/  / W "używkach" nadal kręcą, ale mniej

W "używkach" nadal kręcą, ale mniej

null
© Motoraporter
null

Miniony rok przyniósł pewien spadek liczby aut wystawionych na sprzedaż z przekręconym licznikiem przebiegu – wynika ze statystyk firmy Motoraporter. Czy to oznacza, że na polskim rynku "używek" spotkać można coraz mniej nieuczciwych sprzedawców?

Motoraporter to ogólnopolska sieć ekspertów motoryzacyjnych, którzy zapewniają usługi zarówno wyszukania, jak i przeprowadzenia inspekcji samochodów używanych na terenie całego kraju. Na podstawie dokonanych na miejscu oględzin zbierane są dane, które później można wykorzystać zarówno do analizy preferencji motoryzacyjnych Polaków, jak również ogólnego stanu rynku "używek" nad Wisłą.

Jak pokazują dane będące podsumowaniem roku minionego – odsetek osób, które nie wyraziły zgody na oględziny przez specjalistę Motoraportera samochodu wystawionego na sprzedaż, oscylował w granicach 27%. "W 2013 roku 34% właścicieli nie wyraziło zgody na oględziny samochodu. Z prawie 100-procentową dokładnością można powiedzieć, że auta te nie były zgodne z opisem. Tych proporcjonalnie 34 na 100 sprzedawców coś miało do ukrycia - zakłada Marcin Ostrowski, prezes zarządu Motoraporter Sp. z o.o.

"Wyniki za miniony rok też nie powalają (27%), ale tendencja jest malejąca. Można wysunąć wnioski, skąd zmiana na lepsze – chodzi o wzrost sprzedaży samochodów od osób prywatnych. Handlarz, który ma do sprzedania awaryjne i wiekowe auto, z większym prawdopodobieństwem odmówi oględzin. Osoba prywatna – z reguły raczej nie".

Statystycznie prawie co czwarte sprawdzone auto pochodziło z rynku krajowego (23%). Dla porównania – odsetek za cały rok 2013 oscylował w granicach 19%.

Klienci Motoraportera najczęściej kupowali samochody pochodzące z Niemiec (35%), zaś na miejscu trzecim plasują się egzemplarze pochodzące z Holandii (10%). Co ciekawe, aż dwukrotnie zmalał odsetek aut pochodzących ze Stanów Zjednoczonych (do 5%).

Na czym najczęściej oszukują?
Sprawdzenie przebiegu samochodu to jedna z czynności wykonywanych przez eksperta Motoraportera. W 35% przypadków specjalista stwierdził, że licznik danego auta został cofnięty. Dla porównania, w roku 2013 była to wielkość rzędu 44%.

"Jesteśmy zadowoleni, że liczby maleją. Powodów należy między innymi szukać w większej niż 2013 roku ilości sprawdzonych aut pochodzących z rynku krajowego. Prywatna osoba, która sprzedaje samochód raz na cztery lub więcej lat, nie myśli o przekręceniu licznika – tak jak chociażby handlarz, dla którego mniejszy przebieg to wyższa wartość auta, a to z kolei oznacza większy dochód w jego firmie - wnioskuje Ostrowski.

65% powypadkowych mimo deklaracji sprzedającego
Obok faktycznego przebiegu często pada pytanie o to, czy dane auto było wcześniej poddawane naprawom lakierniczym lub blacharskim. Sprytni handlarze kupują auto powypadkowe, które trafia w Polsce do zaprzyjaźnionego serwisu blacharskiego, a po naprawie sprzedawane jest jako bezkolizyjne. Zysk handlarza w takich sytuacjach jest o wiele większy i odwrotnie – rośnie strata klienta, który kupuje egzemplarz po zawyżonej cenie.

"W 2013 roku byliśmy mocno zaskoczeni wynikami. Aż 80% sprzedawanych aut było powypadkowych. Miniony rok przyniósł spadek o 15%. Jest to w dużej mierze spowodowane przez wprowadzenie nowej usługi „wyszukania samochodu”, w której doradzamy klientom odpowiednie dla nich modele pojazdów oraz wyszukujemy je z rynku - dodaje prezes Motoraportera.

Z podsuwania rocznego firmy Motoraporter wynika ponadto, że:
- 32% to udział przypadający na samochody wystawione do sprzedaży przez osoby prywatne (2013: 25%)
- 43% to udział pojazdów, których stan faktyczny okazał się zgodny z deklarowanym wcześniej w ogłoszeniu (2013: 38%)
- 51% to udział pojazdów, które po oględzinach specjalisty uzyskały rekomendację kupna (2013: 37%)
comments powered by Disqus
 
Reklama

Szukasz konkretnego artykułu? Wpisz szukane słowo lub frazę.

Szukaj
Wyszukiwanie zaawansowane