1. Samar.plSamar.pl
  2. Wywiady i komentarze Wywiady i komentarze
  3. Xpeng w Polsce? To idealne partnerstwo
Wywiady

Xpeng w Polsce? To idealne partnerstwo

Autor: Paweł Janas

Paweł Janas

3 min

Witold Wcisło, dyrektor zarządzający firmy Inchcape Polska, wyłącznego importera marki Xpeng w Polsce: Marka Xpeng to idealny partner dla nas, a my – dla nich. Mamy doświadczenie, Xpeng ma technologię i produkt dopasowany do polskiego rynku.
Zobacz także Jesteśmy marką z Chin, ale inną niż wszystkie Floty w Polsce pod presją kosztów Kierowcy nie chcą kupować tanich aut

Paweł Janas, samar.pl: Inchcape ma w portfolio BMW, Jaguara, a teraz - chińską markę. Co było kluczowe w tej decyzji?

Witold Wcisło, dyrektor zarządzający firmy Inchcape Polska, wyłącznego importera marki Xpeng w Polsce: To nie był przypadek. Xpeng oferuje produkt, który idealnie wpisuje się w potrzeby polskiego rynku – świetną jakość i zaawansowane technologie. My z kolei mamy doświadczenie w dystrybucji na 40 rynkach świata. To synergia: oni mają know-how w elektromobilności, my – w sprzedaży i budowaniu marek lokalnie.

false ©

Polska wciąż pozostaje w tyle za Zachodem pod względem rozwoju rynku samochodów elektrycznych. Jak to wpłynie na wasze plany?

Rzeczywiście, elektromobilność w Polsce dopiero rośnie, ale to dla nas szansa. Już 30% konsumentów rozważa zakup auta na prąd. Wierzymy, że rynek przyspieszy, a my chcemy być gotowi. Największym wyzwaniem jest budowa świadomości marki – Xpeng jest nowy, więc musimy pokazać, czym różni się od konkurencji.

Pierwszy salon otwieracie w Warszawie. Kiedy kolejne i jak będzie wyglądała sieć dealerska?

Wystartowaliśmy 4 kwietnia w Warszawie, a kolejny salon prawdopodobnie powstanie we Wrocławiu lub Poznaniu. Kluczowe są lokalizacje przyjazne klientom – niekoniecznie własne obiekty, ale miejsca z dobrym dojazdem. Każdy salon będzie miał też serwis, bo zależy nam na kompleksowej obsłudze.

Czym przekonacie klientów, by wybrali Xpeng zamiast uznanych marek?

Produkt sam się obroni. G6, nasz średni SUV, ma idealne proporcje dla polskiego rynku, a wszystkie modele oferują najnowocześniejsze rozwiązania technologiczne. Kluczowa jest jazda próbna – gdy kierowca poczuje niski środek ciężkości i systemy wsparcia, zrozumie różnicę.

Czy „NaszEauto” będzie kluczowe dla sprzedaży? A co z firmami, które straciły możliwość uzyskania dopłaty w obecnym programie?

Program na pewno pomoże, ale nie jest jedynym argumentem. Xpeng ma atrakcyjne ceny nawet bez dotacji. Dla firm flotowych liczy się też ekologia – coraz więcej przedsiębiorstw patrzy na ESG, więc elektryki będą rosły w siłę, nawet bez dopłat.

Jak rozwiążecie kwestię ładowania i dostępu do części?

Mamy magazyn części i posiadamy profesjonalne zaplecze logistyczne. W przypadku ładowania skupiamy się na instalacjach domowych, ale rozmawiamy też z operatorami publicznych ładowarek – takie partnerstwa są możliwe.

Gdzie widzicie Xpenga za 5 lat w Polsce?

W top 6 miast na pewno będziemy obecni, a sieć serwisowa może być nawet gęstsza niż dealerska. Jeśli Xpeng wprowadzi nowe modele w Europie, od razu pojawią się u nas. A czy Inchcape doda kolejne marki? Strategia zakłada rozwój dystrybucji, więc nie wykluczamy nowej współpracy.

Xpeng wchodzi do Polski z ambitnym planem, a Inchcape stawia na technologię i kompleksową obsługę. Czy chińska marka podbije rynek?

Wszystko zależy od dynamiki rynku EV, ale mamy produkt, który mówi sam za siebie.

Dziękuję za rozmowę

Autor

Tagi

Udostępnij

Następne publikacje

Zamierzamy rosnąć z kwartału na kwartał#1
Przeczytaj

Zamierzamy rosnąć z kwartału na kwartał

Janusz Ellert, dyrektor marki Xpeng w Polsce, Inchcape Polska: Przez większą część 2025 roku mieliśmy wyłącznie jeden własny salon w Warszawie, dopiero we wrześniu otworzyliśmy drugi w Poznaniu. Te sto rejestracji w ubiegłym roku to był nasz cel na tamten czas. To się już zmieniło. Tylko od stycznia do marca zarejestrowaliśmy więcej samochodów niż przez cały poprzedni rok, a w drugim kwartale znowu nastąpi wyraźny wzrost.

Chińska konkurencja nas mobilizuje#2
Przeczytaj

Chińska konkurencja nas mobilizuje

Grzegorz Buchal, dyrektor generalny Stellantis Gliwice: Rynek samochodów użytkowych jest bardzo konkurencyjny, podobnie jak rynek samochodów osobowych. Różnica polega jednak na tym, że auta dostawcze można znacznie bardziej personalizować, a liczba konkurentów jest ograniczona. Główni gracze to w zdecydowanej większości marki europejskie. Oczywiście, także tutaj zaczynają się pojawiać dynamicznie rozwijające się marki chińskie. Jesteśmy tego w pełni świadomi i intensywnie pracujemy nad tym, by oferować najlepsze rozwiązania produktowe i usługowe. Nie boimy się konkurencji — odpowiadamy na nią jakością, skalą i doświadczeniem.

Nie boimy się chińskich pick-upów#3
Przeczytaj

Nie boimy się chińskich pick-upów

Sławomir Szałkowski, szef sprzedaży regionalnej w KW Auto - Dodge & RAM: Nie odczuwamy oddechu chińskich marek na plecach. Owszem, widzimy dużo pick-upów, ale to zupełnie inna półka cenowa, to zupełnie inny klient, to są zupełnie inne możliwości samochodu. Dopóki Chińczycy nie będą mieli auta porównywalnego z RAM-em 1500 pod względem możliwości, osiągów, wyposażenia, silnika, to myślę, że możemy jeszcze spać spokojnie.

Powiązane publikacje na podstawie kategorii i tagów