja wśród chińskich producentów wyraźnie rośnie, bo bardzo szybko rozwijają się tam m.in. BYD, Chery czy Leapmotor.
Długofalowo firma stawia na ambitniejszy cel: chce podwoić sprzedaż zagraniczną do 1 mln aut do końca dekady. Reuters podaje też, że GWM planuje budowę fabryki w Europie o rocznej zdolności produkcyjnej 300 tys. samochodów do 2029 roku, ale lokalizacja nie została jeszcze wybrana; spółka analizuje Europę Środkową i Południową.
GWM liczy, że większa różnorodność modeli pomoże jej tym razem lepiej dopasować ofertę do europejskich klientów. Analitycy cytowani przez Reutersa oceniają jednak, że firma wchodzi na wyjątkowo zatłoczony rynek, na którym chińskim markom coraz trudniej się wyróżnić.