Związek Polskiego Leasingu i Polski Związek Wynajmu i Leasingu Pojazdów krytycznie oceniają projekt zmian w „Prawie o ruchu drogowym”. Ich zdaniem nowe przepisy mogą przenieść odpowiedzialność za wykroczenia kierowców na właścicieli samochodów, w tym firmy leasingowe i wynajmujące auta.false

© GITDProjekt nowelizacji przygotowany przez Ministerstwo Infrastruktury zakłada zmianę sposobu postępowania w sprawach dotyczących naruszeń zarejestrowanych przez fotoradary. ZPL i PZWLP zwracają uwagę, że projekt przewiduje możliwość nałożenia opłaty administracyjnej na właściciela lub użytkownika pojazdu, jeśli sprawy nie uda się zakończyć ustaleniem i ukaraniem kierującego. W przypadku leasingu i wynajmu może to oznaczać obciążenie właściciela samochodu – firmy leasingowej lub wynajmującej – mimo że prawidłowo wskazała ona swojego klienta.
Zdaniem organizacji może to być szczególnie problematyczne dla firm leasingowych i wynajmujących samochody. Właściciel auta często nie ma bowiem faktycznej kontroli nad tym, kto prowadził pojazd w chwili wykroczenia. Może wskazać swojego klienta – leasingobiorcę lub najemcę – ale nie zawsze jest w stanie ustalić, kto ostatecznie siedział za kierownicą.
Problem ten jest szczególnie widoczny w wynajmie krótkoterminowym i carsharingu, gdzie użytkownicy samochodów mogą zmieniać się bardzo często. Branża wskazuje, że jeśli właściciel zostanie zobowiązany do zapłaty, będzie następnie musiał dochodzić zwrotu pieniędzy od klienta. W praktyce oznaczałoby to dodatkowe koszty windykacji, a w części przypadków również konieczność kierowania spraw do sądów cywilnych.
ZPL i PZWLP podkreślają przy tym, że takie rozwiązanie nie musi poprawić bezpieczeństwa na drogach. Jeśli opłata zostanie pobrana od właściciela pojazdu, rzeczywisty sprawca może uniknąć mandatu i punktów karnych. Organizacje argumentują, że skuteczność systemu powinna opierać się przede wszystkim na szybkim ustaleniu i ukaraniu osoby, która faktycznie dopuściła się wykroczenia.
Branża domaga się również uzupełnienia Oceny Skutków Regulacji. Jej zdaniem dokument powinien uwzględniać nie tylko koszty ponoszone przez administrację, lecz także wydatki przedsiębiorców związane z integracją systemów, obsługą zgłoszeń i reklamacjami oraz odzyskiwaniem opłat od klientów.
Kolejnym warunkiem, jaki stawiają organizacje, jest przygotowanie odpowiedniej infrastruktury informatycznej. ZPL i PZWLP chcą, aby przed wprowadzeniem nowych obowiązków powstało masowe API połączone z CEPiK, umożliwiające automatyczne przekazywanie i aktualizowanie informacji o użytkownikach pojazdów. Branża wskazuje, że firmy leasingowe i wynajmujące zarządzają flotą ponad 1,4 mln samochodów, a w przypadku Rent-a-Car i carsharingu użytkownik może zmieniać się nawet kilka razy w ciągu doby.
Organizacje proponują, aby odpowiedzialność podmiotu będącego właścicielem pojazdu kończyła się po prawidłowym wskazaniu bezpośredniego kontrahenta – leasingobiorcy lub najemcy. Dalsze ustalenie kierującego powinno należeć do kolejnego uczestnika łańcucha użytkowania samochodu. Jako rozwiązanie przejściowe ZPL i PZWLP wskazują rozwijany wspólnie z GITD system API CANARD Leasing, za pomocą którego automatycznie obsłużono już ponad 22,5 tys. pism dotyczących naruszeń.
ZPL i PZWLP deklarują jednocześnie poparcie dla uszczelniania systemu oraz szybszego pociągania do odpowiedzialności sprawców wykroczeń. Sprzeciwiają się natomiast rozwiązaniu, w którym koszty naruszenia popełnionego przez kierowcę byłyby automatycznie przenoszone na właściciela samochodu, który sam nie dopuścił się wykroczenia.
Źródło: ZPL i PZWLP