/  / Upały rozgrzały rynek

Upały rozgrzały rynek

IBRM Samar |
null
nullnullnullnull

W ostatnich latach klienci rozleniwieni pierwszym miesiącem wakacji rzadziej zaglądali do autosalonów. Tym razem jednak – pierwszy raz od 2009 roku - tak się nie stało. W lipcu Polacy kupili i zarejestrowali więcej aut niż w czerwcu. Jednak nie tylko dlatego lipiec był wyjątkowy.

W lipcu w naszym kraju zostało  zarejestrowanych 25 807 samochodów osobowych, o 4,79 proc więcej niż rok wcześniej i o 1,78 proc. więcej niż w czerwcu tego roku. To już 14-ty z rzędu miesiąc, gdy liczba rejestrowanych aut osobowych rośnie w porównaniu z takim samym miesiącem 2013 r. W lipcu sprzedano więcej aut nie tylko w porównaniu do lipca ubiegłego roku, ale również w stosunku do analogicznych miesięcy w latach poprzednich. W ciągu siedmiu miesięcy br. krajowe wydziały komunikacji zarejestrowały 199 862 samochody osobowe, o 16,70 proc. więcej w porównaniu z sytuacją na koniec lipca 2013 r.
 
Ubiegły miesiąc był też wyjątkowy, gdy przyjrzymy się wynikom niektórych czołowych graczy na rynku. W tym gronie szczególną uwagę przykuwa Mazda. "Japończycy" zarejestrowali w lipcu  790 nowych samochodów osobowych, o 89,9 proc. więcej niż w lipcu 2013 r. W ciągu siedmiu miesięcy tego roku Mazda zarejestrowała w Polsce 4 090 aut. To wynik aż o 77,52 proc. lepszy w porównaniu z lipcem 2013 r., a zarazem rezultat o największej dynamice wzrostu w pierwszej dwudziestce najpopularniejszych marek.  W rankingu rejestracyjnym „Japończycy” zajmują na koniec lipca 15 miejsce. Ten rok przyniósł pod tym względem prawdziwy przełom. Gdy marka wróciła na polski rynek w 2008 r. zajęła na koniec roku 24 miejsce. Przez kilka kolejnych lat awans Mazdy był  nieznaczny – ubiegły zakończyła na 21 pozycji. Udział marki w krajowym rynku na koniec lipca wynosił 2,05 proc., wobec 1,35 proc. przed rokiem.
 
Tak dobre wyniki Mazdy to głównie efekt wprowadzania w ostatnich latach na rynek aut wyróżniających się zaawansowanymi rozwiązaniami technicznymi oraz oryginalnym wyglądem. Wśród nich są: Mazda CX5, Mazda 6 oraz Mazda 3. Szczególnie „szóstka” coraz częściej staje się dla wielu osób ciekawą alternatywą dla Passata, Superba czy Mondeo, umożliwiając właścicielowi „wybicie się z tłumu”.  W 2015 r. Mazda wprowadzi na rynek nową Mazdę 2, co z pewnością będzie stanowiło dodatkowy impuls dla wzrostu sprzedaży.  Osiągane w tym roku przez markę wyniki robią jeszcze większe wrażenie, gdy weźmiemy pod uwagę, że Mazda nie miała w I kwartale w ofercie tzw. aut z kratką” umożliwiających przedsiębiorcom odliczanie 100 proc. VAT-u zawartego w cenie pojazdu. Sprzedaż tego typu aut w pierwszych trzech miesiącach roku poprawiała wyniki wielu producentom. Nie dość tego, Mazda w tym okresie borykała się z trudnościami w dostępności niektórych modeli. Dziś jednak jest już pewne, że w tym roku pobity zostanie kolejny rekord. W zasadzie stanie się to już w sierpniu, gdyż do rekordowego wyniku z 2013 r. Mazdzie brakuje tylko 171 sztuk! Ostrożne prognozy zarządu ze stycznia tego roku, mówiące o sprzedaży ok. 5 tysięcy aut zostały ostatnio mocno zweryfikowane. - Zainteresowanie naszymi samochodami przerosło oczekiwania i zwiększamy produkcję. Analizując napływ zamówień przewidujemy w tym roku sprzedaż ok. 7 tys. samochodów. Nie ma problemów z dostępnością aut – rosnąca rola polskiego rynku w Europie dla Mazdy i tak szybki wzrost sprzedaży pozwoliły nam dostosować moce produkcyjne do liczby zbieranych zamówień. Dealerzy mają uzupełniane magazyny na bieżąco – zapewnia Magda Węglewska, dyrektor PR w spółce Mazda Motor Poland.
 
Nie ustaje także ekspansja Opla, który lipiec zakończył na trzeciej pozycji (2 390 sztuk, wzrost r./r. o 38,31 proc.). Marka należąca do koncernu General Motors po siedmiu miesiącach zajmuje wysokie czwarte miejsce (15 182 zarejestrowane auta, + 39,8 proc.). W porównaniu z sytuacją na koniec I półrocza awansowała w rankingu o jedną pozycję, spychając Forda z czwartego na piąte miejsce. Nie dość tego, na koniec lipca Opel wyprzedził Volkswagena w rankingu rejestracji aut na osoby prywatne. Tym samym marka wskoczyła na trzecie miejsce podium i obecnie w zestawieniu tym ustępuje tylko Skodzie i Toyocie. Opel nie powiedział jeszcze ostatniego słowa.  W ramach ofensywy modelowej na rynku pojawią się wkrótce nowe auta – miejski minicrossover Adam Rocks i nowa Corsa, oba z silnikiem nowej generacji Ecotec 1.0.
Jednocześnie w statystykach rejestracyjnych w lipcu widnieją już tylko cztery Chevrolety, marki także należącej do General Motors. Jest to oczywiście oczekiwany od dawna efekt, podjętej na jesieni ubiegłego roku decyzji koncernu o stopniowym wycofywaniu Chevroletów z rynku europejskiego.
 
Dobra passa nie opuszcza także Dacii. Ta, należąca do Renault, francusko-rumuńska marka zarejestrowała od stycznia do lipca 8 308 samochodów, o 30,12 proc. więcej w porównaniu z sytuacją sprzed roku. Dało jej to 9 pozycję w rankingu. Warto tu przypomnieć, że dwa lata temu w tym samym okresie Dacia zajmowała 14 miejsce, a ubiegły rok zakończyła na 10 pozycji.
.
Spektakularnie rozwija się nadal segment premium. Od stycznia do lipca w Polsce zarejestrowano 19 161 samochodów z wyższej półki, o 32,12 więcej w porównaniu z sytuacją sprzed roku. Nadal zwraca tu uwagę ostra pogoń Mercedesa za BMW i Audi. Samochody z gwiazdą na masce z powodzeniem odrabiają straty z I kwartału, gdy ze względu na brak w ofercie tzw. „aut z kratką” musiały oddać pole konkurentom. Jeśli od BMW markę na koniec lipca dzieli spory dystans (893 sztuki), to już do Audi, Mercedesowi zabrakło tylko 192 sztuki. Niewykluczone zatem, że ten rok koncern ze Stuttgartu może zakończyć na drugiej pozycji. W samym lipcu Mercedes był liderem segmentu. Firma zarejestrowała w naszym kraju 597 nowych aut osobowych. Mercedes wyprzedził dzięki temu BMW (575 sztuk), Audi (456 aut) oraz Volvo (401).
 
Czy dobre wyniki lipca zapowiadają odbicie rynku po okresie słabszej sprzedaży w drugim kwartale, do czego przyczyniło się zakończenie boomu na tzw. „auta z  kratką”? - Odpowiedź na to pytanie poznamy za kilka miesięcy. Szanse na taki rozwój wydarzeń są jednak spore, gdyż jesień, a szczególnie czwarty kwartał roku, jest tradycyjnie czasem wzmożonych zakupów, głównie wśród klientów instytucjonalnych, którzy obecnie dominują na polskim rynku sprzedaży nowych samochodów – twierdzi Dariusz Balcerzyk, ekspert IBRM Samar.

Odnośniki
 
comments powered by Disqus
 
Reklama

Szukasz konkretnego artykułu? Wpisz szukane słowo lub frazę.

Szukaj
Wyszukiwanie zaawansowane