Rok 2025 nie był dla Mercedes-Benz Group AG łatwy z finansowego punktu widzenia. Choć koncern zrealizował swoje prognozy, kluczowe wskaźniki wyraźnie pogorszyły się w porównaniu z rokiem wcześniejszym. Skorygowany zysk operacyjny (EBIT) spadł z 13,7 do 8,2 mld euro, a przychody obniżyły się do 132,2 mld euro.
Zarząd Mercedesa wskazuje na trudne otoczenie rynkowe oraz wysoką zmienność globalnej gospodarki, podkreślając jednocześnie znaczenie dyscypliny kosztowej i ograniczania zapasów. Dzięki temu wolne przepływy pieniężne działalności przemysłowej wyniosły 5,4 mld euro, a płynność netto wzrosła do 32,2 mld euro.
W strukturze sprzedaży coraz większą rolę odgrywają droższe modele. Samochody z tzw. segmentu Top-End odpowiadały w 2025 roku za 15 proc. sprzedaży Mercedes-Benz Cars. To one mają częściowo zrekompensować spadek marż w tańszych segmentach rynku.
Równolegle firma mocno akcentuje ofensywę produktową. W 2025 roku na rynek trafiły m.in. nowe generacje CLA, GLC oraz GLB, a zaprezentowana modernizacja Klasy S przyniosła aktualizację napędów oraz wdrożenie systemu MB.OS. Według spółki, portfele zamówień na nowe modele są wypełnione do drugiej połowy 2026 roku, a część zakładów pracuje w systemie trzyzmianowym
Nasze wyniki pozostały w ramach prognoz, mimo wymagającego otoczenia rynkowego,komentuje Ola Källenius, zapowiadając dalsze przyspieszenie premier.
Mercedes kontynuuje intensywny program premier i do końca 2027 roku planuje wprowadzić na rynek ponad 40 nowych modeli, licząc na poprawę wolumenów sprzedaży i stabilizację rentowności.
Dla akcjonariuszy 2025 rok oznacza niższe zyski. Zarząd zaproponował dywidendę w wysokości 3,50 euro na akcję, wobec 4,30 euro rok wcześniej. Równocześnie firma kontynuuje program skupu własnych akcji o wartości do 2 mld euro, z czego do końca 2025 roku zrealizowano około 300 mln euro.