Skoda będzie sprzedawała nowe samochody na chińskim rynku jeszcze tylko do połowy 2026 roku. To wynik problemów z dynamicznym przejściem tamtejszego regionu na samochody elektryczne. Okazało się, że Skoda nie nadąża za tą bezemisyjną transformacją, a poza tym jej wynik to efekt coraz większej konkurencji ze strony lokalnych marek.Chiny były przez wiele lat największym rynkiem zbytu dla Skody. Jak podaje agencja Reutera za czeskim portalem E15 w 2017 roku Skoda dostarczyła klientom na chińskim rynku około 300 tys. samochodów. W planach była sprzedaż na poziomie pół miliona aut rocznie.
Tymczasem w 2025 roku udało się dostarczyć zaledwie 15 tys. aut, a to o około 15 proc. mniej niż rok wcześniej. Nie pomogły nawet promocje stosowane przez Skodę. To podobny efekt, jak w przypadku opisywanych przez nas wcześniej niemieckich marek.
Tak niska sprzedaż to przede wszystkim efekt konkurencji ze strony lokalnych marek. Poza tym Czesi nie dość szybko zaproponowali elektryczne modele, a na takie samochody jest duże zapotrzebowanie w Państwie Środka.
Skoda w Chinach do połowy 2026 roku
Samochody czeskiej marki będą oferowane w Chinach we współpracy z regionalnym partnerem do połowy 2026 roku. Jednocześnie przedstawiciele marki zapewniają, że posprzedażowa obsługa będzie kontynuowana na chińskim rynku.
Wyjście z chińskiego rynku nie oznacza, że należąca do koncernu Volkswagena Skoda całkowicie rezygnuje z obecności w Azji. W 2025 roku firma odnotowała wzrost sprzedaży w Indiach oraz w Azji południowo-wschodniej. Skoda zamierza skupić się na ekspansji właśnie w tym rejonie.