/  / SEAT Ateca – premierowy SUV

PREZENTACJA | SEAT Ateca – premierowy SUV

null
© SEAT
nullnullnullnullnullnullnullnullnullnullnullnullnullnullnullnullnullnullnullnullnullnullnullnullnullnullnullnullnullnullnullnullnull

Pierwszy SUV w historii SEAT-a nie udaje pełnokrwistej terenówki. Jest raczej jej miejską odmianą. Nie oznacza to jednak, że Ateca pozostaje bez szans tam, gdzie kończy się asfalt. Wprost przeciwnie.

Ateca to „świeżynka” w pełnym tego słowa znaczeniu, zarówno w wymiarze czasowym jak koncepcyjnym. Zadebiutowała całkiem niedawno, podczas tegorocznych targów motoryzacyjnych w Genewie. Swoją nazwę zawdzięcza malowniczej gminie w hiszpańskiej prowincji Saragossa. W Polsce, po raz pierwszy została zaprezentowana w czasie Międzynarodowych Targów Motoryzacyjnych w Poznaniu.

Ateca to pierwszy SUV w gamie SEAT-a. Projektanci nie kryją, że jej naturalnym środowiskiem nie są bezdroża, lecz raczej miejskie zaułki. Z dumą wręcz zapewniają, że to perfekcyjne auto do codziennego użytku… w mieście i podkreślają związki modelu z Barceloną. Zdaniem Alejandro Mesonero, szefa Biura Projektów SEAT-a Ateca to samochód, „który mógł zostać zaprojektowany tylko w jednym miejscu na świecie. Projektanci, zainspirowani Barceloną, stworzyli precyzyjny projekt doskonale oddający pasję tworzenia.” Ateca ma odzwierciedlać swą sylwetką wyrazisty i nowoczesny charakter Barcelony: „energię tętniącego życiem miasta, inspirujące barwy oraz niepowtarzalną dynamikę.”

Po co SEAT-owi SUV, którego naturalnym środowiskiem jest miasto? To proste: takie auto trzeba mieć w gamie. Dlaczego? Jasno wyjaśnia to producent: „Segment SUV jest najszybciej rosnącym segmentem, a Ateca symbolizuje krok naprzód marki w budowaniu trzeciego filaru firmy, obok modelu Leon oraz Ibiza.”



Trzeba przyznać, że SEAT i tak długo opierał się modzie, a swój pierwszy model z tego segmentu zaprezentował dopiero, gdy SUV-y przestały być rynkową ekstrawagancją, a stały się niezbędnym uzupełnieniem oferty modelowej.

Całkiem zgrabny (jak na SUV-a)
Z zewnątrz Ateca jest typowym przedstawicielem swego segmentu. Jej sylwetka wpisuje się w ogólny trend projektowania crossoverów i SUV-ów niczym osobówek, które przedawkowały sterydy. Trzeba jednak przyznać, że hiszpańscy styliści wykazali się umiarem w pompowaniu muskulatury Ateki. W rezultacie auto jest - jak na SUV-a - nadzwyczaj zgrabne i przyjemne dla oka. Zdecydowanie może się podobać. Czasy, gdy określenie „stylowy” i „SUV” stanowiły oksymoron wydają się przechodzić do historii.

Z przodu auta dominują: wyrazista atrapa chłodnicy, mocno zaakcentowane światła LED i spore wloty powietrza. Lusterka zewnętrzne osadzone są na panelach drzwi – detal zwykle spotykany raczej w samochodach sportowych. Lekko prostokątne nadkola (czyżby podpatrzone u Jeepa?), obramowane na czarno zapewniają ciekawą oprawę dla felg, których wymiary osiągają średnicę 19 cali. Uwagę zwraca tył z nisko osadzonym wgłębieniem na tablicę rejestracyjną.

Projektanci nie zaszaleli z wielkością auta, co wyszło mu tylko na dobre. Przy długości 4,3 m, szerokości 1,8 m i wysokości 1,6 m jest mniejszy niż większość konkurencji (jest krótszy np. od Renault Kadjar, czy Kii Sportage). Szczególnie interesująco wygląda w porównaniu do konkurencyjnych modeli z grupy Volkswagena. Od VW Tiguana (którego druga generacja debiutowała prawie równolegle z Ateką) jest mniejszy, od Skody Yeti – wyraźnie większy. Jest więc propozycją pośrednią, która nikomu we własnym domu nie zagrozi.

Spokojne wnętrze
Przy niezbyt wielkich wymiarach zewnętrznych Ateca zaskakuje pozytywnie pojemnością wnętrza. Cztery osoby wygodnie spędzą w niej czas nawet długiej podróży. Co więcej, mogą zabrać ze sobą całkiem sporo bagażu, gdyż pojemność bagażnika to aż 510 litrów pojemności w wersji podstawowej lub 485 litrów w wariancie 4Drive. To więcej niż oferuje konkurencja (np. Nissan Qashqai – 401 litrów, Renault Kadjar – 472 litry, Subaru XV – 380 litrów). Dobrym rozwiązaniem jest podwójna podłoga, pod którą można ukryć różne drobiazgi, jak i składane tylne siedzenia. Dodatkowym atutem SEAT-a  są  elektrycznie i bezdotykowo otwierane drzwi bagażnika. Wystarczy przesunąć stopą pod tylnym zderzakiem, a bagażnik otworzy się lub zamknie samoczynnie. Zmyślne rozwiązanie, zwłaszcza kiedy obie ręce kierowcy są zajęte zakupami, walizkami czy sprzętem sportowym.

Nowocześnie zaprojektowany kokpit nawiązuje stylistyką do pozostałych modeli SEAT-a. Jest spokojny i uporządkowany. Żadnych szaleństw, fantastycznych form czy zawiłych deseni a la Gaudi. Królują: spokój i rzeczowość. Elementy sterowania są zgrupowane blisko siebie, a komponenty informacyjne, takie jak wyświetlacz systemu informacyjno-rozrywkowego, pozostają wygodnie rozmieszczone blisko kierowcy. Pośrodku deski rozdzielczej dominuje 8-calowy ekran dotykowy systemu Media System Plus z funkcjami łączności Full Link, w tym odczytywaniem i dyktowaniem wiadomości tekstowych. Dostępny jest w standardzie najwyższej wersji wyposażenia Xcellence, a w Style - za dopłatą.

Asystent na każdą okazję
Nowy SEAT oferuje kierowcy szeroki wachlarz systemów wspomagania. Asystenci jazdy w korku, parkowania, system kamer 360° – to tylko niektóre przykłady oferowanych technologii. Traffic Jam Assist to system, który pomaga w ruchu miejskim. Podczas jazdy automatycznie przyspiesza i hamuje, a powyżej 60 km/h pomaga utrzymać prędkość i zapobiega zmianie pasa ruchu.

Kolejna funkcja – Emergency Assist – w przypadku utraty świadomości kierowcy na skutek znużenia lub zasłabnięcia wysyła dźwiękowe ostrzeżenie, a następnie zaczyna pulsacyjnie hamować. Jeśli system nadal nie wykryje aktywności prowadzącego, zatrzymuje pojazd. Dodatkowo, nowego SEAT-a wyposażono w system kamer 360°, zapewniający pełny widok dookoła samochodu, w tym z lotu ptaka. Dla kierowcy to świetne udogodnienie, pomagające dostrzec trudno zauważalne obiekty podczas parkowania lub manewrów w gęstym ruchu.


Dzięki technologii Park Assist 3.0 samochód parkuje praktycznie sam. Kierowcy pozostaje jedynie kontrola hamulca i gazu (oraz sprzęgła w przypadku przekładni manualnych). Dodatkowo układ SEAT Drive Profile pozwala dostosować auto do własnych upodobań i charakteru jazdy. Kierowca może wybierać między profilami: normalnym, ekonomicznym oraz indywidualnym. Wersja z napędem na wszystkie koła umożliwia również wybór jazdy po śniegu, w terenie nierównym i górzystym. Zapewne obecność tych wszystkich systemów wspomogła Atekę podczas testów bezpieczeństwa prowadzonych przez Euro NCAP, gdyż auto otrzymało maksymalną liczbę pięciu gwiazdek w testach.

Moc jest z Ateką
Seat wyposażył swego SUV-a do wyboru, w dwa silniki benzynowe: 1,0 TSI o mocy 115 KM oraz 1,4 TSI o mocy 150 KM i funkcji odłączania dwóch cylindrów przy małym obciążeniu. Ta ostatnia jednostka wydaje się stworzona dla Ateki. Ujmuje kulturą pracy i lekkością, z jaką daje sobie radę z ważącym prawie 1,4 tony autem. Nawet górskie serpentyny okolic Barcelony nie robiły na silniku wrażenia. Zachowuje on przy tym umiarkowany apetyt na paliwo, choć do deklarowanej przez producenta wartości 6,2/100 km w jeździe mieszanej, pojazd z napędem na cztery koła raczej się nie zbliża. Za to do 100 km/h przyspiesza w przyzwoite 9 s.

Miłośnikom diesli SEAT oferuje dwie jednostki napędowe: 1,6 TDI o mocy 115 KM oraz 2,0 TDI o dwóch wariantach mocy - 150 lub 190 KM. Szczególnie silnik 1,6 TDI, choć nie zachwyca przyspieszeniem (deklarowanym na poziomie 11,5 s. do 100 km/h), to z pewnością sprawi przyjemność zwolennikom oszczędnej jazdy, spalając (według producenta) 4,2 l w cyklu mieszanym. Należy jednak pamiętać, że z tą jednostką otrzymujemy auto jedynie z napędem na jedną oś.


SEAT deklaruje, że żywiołem Ateki jest miasto, jednak prawie 19-centymetrowy prześwit oraz system napędu na cztery koła, sprawiają, że auto dysponuje nadzwyczaj dobrymi właściwościami terenowymi i poradzi sobie także poza idealnie wylanym asfaltem. Mogliśmy przekonać się o tym prowadząc Atekę przez specjalny tor przeszkód, usytuowany, jakże by inaczej, w centrum Barcelony. Hiszpański SUV oferuje pod tym względem więcej niż można było się spodziewać po jego bulwarowym wyglądzie.

Dla każdego coś miłego
Ateca kusi nie tylko iberyjskim wdziękiem, ale również szeroką ofertą cenową, dostosowaną do potrzeb i upodobań kupującego. Już za 77 tys. zł otrzymamy najprostszą wersję Reference, z 1-litrowym silnikiem benzynowym, ręczną skrzynią biegów i napędem na jedną oś. Najtańsza wersja z silnikiem benzynowym 1,4 kosztuje prawie 96 tys zł, a o 8 tys. zł więcej zapłacimy za Atekę 1,4 z 7-stopniową, automatyczną przekładnią DSG. Jeśli zależy nam na napędzie na 4 koła, to musimy liczyć się z wydatkiem co najmniej ok. 110 tys. zł. Topowa wersja Xcellence 4Drive ze 190-konnym silnikiem wysokoprężnym i 7-stopnią, automatyczną przekładnią DSG kosztuje ponad 146 tys. zł.

Autor: Dariusz Balcerzyk
Odnośniki
 
comments powered by Disqus
 
Reklama

Szukasz konkretnego artykułu? Wpisz szukane słowo lub frazę.

Szukaj
Wyszukiwanie zaawansowane