1. Samar.plSamar.pl
  2. Wiadomości Wiadomości
  3. Carly: i Ty możesz być diagnostą swego auta!
Wiadomości

Carly: i Ty możesz być diagnostą swego auta!

Autor: Darek Balcerzyk

Darek Balcerzyk

4 min

Prawie połowa samochodów zdiagnozowanych w Polsce przez firmę Carly miała co najmniej jeden krytyczny kod błędu. Najczęściej są to błędy związane z układem oświetlenia, sprawnością pracy katalizatora oraz układem chłodzenia EGR. Blisko 40% pojazdów miało usterki, mogące istotnie zwiększać zużycie paliwa.
Zobacz także Mototrendy 6 PRO+ Premiera! Znane formaty, nowe możliwości, nowy napęd analityki Na europejskich drogach coraz bezpieczniej. Polska wśród liderów zmian Ineos Grenadier w służbie Straży Granicznej. 45 terenówek trafiło na wschodnią granicę

Carly to niemiecka firma CarTech, powstała w 2014 roku w Monachium. Zajmuje się rozwiązaniami, które pozwalają kierowcom na bezpośredni dostęp do danych zapisanych w systemach pojazdów. Od 2014 roku Carly zdiagnozowała na całym świecie ponad 80 mln pojazdów. W Niemczech Carly jest oficjalnym partnerem TÜV Nord, firmy zajmującej się ustawową kontrolą pojazdów. W Polsce ma 150 tys. użytkowników.

Flagowym produktem firmy jest mobilna aplikacja, współpracująca ze specjalnym skanerem OBD. Dzięki urządzeniu można przeprowadzić diagnostykę auta, monitorować jego stan techniczny, a także uzyskać informacje wspierające decyzje dotyczące napraw, zakupu lub sprzedaży pojazdu.

Użytkownicy mają bezpośredni dostęp do danych zapisanych w systemach auta, dzięki czemu mogą samodzielnie sprawdzić stan techniczny pojazdu i uniknąć odpłatnej diagnostyki w serwisie. Narzędzie umożliwia przygotowanie się do ewentualnej naprawy, gdyż użytkownik samochodu może rozpoznać problem przed wizytą u mechanika. Wczesne ujawnienie nieprawidłowości pozwala zareagować profilaktycznie, nim drobny problem urośnie do poważnej awarii. Z danych firmy wynika, że 85% użytkowników wykrywa problemy przed wizytą w serwisie, a oszczędności mogą wynieść nawet 1,5 tys. euro rocznie.

Jak to działa?

Urządzenie mobilne składa się ze skanera podłączanego w samochodzie do gniazda OBD oraz aplikacji, która odczytuje dane na poziomie producenta (a nie tylko podstawowe kody błędów). Działa z prawie wszystkimi samochodami wyprodukowanymi po 2001 roku.

false ©

Skaner OBD podłączany jest do portu diagnostycznego samochodu (standardowego elementu wyposażenia niemal wszystkich współczesnych aut - obowiązkowego w UE). Po sparowaniu ze smartfonem użytkownik sam może wykonać skanowanie samochodu, poznać kody błędów, ich znaczenie, możliwe przyczyny, ocenę powagi, a także orientacyjny zakres kosztów naprawy.

System zawiera m.in takie funkcje jak.: diagnostyka, weryfikacja przebiegu auta, ocena stanu jego baterii, monitorowanie w czasie rzeczywistym kluczowych parametrów silnika czy estymator kosztów naprawy.

Co pokazują dane diagnostyczne?

Prawie połowa samochodów zdiagnozowanych w Polsce przez firmę Carly miała co najmniej jeden krytyczny kod błędu, czyli problem, który mógł doprowadzić do unieruchomienia pojazdu lub wpłynąć na bezpieczeństwo jazdy. Według globalnych danych firmy największy odsetek aut z krytycznym kodem błędu mają samochody z napędem benzynowym (51,0%) oraz wysokoprężnym (47,5%). Wyprzedzają one auta elektryczne (39%) oraz hybrydy (26%).

Światowe dane Carly pokazują również, że czołówkę w rankingu aut z krytycznym kodem błędu stanowią samochody marki BMW (77,5%), Toyota (67,8%), Citroen (65,8%), Peugeot (64,8%) oraz auta z Grupy Volkswagen (VW, Audi, SEAT, Skoda – 56,8%). Ranking zamykają: Hyundai (37,1%), Renault (36,4%) i Nissan (35,9%). Nawet przy tych ostatnich rezultatach to nadal ponad jedno auto z błędem na trzy zbadane.

false ©

Cofanie liczników to ciągle problem

Aplikacja ogranicza ryzyko zakupu samochodu z cofniętym przebiegiem. Urządzenie odczytuje wartości przejechanych kilometrów z różnych sterowników pojazdu (ECU) i wykrywa niespójności przebiegu. Ocenia także czy dane widoczne na liczniku są zgodne z informacjami przechowywanymi w pojeździe.

Według danych Carly 12% aut w Polsce nadal ma zmanipulowany przebieg, a średnia skala manipulacji wynosi 69 872 km. Dla porównania, w Niemczech odsetek przypadków manipulacji przebiegu wynosi 10%.

Cofnięty przebieg obniża deklarowane zużycie samochodu, podnosi natomiast nieuczciwie jego wartość. Różnica między ceną a realną wartością pojazdu może sięgać kilkudziesięciu tys. zł. Według Carly średnia strata nabywcy auta to od 14 tys. do 21 tys. zł. W przypadku droższych aut - nawet 30 tys. zł.

Diagnostyka może zaoszczędzić kosztów na paliwo

Z analizy Carly wynika, że blisko 40% przebadanych pojazdów w Polsce ma usterki mogące istotnie zwiększyć zużycie paliwa. Największy w tym udział mają usterki bezpośrednio zaburzające proces spalania i to one generują najwyższe koszty. Należą do nich głównie problemy z sondą lambda (ma je 11,60% pojazdów), które odpowiadają za utrzymanie prawidłowej mieszanki paliwowo-powietrznej, usterki układu wtryskowego (5,61%), problemy z zapłonem (5,33%) oraz nieprawidłowe wskazania czujników MAF/MAP (1,20%). Tego rodzaju problemy mogą zwiększać spalanie nawet o 10-25%.

Najczęściej diagnozowana kategoria usterek związana jest z układem EGR (11,94%), co zwiększa zużycie paliwa na poziomie 5-15%. Nie bez znaczenia są też usterki układu zmiennych faz rozrządu, które zwiększają spalanie o ok. 3-10%, oraz problemy związane ze spalaniem stukowym.

false ©

W 7,67% samochodów występują problemy z układem doładowania (turbo/boost), które mogą podnosić zużycie paliwa o ok. 5-10%.

Często diagnozowane są także nieprawidłowości związane z działaniem filtra DPF oraz ciśnienia w układzie wydechowym (8,82%). W tym przypadku wzrost zużycia paliwa może sięgać 5-15%. Usterki układu chłodzenia, np. termostatu (1,47%), mogą natomiast zwiększać spalanie o ok. 3-8%.

Zimą jest więcej usterek

Jak wynika z badań Carly zimą samochody są szczególnie podatne na problemy. Od września do stycznia liczba kodów błędów rośnie na auto średnio o 15,5%. Zimą 55,5% skanowanych samochodów ma zapisany błąd w układzie zarządzania silnikiem; 28,4% - w klimatyzacji; a 22,9% - w elektronice centralnej. W styczniu co trzecie auto (33,3%) ma słaby akumulator (w lipcu odsetek ten wynosi 17,8%). Akumulator co piątego samochodu (21,1%) był w „bardzo złym” stanie.

Koszt diagnostyki

Skaner do wykrywania błędów, kompatybilny ze wszystkimi markami (a przynajmniej większością), dostępny jest, wraz z aplikacją, w systemie subskrypcji. Koszt rocznej opłaty wynosi ok. 290 zł.

Autor

Tagi

Brak tagów

Udostępnij

Następne publikacje

Powiązane publikacje na podstawie kategorii i tagów