1. Samar.plSamar.pl
  2. Wiadomości Wiadomości
  3. Polacy wybierają elektryki z kalkulatorem w ręku. Ekologia schodzi na dalszy plan
Wiadomości

Polacy wybierają elektryki z kalkulatorem w ręku. Ekologia schodzi na dalszy plan

4 min

Niższe koszty użytkowania, zużycie paliwa i oszczędności – to właśnie względy finansowe, a nie ekologia, coraz częściej przekonują Polaków do samochodów zelektryfikowanych. Nowe dane pokazują też, że firmy mogą być jednym z najważniejszych motorów rozwoju elektromobilności w Polsce. Problemem pozostaje infrastruktura ładowania.
Zobacz także „NaszEauto” dostaje dodatkowe 82 mln zł Volkswagen ID.Polo. Nowy elektryk z szokująco niską ceną EMP blisko finalizacji rozmów z Foxconnem
false Skoda Elroq Lodge 60
© IBRM Samar

Elektryfikacja polskiego rynku motoryzacyjnego postępuje, ale jej głównym napędem wcale nie musi być troska o środowisko. Z danych przedstawionych w ramach Barometru Flot i Mobilności 2026 wynika, że zarówno kierowcy, jak i przedsiębiorstwa patrzą przede wszystkim na koszty. W badaniu Teraźniejszość i perspektywy rozwoju usług mobility, przeprowadzonym na zlecenie Arval, aż 60 proc. pracowników wskazało samochód hybrydowy lub w pełni elektryczny jako preferowany napęd auta służbowego. Hybrydę wybrało 48 proc. badanych, a samochód elektryczny 12 proc. Na klasyczne auto spalinowe zdecydowałoby się 28 proc. respondentów.

Nie ekologia, lecz rachunek za paliwo

W przypadku hybryd najważniejszym argumentem okazało się niższe zużycie paliwa, które wskazało 41 proc. respondentów. Kolejne były niższe koszty użytkowania – 27 proc. – oraz możliwość częściowej jazdy w trybie elektrycznym, którą wskazało 15 proc. badanych. Ekologia znalazła się zdecydowanie dalej – jako główną zaletę hybryd wskazało ją zaledwie 7 proc. uczestników badania.

Podobnie wygląda sytuacja w przypadku samochodów w pełni elektrycznych. Tutaj aż 48 proc. respondentów za największą zaletę uznało niższe koszty użytkowania. Aspekt ekologiczny wskazało 17 proc., a możliwość ładowania samochodu w domu, miejscu pracy lub publicznych punktach – 14 proc. Wyniki sugerują więc, że dla wielu kierowców elektryfikacja jest przede wszystkim sposobem na ograniczenie wydatków związanych z użytkowaniem samochodu.

false Volvo EX40 Twin Motor Performance
© IBRM Samar

Firmy coraz mocniej stawiają na elektryfikację

Zmiana widoczna jest również w polskich flotach. Według Barometru Flot i Mobilności 2026 42 proc. polskich firm korzysta już z co najmniej jednego pojazdu zelektryfikowanego. Najpopularniejszym rozwiązaniem pozostają klasyczne hybrydy HEV, które posiada co piąta badana firma. To wzrost z 16 proc. rok wcześniej. Samochody w pełni elektryczne znajdują się już we flotach 16 proc. przedsiębiorstw, wobec 12 proc. rok wcześniej. Nieco inaczej wygląda sytuacja w przypadku hybryd plug-in. Z tego typu samochodów korzysta 14 proc. firm, podczas gdy rok wcześniej było to 16 proc. Jeszcze ciekawiej wyglądają plany przedsiębiorstw. W perspektywie najbliższych trzech lat odsetek firm posiadających przynajmniej jeden samochód BEV ma wzrosnąć do 31 proc. W przypadku hybryd HEV ma to być 37 proc., a PHEV – 34 proc.

Dlaczego firmy decydują się na samochody zelektryfikowane? Tutaj odpowiedź również jest dość jednoznaczna. Najważniejszym argumentem jest redukcja kosztów paliwa, którą wskazało 47 proc. fleet managerów. Na drugim miejscu znalazło się ograniczenie wpływu na środowisko – 39 proc. – a na trzecim konieczność dostosowania się do przyszłych regulacji, wskazana przez 37 proc. respondentów. W dalszej kolejności znalazły się poprawa wizerunku firmy (33 proc.), obniżenie całkowitego kosztu posiadania samochodu, czyli TCO (32 proc.), oraz korzyści podatkowe (30 proc.).

false Mazda 6e
© IBRM Samar

Ładowarki jako jedna z największych przeszkód

Rosnące zainteresowanie samochodami zelektryfikowanymi nie oznacza jednak, że polski rynek jest gotowy na szybką transformację. Największym problemem pozostaje infrastruktura. 43 proc. fleet managerów wskazuje na niewystarczające zagęszczenie publicznych punktów ładowania, a 41 proc. zwraca uwagę na niedostateczną liczbę prywatnych ładowarek. Problemem są również ceny samochodów elektrycznych oraz ograniczona oferta modeli z alternatywnymi napędami. Bariera jest widoczna także z perspektywy pracowników. Obecnie tylko 25 proc. firm zapewnia dostęp do ładowarek dla samochodów elektrycznych. Oznacza to, że nawet osoba zainteresowana elektrykiem może mieć problem z jego wygodnym użytkowaniem w ramach codziennych obowiązków zawodowych.

Samochód służbowy może mieć wpływ na prywatny wybór

Ciekawym wnioskiem z badania jest wpływ samochodów firmowych na późniejsze decyzje prywatne pracowników. Według danych Arval osoby, które mają możliwość korzystania w pracy z samochodów elektrycznych, mogą dzięki temu w praktyce przekonać się do ich zalet. W przypadku hybryd szczególnie widoczna jest popularność wśród młodych, dobrze wykształconych mieszkańców dużych miast i pracowników dużych firm. Autorzy badania wskazują również na większą otwartość kobiet na alternatywne modele użytkowania samochodu. To oznacza, że elektryfikacja flot może mieć wpływ nie tylko na strukturę samochodów firmowych. Z czasem może również przekładać się na decyzje zakupowe kierowców na rynku prywatnym.

Tempo elektryfikacji może jednak zależeć także od regulacji. Tylko 43 proc. menedżerów flot deklaruje gotowość do pełnej elektryfikacji floty do 2030 roku, gdyby taki obowiązek został wprowadzony przepisami. Co więcej, 13 proc. badanych deklaruje, że w takiej sytuacji rozważałoby całkowite wycofanie benefitów mobilnościowych.

oprac. PM, źródło: Arval

Tagi

Udostępnij

Następne publikacje

Powiązane publikacje na podstawie kategorii i tagów