W perspektywie 2035 roku 32 proc. przedstawicieli europejskiej branży motoryzacyjnej wskazuje chińskie marki jako przyszłych liderów sprzedaży samochodów elektrycznych. Europejskich producentów typuje niewiele mniej, bo 31 proc. respondentów. Dla porównania, w 2024 roku Chiny wskazywało 44 proc. badanych, a Europę – 36 proc.
Chińska przewaga topnieje również w Polsce
Podobny trend widać na polskim rynku. Dwa lata temu połowa przedstawicieli krajowej branży automotive przewidywała, że w 2035 roku sprzedaż elektryków zdominują u nas marki chińskie. Obecnie uważa tak 43 proc. ankietowanych. W tym samym czasie poparcie dla europejskich producentów spoza Polski wzrosło z 30 do 36 proc. Zdaniem Jacka Opali, prezesa zarządu Exact x Forestall, nie oznacza to jednak, że chińscy producenci stracili swoje atuty.
Pod względem skali, kosztów, szybkości działania czy rozwoju technologii nadal są niezwykle silni – podkreśla Opala. Jednocześnie zwraca uwagę, że europejskie marki wciąż dysponują istotnym kapitałem: rozpoznawalnością, historią oraz rozbudowanymi sieciami serwisowymi powiedział Jacek Opala
Istotnym wyzwaniem pozostaje zatem nie tylko konkurowanie ceną i wyposażeniem, ale również zdobywanie zaufania klientów. Pytania o trwałość samochodów, dostępność napraw czy wartość pojazdu na rynku wtórnym mogą mieć znaczenie przy podejmowaniu decyzji zakupowych.
Sama oferta producentów nie wystarczy jednak, by elektromobilność rozwijała się w szybkim tempie. Dane przytoczone w raporcie pokazują, że we wrześniu 2026 roku samochody elektryczne stanowiły 6,1 proc. rejestracji nowych aut osobowych w Polsce. Rok wcześniej ich udział wynosił 8,9 proc. Jednocześnie chińscy producenci osiągnęli już 15,6 proc. udziału w krajowym rynku nowych samochodów osobowych. Jedną z barier pozostaje cena zakupu, a dodatkowym problemem jest ograniczona dostępność wsparcia finansowego. Program dopłat NaszEauto wyczerpał swój budżet pod koniec stycznia 2026 roku, a późniejsze dodatkowe środki mają posłużyć do obsługi wcześniej złożonych wniosków, a nie uruchomienia nowego naboru.
Dziś jednym z najważniejszych wyzwań staje się popyt. A klienci potrzebują nie tylko odpowiedniej infrastruktury i atrakcyjnych cen, ale również przewidywalnych warunków zakupu.mówi prezes Exact x Forestall
Mimo trudności rynkowych elektryfikacja pozostaje głównym kierunkiem rozwoju motoryzacji. W badaniu EuroMotoBarometru 2026 aż 53 proc. przedstawicieli europejskiego sektora wskazało napędy elektryczne jako technologię, na której producenci powinni skupić najwięcej uwagi. Dla e-paliw wynik wyniósł 17 proc., a dla wodoru – 16 proc. Nie oznacza to jednak pełnej zgody na obecne tempo transformacji. Zaledwie 20 proc. respondentów opowiada się za utrzymaniem 2035 roku jako daty granicznej dla sprzedaży nowych samochodów spalinowych. W Polsce najwięcej badanych, bo 44 proc., popiera przesunięcie tego terminu do 2045 roku.
Wniosek jest jasny: europejska motoryzacja nie rezygnuje z elektryków, ale coraz mocniej akcentuje potrzebę dostosowania tempa zmian do realiów rynku. Najbliższe lata pokażą, czy europejskie koncerny zdołają wykorzystać swoje doświadczenie i rozpoznawalność, by skutecznie odpowiedzieć na cenową oraz technologiczną presję z Chin.