W parametrach bazowych analizowanych przez Otomoto Lease najwyższy udział miała rata 1200-1399 zł netto, wynosząca 18,2%. Kolejne miejsca zajęły przedziały 1400-1599 zł netto z udziałem 15,0% oraz 1000-1199 zł netto z udziałem 14,8%. Łącznie przedział 1000-1399 zł netto odpowiadał za 32,9% bazowego zainteresowania użytkowników.
Dane pokazują jednak, że zainteresowanie niższą ratą nie oznacza automatycznie wyboru najtańszej oferty. W kolejnych etapach procesu zakupowego klienci często decydują się na wyższe miesięczne płatności, jeśli otrzymują lepiej dopasowany samochód, korzystniejsze warunki finansowania lub bogatsze wyposażenie.
Nie widzimy końca potrzeby posiadania samochodu w sensie użytkowym, ale widzimy zmianę sposobu liczenia tej potrzeby. Klient coraz rzadziej zaczyna od ceny katalogowej, a coraz częściej od pytania, jaka miesięczna płatność jest dla niego akceptowalna. To jest bardzo ważna zmiana gospodarcza, bo przesuwa rozmowę z wartości auta na płynność finansową. Próg 1200 zł netto działa jak kotwica psychologiczna, ale dane pokazują, że nie jest nieprzekraczalną barierą. Jeżeli użytkownik zobaczy wyraźną wartość w lepszej konfiguracji, potrafi zaakceptować wyższą ratę. W praktyce rynek nie przechodzi z własności do braku własności, tylko z jednorazowej ceny do miesięcznego rachunku. To bliższe logice abonamentu niż tradycyjnego zakupu.powiedział Łukasz Domański, Motors New Business Director w Otomoto.
Wyższa rata częściej prowadzi do decyzji
Analizy Otomoto Lease pokazują, że oferty z ratą powyżej 1200 zł netto częściej przechodzą do kolejnych etapów procesu decyzyjnego niż konfiguracje poniżej tego poziomu. Eksperci zwracają uwagę, że niska rata pozostaje ważnym elementem przyciągającym uwagę klientów, jednak sama atrakcyjna miesięczna płatność nie wystarcza już do zamknięcia decyzji zakupowej. Użytkownicy, którzy akceptują wyższą ratę, częściej otrzymują samochód lepiej dopasowany do swoich potrzeb i oczekiwań. To istotny sygnał dla rynku motoryzacyjnego, który coraz częściej buduje komunikację wokół miesięcznego kosztu użytkowania samochodu, a nie wyłącznie ceny katalogowej pojazdu.
W koszyku 1100-1300 zł netto najem odpowiadał za 58,0 proc. , leasing za 38,8 proc., a kredyt za 3,2 proc.. Zdaniem ekspertów taki rozkład pokazuje, że użytkownicy coraz częściej wybierają model przewidywalnej miesięcznej płatności zamiast klasycznej własności samochodu. Najem jest najbardziej zbliżony do modelu abonamentowego i pozwala skoncentrować się przede wszystkim na koszcie użytkowania auta. Leasing pozostaje popularny wśród przedsiębiorców, którzy traktują samochód jako narzędzie pracy i element zarządzania kosztami. Kredyt natomiast nadal najmocniej wiąże użytkownika z własnością oraz ryzykiem utraty wartości pojazdu. Z danych Związku Polskiego Leasingu wynika, że w 2025 roku pojazdy odpowiadały za 73,8 proc. wartości sfinansowanych inwestycji całej branży leasingowej.
W danych bardzo wyraźnie widać, że najniższa rata buduje zainteresowanie, ale nie zawsze buduje najwyższą gotowość do decyzji. Użytkownik może wejść do kalkulacji przez atrakcyjny próg, a następnie świadomie przesunąć się wyżej, bo potrzebuje większego auta, lepszego wyposażenia albo innej konstrukcji umowy. To ważna lekcja także dla sprzedających: oferta nie powinna być komunikowana wyłącznie jako najtańsza. Musi być komunikowana jako racjonalna miesięczna płatność za konkretną wartość. Jeżeli klient rozumie, dlaczego płaci więcej, bariera psychologiczna słabnie. Dlatego 1200 zł netto nie jest końcem rozmowy, tylko jej początkiemtłumaczy Łukasz Domański.
Firmy dominują wśród klientów
W analizowanym koszyku 1100-1300 zł netto firmy odpowiadały za 58,9 proc., osoby fizyczne za 21,0 proc., a spółki za 20,1 proc.. Według ekspertów pokazuje to, że język raty netto jest szczególnie silnie związany z decyzjami biznesowymi. Dla przedsiębiorców samochód pozostaje kosztem operacyjnym, narzędziem pracy oraz elementem planowania płynności finansowej.
Dane IBRM Samar wskazują, że udział klientów instytucjonalnych w rejestracjach nowych samochodów osobowych w 2025 roku wyniósł 68,85 proc.. Statystyka nie obejmuje jednak części jednoosobowych działalności gospodarczych i spółek cywilnych, co może oznaczać jeszcze większy realny udział biznesu w rynku nowych aut.
Jakie auta wybierają kierowcy przy racie 1100-1300 zł netto?
Analiza danych z okresu od kwietnia 2025 do kwietnia 2026 pokazuje, że w koszyku 1100-1300 zł netto dominowały crossovery i małe SUV-y, które odpowiadały za 61,5 proc. udziału. Auta kompaktowe osiągnęły udział 14,3 proc., segment B 11,7 proc., a duże SUV-y 7,1 proc. Pod względem nadwozia największy udział miały crossovery z wynikiem 57,4 proc., przed hatchbackami z udziałem 19,1 proc. i SUV-ami z udziałem 11,0 proc. W strukturze napędów zdecydowanie dominowały samochody benzynowe z udziałem 88,5 proc. Diesel odpowiadał za 4,5 proc., samochody elektryczne za 2,6 proc., LPG za 2,2 proc., a hybrydy za 2,1 proc. Największy udział pod względem pochodzenia marek miała Europa z wynikiem 53,2 proc. Dalej znalazły się Japonia z udziałem 17,1 proc,, Korea Południowa z 11,9 proc., Chiny z 9,5 proc. oraz Ameryka z 8,3 proc. Jednocześnie analiza samego kwietnia 2026 pokazała dynamiczny wzrost znaczenia marek chińskich, których udział wzrósł już do poziomu 18 proc.
Rynek zmienia język finansowania samochodów
Ekspert Otomoto podkreśla, że zmiana zachowań klientów nie jest jedynie chwilową modą na niskie raty, ale szerszym trendem dotyczącym sposobu podejmowania decyzji zakupowych.
Najważniejsze jest to, żeby nie pomylić trendu z prostą promocją niskiej raty. Rynek nie mówi wyłącznie: chcę taniej. Rynek mówi: chcę wiedzieć, ile miesięcznie zapłacę i jakie ryzyko biorę na siebie. To dlatego najem, leasing i kredyt trzeba porównywać nie tylko przez wysokość raty, lecz także przez konstrukcję zobowiązania. Najem mocniej odpowiada na potrzebę przewidywalności i obsługi. Leasing odpowiada na potrzeby firm, które chcą zarządzać aktywem i kosztami. Kredyt pozostaje rozwiązaniem dla tych, którzy nadal stawiają własność wysoko w hierarchii. W tym sensie 1200 zł netto to nie hasło sprzedażowe, lecz bardzo dobry wskaźnik zmiany zachowań konsumenckich.podsumowuje Łukasz Domański.