Volkswagen T-Roc pierwszej generacji trafił na rynek w 2017 roku. Samochód zyskał uznanie polskich kierowców i, jak podaje IBRM Samar w aplikacji Mototrendy Pro+ nieprzerwanie od 2021 roku okazuje się najpopularniejszym modelem w gamie niemieckiej marki.
Volkswagen T-Roc – sprzedaż od 2021 roku
2021 rok – 7489 szt.
2022 rok – 7755 szt.
2023 rok – 7502 szt.
2024 rok – 9218 szt.
2025 rok – 10 033 szt.
2026 rok (styczeń, luty) – 1530 szt.
Nowy Volkswagen T-Roc – na razie w dwóch wersjach mocy
Obecnie samochód występuje tylko jako 1.5 eTSI o mocy 116 KM lub 150 KM. W pierwszym wariancie samochód rozpędza się do setki po 10,6 s, a maksymalnie można nim jechać 196 km/h. Mocniejsze wydanie (takie testowaliśmy) 100 km/h osiąga po 8,9 s, a jego prędkość maksymalna to 212 km/h.
Zgodnie z zapowiedziami jeszcze w 2026 roku ma pojawić się hybryda, odmiana 2.0 TSI z napędem na wszystkie koła oraz rasowe wydanie R. Niezależnie od wybranej odmiany silnikowej samochód standardowo występuje z automatyczną skrzynią biegów.
Nowy Volkswagen T-Roc – taniej dzięki promocjom
Nowy Volkswagen T-Roc w słabszej, 116-konnej wersji występuje ze specyfikacjami: Trend, Life lub Style. Ceny tych odmian wynoszą odpowiednio: 119 390 zł, 122 790 zł bądź 137 090 zł. Z kolei mocniejsza odmiana, której silnik generuje 150 KM oferowana jest jako Life, Style lub R-Line. Koszt zakupu tych modeli to: 135 190 zł, 149 590 zł, a testowane R-Line – 154 990 zł.
Niezależnie od wybranej specyfikacji na pokładzie znajduje się komplet elementów odpowiadających za bezpieczeństwo podróżowania. W skład standardowego wyposażenia wchodzą: airbagi czołowe, boczne i centralny, kurtyny powietrzne, utrzymanie pasa ruchu, monitorowanie uwagi kierowcy, asystent zmiany pasa ruchu.
Za funkcjonalność i kofortową podróż w każdej wersji odpowiadają: elektrycznie sterowane szyby i lusterka, multifunkcyjna kierownica, czujnik deszczu, automatyczna klimatyzacja (jedno lub dwustrefowa). Nie zapomniano także o gniazdach USB-C (dwa z przodu, jedno z tyłu), skanerze znaków drogowych, a także o Apple Carplay i Android Auto.
Powyższe kwoty nie muszą, oczywiście być ostatecznymi sumami, jakie wydamy na nowego Volkswagena T-Roca. To dlatego, że do samochodu można zmówić elementy z długiej listy opcji.