1. Samar.plSamar.pl
  2. Wiadomości Wiadomości
  3. Elektromobilność może wzmocnić obronność Polski
Wiadomości

Elektromobilność może wzmocnić obronność Polski

Autor: Paweł Janas

Paweł Janas

5 min

Rozwój elektromobilności może przynieść korzyści nie tylko transportowi, ale także bezpieczeństwu państwa. Wspólne obszary obu sektorów obejmują m.in. baterie, napędy elektryczne, elektronikę, systemy autonomiczne, magazynowanie energii i krajowe łańcuchy dostaw – wynika z dyskusji towarzyszącej prezentacji raportu Instytutu Sobieskiego „Sektor elektromobilności na rzecz bezpieczeństwa Polski. Wstęp do strategii”.
Zobacz także Polacy wybierają elektryki z kalkulatorem w ręku. Ekologia schodzi na dalszy plan „NaszEauto” dostaje dodatkowe 82 mln zł T&E: Jazda elektrykiem kosztuje o ponad połowę mniej niż dieslem
false ©AI
© AI

Autorzy raportu zastrzegają, że nie chodzi o proste założenie, iż technologie rozwijane dla samochodów elektrycznych można bezpośrednio zastosować w sprzęcie wojskowym. Wymagania stawiane rozwiązaniom dla obronności są często znacznie wyższe, m.in. pod względem niezawodności, odporności czy bezpieczeństwa danych. Inne mogą być również parametry baterii wykorzystywanych w samochodach i bezzałogowcach. Jednocześnie między obiema branżami istnieje coraz więcej punktów stycznych.

Jednym z nich są napędy elektryczne, elektronika i systemy autonomiczne. Technologie rozwijane na potrzeby pojazdów cywilnych obejmują silniki elektryczne, sensory, oprogramowanie oraz rozwiązania pozwalające zarządzać energią. W ocenie uczestników konferencji część tych kompetencji może znaleźć zastosowanie również w pojazdach wojskowych, w tym pojazdach bezzałogowych.

Baterie ważne dla obu sektorów

Szczególne znaczenie przypisano bateriom i magazynowaniu energii. Motoryzacja jest jednym z największych odbiorców ogniw litowo-jonowych, a podobne technologie mogą być wykorzystywane w magazynach energii, dronach czy innych platformach bezzałogowych. Z punktu widzenia obronności istotne jest nie tylko samo źródło zasilania pojazdu, lecz także możliwość zapewnienia energii w warunkach zakłóceń lub przerw w dostawach.

Paweł Poncyljusz z Grupy WB zwracał uwagę, że dla zastosowań wojskowych szczególnie ważne są baterie o wysokiej gęstości energii. Firma pracuje nad takimi rozwiązaniami wspólnie ze startupem, finansując prace ze środków własnych. Wskazywał też na rozwijane przez Grupę WB magazyny energii, projektowane samodzielnie przez jej inżynierów.

Innym polem współpracy może być infrastruktura ładowania połączona z magazynami energii. Maciej Mazur, prezes Polskiego Stowarzyszenia Nowej Mobilności zwracał uwagę, że stacje ładowania mogą w przyszłości nie tylko pobierać energię z sieci, ale również ją oddawać. Rozproszona infrastruktura, współpracująca z lokalnymi magazynami, mogłaby zwiększać odporność systemu energetycznego, a w sytuacji kryzysowej zapewniać energię dla transportu także wtedy, gdy wystąpią problemy z dostawami paliw.

Ma to znaczenie również dla ciężkiego transportu. Polska gospodarka w dużym stopniu opiera się na transporcie drogowym, który jest obecnie zależny od oleju napędowego. Rozproszone źródła energii i magazyny mogłyby więc w przyszłości stanowić dodatkowe zabezpieczenie ciągłości przewozów w sytuacjach kryzysowych.

Nie budować wszystkiego od nowa

Jednym z najciekawszych wątków dyskusji była możliwość wykorzystania istniejącego potencjału polskiego przemysłu motoryzacyjnego. Autorzy raportu zwracali uwagę, że część mocy produkcyjnych sektora pozostaje niewykorzystana. Polska motoryzacja jest przy tym silnie związana z zagranicznymi koncernami i w dużej mierze pełni rolę dostawcy komponentów, co ogranicza krajową wartość dodaną.

Paweł Poncyliusz przekonywał, że właśnie ten potencjał można wykorzystać szerzej. Jego zdaniem nie zawsze konieczne jest tworzenie od podstaw kolejnych zakładów i kupowanie nowych maszyn dla przemysłu obronnego. Część krajowych firm motoryzacyjnych dysponuje już parkami maszynowymi, kompetencjami inżynieryjnymi i doświadczeniem w produkcji komponentów, które mogłyby być wykorzystane także przy realizacji zamówień dla obronności.

W praktyce oznaczałoby to budowanie wspólnego zaplecza produkcyjnego, a nie tworzenie dwóch całkowicie oddzielnych sektorów. Dotyczy to szczególnie firm znajdujących się niżej w łańcuchu dostaw – dostawców pierwszego, drugiego i trzeciego poziomu. To właśnie na tym poziomie, jak wskazywano podczas konferencji, potencjalnych synergii jest najwięcej.

Motoryzacja może być zapleczem dla obronności

Przedstawiciele branż motoryzacyjnej i obronnej zwracali uwagę, że współpraca nie musi oznaczać przejmowania przez przemysł obronny całych przedsiębiorstw motoryzacyjnych. Chodzi raczej o wykorzystanie ich konkretnych kompetencji: obróbki metali, produkcji komponentów, elektroniki, napędów czy systemów zarządzania energią.

Takie podejście może mieć znaczenie również w związku z transformacją samej motoryzacji. Spadek zapotrzebowania na niektóre komponenty samochodów spalinowych może zmuszać część dostawców do poszukiwania nowych rynków. Zamówienia związane z obronnością mogłyby być jednym z kierunków dywersyfikacji, szczególnie dla firm dysponujących odpowiednim zapleczem technicznym.

Jazda autonomiczna otwiera nowe możliwości

Kolejnym obszarem potencjalnej współpracy są pojazdy autonomiczne. Doświadczenia z wojny w Ukrainie pokazują rosnące znaczenie takich systemów, a wraz z nimi potrzebę rozwijania odpowiednich napędów, baterii, sensorów, systemów sterowania i komunikacji.

Grupa WB przedstawiła przykład współpracy z Volkswagenem przy opracowywaniu pojazdów, które mogą poruszać się po drogach publicznych z kierowcą, a po dotarciu w rejon działań wojennych być sterowane zdalnie. W ocenie firmy podobne rozwiązania mogą mieć znaczenie dla logistyki wojskowej i ograniczania narażenia ludzi na działania bezpośrednio w strefie zagrożenia.

Paneliści zwracali przy tym uwagę, że rozwój takich technologii wymaga nie tylko samych pojazdów. Potrzebne są również odpowiednie przepisy, procedury oraz określenie przez wojsko sposobu wykorzystania bezzałogowych platform. Bez tego nawet gotowe rozwiązania techniczne mogą mieć problem z przejściem od fazy demonstracyjnej do seryjnego zastosowania.

Potrzebna jest strategia państwa

Z dyskusji wynikało ponadto, że największą przeszkodą w budowaniu synergii nie musi być brak technologii, lecz brak systemowego podejścia. Autorzy raportu rekomendują uwzględnienie sektora elektromobilności w polityce bezpieczeństwa państwa oraz w planach utrzymania ciągłości działania gospodarki na wypadek kryzysu.

Dotyczy to także programu mobilizacji gospodarki i identyfikacji przedsiębiorstw, które w sytuacji zagrożenia mogłyby zostać włączone do łańcuchów dostaw dla obronności. W tym kontekście znaczenie ma nie tylko przemysł zbrojeniowy, ale również firmy działające poza nim, dysponujące technologiami i zdolnościami produkcyjnymi przydatnymi dla wojska.

Ważnym elementem bezpieczeństwa pozostają także surowce krytyczne i ich odzysk. Autorzy raportu zwracają uwagę na silną koncentrację przetwarzania wielu kluczowych metali w Chinach. Rozwój europejskich, w tym polskich, zdolności w zakresie odzysku materiałów może zatem ograniczać ryzyko związane z zależnością od zewnętrznych dostawców.

Raport Instytutu Sobieskiego nie zakłada więc, że elektromobilność stanie się częścią przemysłu obronnego. Jego głównym przesłaniem jest raczej potrzeba dostrzeżenia wspólnego zaplecza technologicznego i przemysłowego obu sektorów. Baterie, napędy elektryczne, elektronika, oprogramowanie, autonomiczne systemy, magazynowanie energii, infrastruktura ładowania oraz krajowi dostawcy mogą tworzyć obszar, w którym rozwój motoryzacji będzie jednocześnie zwiększał odporność polskiej gospodarki i jej zdolności obronne.

W dyskusji towarzyszącej prezentacji raportu wzięli udział m.in.: Bartłomiej Pawlak - współautor raportu, ekspert Instytutu Sobieskiego, Krzysztof Michalski - współautor raportu, ekspert Instytutu Wschodniej Flanki, Maciej Mazur - prezes Polskiego Stowarzyszenia Nowej Mobilności, Jacek Raubo - szef Działu Analiz w Defence24, Krzysztof Burda - prezes Polskiej Izby Rozwoju Elektromobilności i Paweł Poncyljusz z Grupy WB.

Autor

Tagi

Udostępnij

Następne publikacje

Powiązane publikacje na podstawie kategorii i tagów