Bolt uruchomił w Polsce usługę carsharingu Bolt Drive. Na warszawskie ulice trafiło niemal 400 samochodów, a firma zapowiada inwestycje przekraczające 150 mln zł w rozwój floty i usługi do końca 2027 roku. Wejście nowego operatora odbywa się jednak w wymagającym momencie dla rynku współdzielonych aut, który po okresie dynamicznego wzrostu przeszedł wyraźną konsolidację i wycofanie się części graczy.false

© BoltBolt rozpoczął działalność w segmencie carsharingu w Polsce. Usługa Bolt Drive, dostępna w aplikacji firmy, wystartowała w Warszawie. Na początek użytkownicy otrzymali dostęp do niemal 400 samochodów – hybrydowych modeli Toyota Yaris i Toyota Yaris Cross z automatycznymi skrzyniami biegów. Firma zapowiada, że do końca 2027 roku przeznaczy ponad 150 mln zł na rozwój usługi w Polsce. Jak podkreślają przedstawiciele operatora, własna flota pozwala kontrolować cały proces obsługi – od stanu technicznego pojazdów po jakość doświadczeń użytkowników.
Klienci mogą wynajmować samochody w kilku wariantach rozliczeń: za minuty i kilometry albo w ramach pakietów godzinowych, dobowych lub obejmujących okres do siedmiu dni. Po zakończeniu wynajmu system automatycznie wybierze najkorzystniejszą opcję cenową. Bolt pokrywa również koszty tankowania samochodów na stacjach Shell.
false

© BoltZ usługi carsharingu mogą korzystać osoby, które ukończyły 23 lata i mają prawo jazdy od co najmniej roku. Rejestracja odbywa się w aplikacji Bolt i wymaga weryfikacji prawa jazdy, dowodu osobistego oraz wykonania zdjęcia selfie. Samochód można zarezerwować bezpłatnie na pierwsze 15 minut, a następnie otwierać i zamykać za pomocą telefonu. Wynajem można zakończyć w dowolnym miejscu w wyznaczonej strefie.
Samochody Bolt Drive wyposażono w system monitorowania stylu jazdy. Funkcja Driving Score ocenia m.in. prędkość, gwałtowne hamowanie, ostre zakręty i nagłe przyspieszanie. Jak informuje firma, wśród użytkowników korzystających z tego rozwiązania liczba przekroczeń prędkości spadła o 16 proc., a agresywnych zachowań za kierownicą o 7 proc.
Polska jest następnym rynkiem carsharingu Bolt Drive po Estonii, Litwie, Łotwie, Niemczech oraz Czechach. Firma pozyskała na rozwój floty aut w Polsce 86 mln zł od ING Leasing.
false

© BoltUsługa jest dostępna także dla klientów biznesowych Bolt for Business, którzy mogą wykorzystywać samochody współdzielone jako dodatkową formę transportu dla pracowników i rozliczać przejazdy za pomocą jednej miesięcznej faktury.
Obecnie polski rynek carsharingu jest znacznie mniejszy niż jeszcze kilka lat temu. Po okresie dynamicznego rozwoju nastąpiła konsolidacja, a część operatorów wycofała się z tego segmentu. Najbardziej spektakularnym przykładem była decyzja firmy Panek, która w 2025 roku zakończyła działalność w zakresie carsharingu.
Już wcześniej przedstawiciele Panka zwracali uwagę, że operatorzy współdzielonych samochodów muszą mierzyć się z wieloma wyzwaniami wpływającymi na koszty prowadzenia działalności oraz dostępność usług dla klientów. Wśród najważniejszych problemów wymieniano m.in. wysoką szkodowość, szczególnie wśród najmłodszych kierowców w wieku 18–21 lat, rosnące ceny paliw, wzrost kosztów zakupu pojazdów oraz droższe ubezpieczenia. Dodatkowym obciążeniem pozostawały wydatki związane z parkowaniem samochodów w strefach płatnego parkowania w dużych miastach. Operatorzy zwracali również uwagę na brak równych warunków konkurencji z firmami taksówkowymi i przewoźnikami drogowymi. W przeciwieństwie do tych podmiotów nie mogli korzystać m.in. z buspasów ani z części ulg podatkowych, takich jak preferencyjna stawka VAT na usługi przewozowe.
Mimo trudnej sytuacji rynkowej carsharing w Polsce nadal funkcjonuje. Największym i najbardziej rozpoznawalnym operatorem pozostaje obecnie Traficar, oferujący przede wszystkim samochody marek Renault i Dacia, a także pojazdy dostawcze. To właśnie z tym graczem będzie musiał konkurować Bolt, który wchodzi na polski rynek z własną usługą współdzielonych samochodów.
Źródło: Bolt