/  / TEST | HYBRYDY | YARIS NIE DLA KAŻDEGO (1)

TEST | HYBRYDY | YARIS NIE DLA KAŻDEGO (1)

(2014-01-14 14:15)
Toyota Yaris Hybrid 2012
© IBRM Samar
Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012Toyota Yaris Hybrid 2012

CZĘŚĆ PIERWSZA | Kiedy mniej więcej półtora roku temu rozpocząłem test Toyoty Yaris w wersji hybrydowej, tak naprawdę nie wiedziałem czego mogę się spodziewać, jak to auto będzie się sprawdzać w codziennym użytkowaniu, czy wszystkie slogany reklamowe pojawiające się w publikacjach inspirowanych przez producenta okażą się prawdą, czy też jest to tylko zwykła propaganda mająca zachęcić potencjalnego klienta do kupna Yarisa.

Moje dotychczasowe doświadczenie z autami wyposażonymi w napęd hybrydowy, podobnie jak większości dziennikarzy, sprowadzało się maksymalnie do tygodniowej jazdy, podczas której z reguły próbujemy zweryfikować, jak pojazd zachowuje się na drodze, jak przyspiesza, hamuje, czy możliwe jest uzyskanie wyniku spalania podawanego przez producenta, czy też wynik ten jest do osiągnięcia jedynie w laboratorium. Tydzień to jednak zbyt krótki czas na wszechstronne poznanie samochodu, na jego w miarę obiektywną ocenę, w „miarę” bo zawsze tego typu test skażony jest subiektywizmem. Każdy z nas ma inne oczekiwania, inne upodobania. Na dodatek, zdarza się, że dziennikarz wsiada do testowanego auta z gotowym osądem na jego temat, bywa uprzedzony do samochodu lub przeciwnie, z góry „wie”, że mu się auto spodoba.

Rok obcowania z hybrydą na co dzień to już inna bajka. Możliwość sprawdzenia samochodu w różnych warunkach drogowych, w mieście i  poza miastem, w upale i zimnie, w czasie deszczu i przy padającym ostro śniegu, w kabinie wygrzanej letnim słońcem i takiej, którą dopiero trzeba nagrzać. Ta zmienność ma istotne znaczenie, szczególnie w przypadku hybrydy, ale o tym za chwilę. Co warto podkreślić, za test sami zapłaciliśmy (auto zostało na czas testu wynajęte), dzięki czemu stać nas na obiektywizm, czasem podszyty nutką subiektywizmu. By dodatkowo ograniczyć czynnik emocjonalny, do napisania tekstu podsumowującego wrażenia z jazdy Yarisem przystąpiliśmy po kilku miesiącach od zakończenia testu, gdy emocje już opadły.  
Wygląd auta zawsze jest kwestią subiektywnej oceny i trudno w tej sprawie zachować obiektywizm. Co jednemu się podoba, u drugiego może wzbudzać niechęć. Dla mnie spotkanie z nowym wcieleniem Yarisa było bardzo pozytywne, szczególnie że miałem w pamięci jego poprzednie wersje. Wprowadzone przez producenta zmiany, np. nieco bardziej kanciasty wygląd , spodobały mi się. Auto nie tylko sprawia wrażenie większego w porównaniu do poprzednika, ale rzeczywiście nieco urosło. Zyskało nowe reflektory i lampy tylne, w wersji hybrydowej wzbogacone o elementy LEDowe. Dzięki nim Yarisa na pewno nie da się pomylić z innymi modelami klasyfikowanymi w tym samym segmencie.

Zaglądając do środka auta również zauważymy zmiany. Deska rozdzielcza, choć może nieco zbyt plastikowa, jest w sumie dobrze skomponowana i nieźle spasowana. Dostęp do wszystkich elementów sterowania poszczególnymi systemami pojazdu jest bardzo dobry. Duże i dobrze rozmieszczone przyciski ułatwiają ich wykorzystanie także w czasie jazdy, kiedy nasz wzrok koncentruje się nad tym co znajduje się przed pojazdem. Czytelne zegary znalazły się wreszcie na wprost kierowcy. Umieszczenie ich na środku deski rozdzielczej w poprzedniej wersji tego modelu zdecydowanie nie przypadło mi do gustu.

Kamera przydatna tylko za dnia

Duży, 6 calowy wyświetlacz dotykowy, zamontowany na konsoli centralnej, dobrze widoczny z pozycji kierowcy prezentuje dane z komputera pokładowego, stan naładowania baterii, tryb pracy układu hybrydowego, informacje systemu nawigacyjnego (w ramach wyposażenia opcjonalnego), a także widok z tylnej kamery włączanej automatycznie podczas cofania (wersja Premium i Dynamic). Rozdzielczość zamontowanego ekranu jest wysoka, dzięki czemu jesteśmy w stanie wychwycić wiele szczegółów, co zdecydowanie ułatwia wykonywanie manewrów cofania i parkowania. Niestety w warunkach nocnych, słabego oświetlenia sytuacja diametralnie się zmienia. Przydatność kamery w kiepsko oświetlonym miejscu jest znikoma - po prostu niewiele widać. Tylne światła cofania nam raczej nie pomogą. W zasadzie musimy liczyć jedynie na zamontowane w zderzaku czujniki, o ile takowe mamy, bo w wyposażeniu standardowym ich niestety nie znajdziemy. Warto więc pomyśleć o ich montażu w serwisie.

Ergonomia i ekonomia ponad urodę

Wracając do oceny poziomu wykonania Yarisa, niemiłym zaskoczeniem było dla mnie, podobnie jak w przypadku deski rozdzielczej, wykończenie boczków drzwi. Szkoda, że producent nie wykorzystał materiałów nieco lepszej jakości, nie pomyślał o szerszym wykorzystaniu elementów tapicerki siedzeń. Zabudowę drzwi wykonano niemal w całości z twardego tworzywa z niewielkim dodatkiem tapicerki w drzwiach przednich. Drzwi tylne zostały wykonane z tworzywa. Z jednej strony, taka zabudowa jest bardzo praktyczna, gdyż zdecydowanie łatwiej utrzymać drzwi w czystości (wystarczy przetrzeć je szmatką), z drugiej jednak, przy kwocie jaką musimy wyłożyć na zakup tego auta chciałoby się coś więcej. Tego typu wykończenie przystoi bowiem bardziej wersji bazowej modelu niż najbardziej prestiżowej, bo za taką niewątpliwie uchodzi wersja z napędem hybrydowym. No cóż, w tym przypadku praktyczność i - zapewne – nieco niższe koszty produkcji wygrały z pięknem. Niemniej jednak ten mały zgrzyt, który z początku zdawał się mieć duży wpływ na ogólną ocenę auta, w kolejnych miesiącach jego eksploatacji stopniowo tracił na znaczeniu, a w momencie przygotowywania niniejszego opisu, kiedy zupełnie opadły emocje i przyszedł czas na spokojną ocenęm przestał odgrywać jakąkolwiek rolę. Jak to zwykle w życiu bywa, po chwili użytkowania na tak drobne „mankamenty” przestaje  się zwracać uwagę. Znaczenia nabierają inne czynniki wynikające z codziennego użytkowanie samochodu, czyli podwójne E – ERGONOMIA związana z wygodą jego obsługi oraz EKONOMIA, mająca bezpośrednie przełożenie na częstotliwość naszych wizyt na stacji benzynowej oraz w serwisie, a co za tym idzie na zawartość naszego portfela. To doświadczenie, w przypadku Yarisa należy już do zupełnie innej kategorii.

Yaris na tle segmentu

Aby rzetelnie ocenić jakiekolwiek auto musimy pamiętać o zdefiniowaniu odpowiednich punktów odniesienia. Ich brak w naszej ocenie może prowadzić do absurdalnych wniosków, bo przecież porównanie np. pojemności bagażnika Yarisa i Skody Octavii byłoby nie tylko nieuprawnione, ale wręcz bezsensowne. To dwa zupełnie inne auta – zdecydowanie nieporównywalne. Punktem odniesienia w naszym przypadku jest segment i wszystkie samochody w nim klasyfikowane.

Toyota Yaris, podobnie jak i inne auta segmentu aut małych nie jest w stanie pochwalić się zbyt dużym wnętrzem. Owszem, pięć osób zmieści się w nim, ale ich podróż na dłuższym dystansie - będzie raczej uciążliwa. Miałyby one również problem z bagażem. Bagażnik Yarisa, którego pojemność wynosi 286 litrów, należy raczej do grupy średniaków. Zbliżone pojemności oferują Opel Corsa (285 litrów), Peugeot 208 (285 litrów), Ford Fiesta (281 litrów), czy Volkswagen Polo (280 litrów). Nieco więcej przestrzeni bagażowej znajdziemy w Skodzie Fabia (315 litrów) lub w Hondzie Jazz (337 litrów). To wciąż jednak mało w porównaniu z bagażnikami niektórych modeli klasyfikowanych segment wyżej. I choć miejsca dla czterech osób wystarczy, zapakowanie ich bagaży niezbędnych na dłuższy wyjazd mogłoby być problematyczne. Czy jest to więc typowe auto miejskie? Niekoniecznie. Jeżeli myślimy o dalszych wyjazdach, to zdecydowanie  we dwójkę, góra - trójkę, pod warunkiem, że kierowca nie jest zbyt wysoki, gdyż maksymalne odsunięcie fotela niweluje miejsce na nogi dla pasażera siedzącego z tyłu. Siedzenia z przodu są wygodne, dobrze trzymają w zakrętach. Pokonując dłuższe dystanse nie odczuwałem żadnego dyskomfortu.  

Maluch w Yarisie

Warto wspomnieć o mocowaniach ISOFIX, w które wyposażona jest tylna kanapa. W aucie spokojnie możemy zainstalować fotelik dla dziecka. Problemu nie ma, jeżeli dziecko jest małe, a fotelik niezbyt duży. Pojawi się, kiedy jednak nasze dziecko podrośnie i będziemy musieli zmienić mu fotel na większy – wtedy miejsca zaczyna brakować. Niestety więc nie dość, że koniecznością stanie się przesunięcie do przodu przedniego fotela, co oczywiście spowoduje ograniczenie przestrzeni na nogi naszego pasażera z przodu, to jeszcze okaże się, że przestrzeń pomiędzy siedziskiem fotelika i dachem samochodu jest zbyt mała. Owszem, nasze dziecko swobodnie się zmieści, jednak w upalne dni ten brak przestrzeni zaczyna być problematyczny. Nagrzany dach z jednej strony i klima z drugiej nie będą dobrze oddziaływały na naszego milusińskiego. Oczywiście zaprezentowany problem nie odnosi się tylko i wyłącznie do Yarisa. Jest to problem dotyczący wszystkich małych aut. To za co można pochwalić Yarisa, to ISOFIX będący elementem wyposażenia seryjnego wszystkich jego dostępnych wersji.
Odnośniki
 
comments powered by Disqus
 
Reklama

Szukasz konkretnego artykułu? Wpisz szukane słowo lub frazę.

Szukaj
Wyszukiwanie zaawansowane